Zarżnięty dla naszego zbawienia...
Dobra Nowina, no tak, krzyż, ekzekucja, zmartwychwstanie, przecież to już dobrze znamy, mówicie,może byś napisał o czymś nowym, ten krzyż my już dobrze znamy.
Jest angielskie powiedzenie,familiarity breeds contempt, dosłownie po naszemu to,znajomość rodzi pogardę. Kiedy coś już słyszeliśmy wiele razy, wtedy poprostu myślimy że już to znamy i odkładamy do szuflady. Ale krzyż to nie jakieś wprowadzenie do “głębszej wiedzy” Chrześcijańskiej, krzyż to samo sedno naszej wiary. Krzyż to tak jak lodowiec, na powierzchni widzimy tylko 1%, ale pod wodą jest 99% której nie widzimy. A więc dlaczego krzyż, dlaczego akurat zarżnięty?
Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły. (Dzieje Apostolskie 4:27)

W Nim mamy odkupienie przez Jego krew - odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski.(List do Efezjan 1:7).
Święta krew Jezusa, obmywa mnie od każdego grzechu! Cudowna krew Jezusa, ta cudowna Jego śmierć i zmartwychwstanie, to moja jedyna nadzieja. Oh jak pewną kotwice mamy we krwi Jezusa. Nie bój się! Uchwyć się krzyża, nie masz pewności? Czy dalej myślisz że Bóg się gniewa? Uchwyć się krzyża, a kiedy przed Nim staniesz tego Dnia, krzyż będzie twoją jedyną chlubą, ponieważ wszystko inne nie będzie miało przed Nim wartości, krzyż jest kluczem do nieba.


Comments(0) Login to Post Comments