Usprawiedliwienie przez moralność: Jestem lepszy od ciebie!
Pamietam jak studiowałem prawo w szkole średniej, brałem wtedy 3 przedmioty które ściśle koncentrowały się na prawie, polityce i administracji. Jednego dnia podczas klasy nauczyciel podzielił nas na trzy grupy i zadał nam następujące pytanie: “Wyobraście sobie że jesteście na wielkim okręcie który się rozbił. Pięcioro osób dostało się do łodzi ratunkowej która może tylko utrzymać cztery osoby. A oto jest lista osób na łodz ratunkowej: małe dziecko, doktor, prawnik, kulawy starzec i matka. Aby łódź mogła płynąć bez problemu jedna osoba MUSI być wyrzucona poza burtę. Kogo wyrzucicie poza burtę? Po długiej naradzie wszystkie trzy grupy zdecydowały się aby wyrzucić prawnika. Nie pamiętam dokładnie dlaczego prawnika ale tak jakoś wyszło, chyba dlatego że jest ich wielu na świecie. Podaję ten poszczególny przykład ponieważ żyjemy w świecie który ma mentalność “jestem lepszy od ciebie”, żyjemy w świecie który daje człowiekowi znaczenie po przez to co ma, kim jest i ile dobrego uczynił w tym świecie, a więc dlaczego tak akurat nasz świat operuje, dlaczego w takich kategoriach “jestem lepszy od ciebie?”
Muszę zacząć od tego że nie jestem przeciwko moralności, przeciwine jestem za, moralność jest dobra, jest dana nam przez Boga lecz jak każda inna rzecz była popsuta przez upadek, nawet nasza “moralność” potrzebuje być odkupiona. O co mi chodzi? Chodzi o to że nasza moralność jest motywowana poprzez mentalność “będę dobry bo chcę pokazać innym że jestem lepszy od nich.” Tutaj mam problem. Kiedy Adam i Ewa byli w Ogrodzie Eden przed upadkiem Bóg dawał im znaczenie ich tożsamości. Więcej na ten temat możecie przeczytać w artykule “Na golasa.” Adam i Ewa żyli w raju gdzie Bóg dawał im znaczenie, ich wartość pochodziła od Boga, Bóg dyktował i mówił im że są piękni. Jednak kiedy grzech wszedł na świat Adam i Ewa zaczeli szukać tożsamości gdzieś indziej, nie od Boga ale od siebie oraz od rzeczy i świata dokoła nich. Dzisiaj moralność jest motywowana po przez pychę i zazdrość, moralność staje się naszym “usprawiedliwieniem” szukamy akceptacji od Boga i od innych po przez to co robimy, kim jesteśmy, jak wyglądamy i ile zarabiamy. Jako upadli ludzie próbujemy odkupić się po przez pieniądze, teraz zarabiam dużo to daje mi znaczenie. Może próbujesz się odkupić po przez swój wygląd fizyczny. Dlaczego tyle obsesji z wyglądem fizycznym? Szukamy akceptacji od innych aby widzieli nasze piękno i kiedy mówią nam że jesteśmy piękni wtedy czujemy się odkupieni.
Jako ludzie szukamy aprobaty i akceptacji od innych aby powiedzieli nam kim jesteśmy! Jednak jako upadli ludzie nie wiemy kim naprawdę jesteśmy i co tak naprawdę potrzebujemy. W tym chaosie moralności nadal czujemy brak i nadal biegniemy za tym co nie może nam powiedzieć kim jesteśmy. Usprawiedliwienie przez moralność jest pękniętym lustrem które niewyraźnie i w rozmazany sposób ukazuje obraz tego kim jesteśmy, oczywiście jest to zniekształcony obraz, obraz który nie pokazuje prawdy. Kiedy człowiek powiedział “nie” Bogu wtedy człowiek rozpoczoł podróż w poszukiwaniu siebie samego po przez siebie. Jednak kto zna mercedesa? Czy mechanik od BMW? Czy mechanik od Audi? Nie! Mercedesa zna mechanik od mercedesa. Jak by to wyglądało gdybym chciał rozgryść Mercedesa za pomocą manualu BMW? Taki katalog by wcale mi nie pomógł, potrzebuje katalog mercedesa a nie BMW!
Tylko Bóg może nam powiedzieć kim jesteśmy ponieważ on nas stworzył. Jednak kiedy szukamy odpowiedzi u siebie i u innych to tak jakby ktoś wlewał wodę do samochodu zamiast benzyny. To nie działa! Moralność nas nie odkupi! Jest coś wyższego od motywu “jestem lepszy od ciebie” Jezus nazywa to miłość. Jakie jest największe przykazanie ktoś kiedyś spytał się Jezusa. Może ta osoba myślała że Jezus zacznie cytować dekalog, jednak Jezus mówi całkiem coś innego:
Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.(Ew. Mateusza 22:36-40).
A więc jest odpowiedź! Miłość! Moralność płynąca z czystego serca które najpierw pragnie oddać chwałe Bogu a potem także zadbać o dobro bliźniego jest prawdziwą motywacją do moralności. W tym wszystkim gdzie jestem “ja”? Gdzie się podział egoizm? Nie ma go! Prawo miłości jest właśnie tą czystą motywacją do moralności. Wtedy nie obchodzi nas nasza pozycja w łodzi ratunkowej, ten obraz naszej tożsamości staje się nieistotny ponieważ wiemy że jesteśmy bezwarunkowo kochani przez Boga który stworzył nas i że to On mówi nam że jesteśmy piękni że jesteśmy warci nawet tego aby On stał się człowiekiem i umarł w naszym miejscu! Kiedy Bóg mówi nam kim jesteśmy wtedy możemy naprawdę żyć, możemy kochać bezwarunkowo, możemy żyć moralnie bo jesteśmy motywowani przez prawo miłości które daje nawet wtedy kiedy nic nie otzrymuje w zamian. Usprawiedliwienie przez moralność jest naszym “liściem” jednak kiedy Bóg nam mówi kim jesteśmy, wtedy możemy zdjąć liść i naprawdę żyć w wolności motywowani po przez prawo miłości. Tak jak samochód nie może jeździć bez benzyny, tak człowiek nie może żyć bez Boga.
Comments(0) Login to Post Comments