Czy Bóg się bawi z nami w chowanego?
Chyba każdy bawił się w gre “w chowanego” kiedy byli mali. W moim przypadku była to dla mnie najlepsza zabawa ponieważ kiedy ja miałem się chować to nawet potrafiłem uciec na podwórko i schować się w budzie dla psa i siedzieć tam aż tak długo dopóki mnie ktoś nie znajdzie. Oczywiście celem zabawy jest aby się tak dobrze schować aby ta druga osoba nie mogła ciebie znaleść. Kiedy rozmawiam z ludźmi na temat Boga to często właśnie słyszę to porównanie że Bóg się bawi z nami w chowanego. Jednak czy jest to dobre porównanie, czy rzeczywiście Bóg się bawi z nami w chowanego?
Kiedy patrzę przez pryzmat histori na naszą cywilizację “homo sapiens” to widzę jedną powrzechną prawdę; człowiek jest duchowym stworzeniem. Czy jest to prastara Grecja, Imperium Rzymskie, Jeruzalem, Wyspy w Indonezji, od najbardziej zaawansowanej cywilizacji do najbardziej prymitywnej, znajdziemy nasienia duchowności. Może wydaje się dla nas to prymitywne kiedy gdzieś w Afryce ludzie zabijają kury i kropią krew na jakiś kamień przed jakimś pomnikiem, jednak nawet w tej prymitywnej części świata ludzie rozumią że trzeba zapłacić za grzech i że istnieje Ktoś kto jest ponad nami. A więc z kąd się to bierze, to uniwersalne nasienie poznania Boga?
W Liście do Rzymian 1:19-21 pisze tak:
To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.
Cały świat krzyczy na nas: gwiazdy mówią, Bog nas stworzył, słońce i księżyc krzyczą: Bóg nas stworzył! Cały świat jest przepełniony śladami Boga! Dlaczego ludzie z natury są duchowi? Jeśli duchowność jest rezultatem ewolucji i tego że człowiek się rozwija, to dlaczego duchowność jest uniwersalna? Chodzi o to że nasza duchowość poprzedza naszą egzystęcje. My jesteśmy stworzeni z naturalnym pragnieniem duchowości.
Wyobraście sobie że Bóg gdzieś tam w niebie wysoko gdzie ludzkie oko nie sięga gada sam do siebie tak: “Ha no teraz się schowam, tak się ukryję aby ludzie mnie nie znaleźli, to będzie dopiero ubaw!” Nie myślę że Bóg akurat tak myśli, wręcz przeciwnie! On chce być znaleziony, On daje nam znaki swego istnienia! Problem polega na tym czy my zdecydujemy się na to aby je zauważyć?
Było by o wiele łatwiej gdyby Bóg na niebie wypisał dużymi literami “To ja Bóg, chcę wam powiedzieć że istnieje!” Było by to o wiele prostrze co nie? Jednak nadal jego ślady są widzialne na tej ziemi! Fakt że Adam i Ewa chodzi z Bogiem w Eden było jednym z błogosławieństw tego że żyli w świecie w którym nie było grzechu. Dlatego że dzisiaj grzech stał się uniwersalną cząstką naszego świata, Bóg który jest święty musiał częściowo usunąć się od nas dlatego myślę że nie jest zawsze łatwo Go znaleść, ale znowu nie jest to jakaś zagadka bo On daje znaki swej egzystęcji tego że On jest, był i będzie!
Czy Bóg się bawi z nami w chowanego? Nie, On taki podły nie jest! Bóg jest miłością, dlatego przemawiał do nas przez proroków w Pismach ale w tych ostatecznych czasach sam stał się człowiekiem i przyszedł tu do nas aby osobiście nam powiedzieć że istnieje i że nas kocha.
“Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna” (List do Hebrajczyków 1:1)
Jezus jest tym ostatecznym dowodem że Bóg chce być przez nas poznany i że On wcale nie bawi się z nami w chowanego. Jezus osobiście na krzyżu udowodnił swą miłość wobec grzesznego świata i stał się w oczach świata przekleństwem, abyśmy przez Jego śmierć mogli odziedziczyć Boże błogosławieństwo (List do Galacjan 3:10-14). Bóg nie bawi się z nami w chowanego, krzyż był publicznym dowodem tego że Bóg chce abyśmy Go poznali...
Comments(0) Login to Post Comments