Cena jaką Maria zapłaciła za wiarę w Boga...

Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa! (Ew. Łukasza 1:38)

Bóg działa  przez ludzi. Bóg działa przez słabych ludzi. Bóg działa przez grzesznych ludzi. Bóg działa  przez facetów. Bóg działa przez kobiety. Boża moc ukazuje się w słabości (II List do Koryntian 4:7). W te nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, zanim zasiądziemy do stołu, zanim rozpakujemy prezenty, zaśpiewamy kolędy, podzielimy się opłatkiem, zanim to wszystko zrobimy, chciałbym abyśmy się przenieśli w czasie do miasteczka Nazaret w prowincji Galilejskiej około roku 1 n.e. Chciałbym przedstawić wam Marię matkę Jezusa której nieznacie, chciałbym namalować wam portret „Świętej Panienki” jak ją nazywacie, ale nie pędzlem tradycji oraz naszego Polskiego folkloru ale pędzlem Pisma Świętego i tego jak ono przestawia prawdziwy obraz życia Mari, matki Jezusa, a teraz pozwólcie że przeniesiemy się w czasie...

W małym miasteczku Nazaret mieszkała młoda kobieta w wieku między 12-16 lat, a na imię miała Maria. Maria była dziewicą i była zaręczona z Józefem który pochodził z rodu Dawida (Ew. Łukasza 1:27).  Maria miała wielkie plany na przyszłość! W końcu była zaręczona, marzenie każdej młodej kobiety, aby wyjść zamąż, ubrać czystą białą suknię która symbolizuje czystość seksualną, tak Maria czekała na ten dzień! Jednak jednego dnia ukazał się jej aniół Gabriel który powiedział jej że zajdzie w ciąże przez moc Ducha Świętego i porodzi syna któremu ma dać imię Jezus bo On zbawi swój lud z jego grzechów (Ew. Mateusza 1:21).

Kiedy Maria usłyszała te słowa, jako pokorna młoda dziewczyna ufała Jahwe, ufała Jego bezwarunkowej miłości która jest wierna. Maria wiedziała że już nie będzie mogła ubrać tej białej pięknej sukni, Maria rozumiała że Józef może ją zostawić niewierząc jej opowieści o „poczęciu przez Ducha Świętego”, Maria wiedziała że ludzie będą mogli się z niej naśmiewać i nazywać ją dziwką (Ew. Jana 8:41). Maria wiedziała że może być spalona lub ukamienowana za podejrzenie o cudzołóstwo (Lewiticus 21:9, Deutronomium 22:22).  Choć to wszystko było na jej sercu i chociaż Maria nie była księdzem, pastorem lub teologiem, wystarczyło to że miała relację z Bogiem aby w prosty dziecinny sposób odpowiedzieć „Tak”, „oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa.”

Czy zastanawialiście się co by się stało gdyby Maria powiedziała „nie?” Oczywiście kiedy Bóg działa to wszysto się układa i napewno znalazł by kogoś innego aby zastąpił Marię, jednak jeśli Maria powiedziała by „nie” ze względu na swoją reputację to Jezus nigdy by się nie narodził, a my dalej bylibyśmy w naszych grzechach. Oczywiście jest to niemożliwe aby Maria powiedziała „nie” Bóg jest w kontroli i Jego wola zawsze się spełnia, chcę tylko abyśmy zważyli sytuację i spostrzegli fakt że Bóg działa przez ludzi, Bóg używa to co słabe i światu nieznane. Ta młoda Galilejska dziewczyna była narzędziem po przez które Bóg przyniósł na świat nasze Zbawienie; Jezusa!

Podczas tych Świąt nie zmarnujcie tego czasu, poświęćcie go refleksji na Piśmie Świętym które wskazuje na Jezusa, nasze zbawienie. Może czytacie to niewierząc temu co piszę, jeśli mi niewierzycie to zapraszam abyście sami zajrzeli do Biblii i zobaczyli Jezusa, Marię oraz cały plan Bożego zbawienia ludzkości w taki sposób jak opowiada go Pismo Święte a nie nasza tradycja lub folklor.