<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Nasz Blog</title>
<link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/</link>
<description></description>
<lastBuildDate>Thu, 28 Apr 2011 19:25:36 GMT</lastBuildDate>
<language>en-us</language>
<copyright>Copyright 2011 Polonia z Jezusem</copyright>
<item>
  <title>Gdzie oni są dzisiaj? </title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/gdzie-oni-s-dzisiaj/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/gdzie-oni-s-dzisiaj/</guid>
  <pubDate>Mon, 25 Apr 2011 17:43:31 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p><img src="http://2.bp.blogspot.com/-xvDBFAgI02M/TbTEgSqk1OI/AAAAAAAABAg/o0ixrsj32zA/s320/grave.jpg" />Stalin jest w grobie, Lenin jest w grobie, Budda jest w grobie, Jan Paweł II jest w grobie, Maryja jest w grobie, Napoleon Bonaparte jest w grobie, Jan III Sobieski jest w grobie, Prezydent Kaczyński jest w grobie, Neron jest w grobie, Piłat jest w grobie, Herod jest w grobie, moja babcia jest w grobie i jednego dnia ja i ty będziemy w grobie.<br /><br /></p>

<p><a name="more"></a></p>
<a imageanchor="1" href="http://4.bp.blogspot.com/-dc9boslOQwY/TbTEk_5kRUI/AAAAAAAABAk/JDcHq9Rmfu0/s1600/empty-tomb.jpg"><img width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-dc9boslOQwY/TbTEk_5kRUI/AAAAAAAABAk/JDcHq9Rmfu0/s320/empty-tomb.jpg" height="171" border="0" /></a>
<p><br />Jezus Chrystus powstał zmartwych! Umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia. To nie bajki. Jeszcze nikt nie znalazł Jego ciała aby powiedzieć, &ldquo;to są zwłoki Jezusa Chrystusa z Nazaretu.&rdquo; Nikt jeszcze tego nie udowodnił ponieważ nie mogą znaleść Jego ciała. Hmm, dlaczego? Jezus powstał zmartwych. Jezus jest pierwszym typem nowej generacji, jest życie poza grobem w Jezusie! TYLKO Jezus może ciebie zbawić ponieważ TYLKO On powstał zmartwych.</p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Nieśmiertelny</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/niemiertelny/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/niemiertelny/</guid>
  <pubDate>Thu, 21 Apr 2011 17:47:53 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<a imageanchor="1" href="http://3.bp.blogspot.com/-XamUUn6p5vk/Ta-DsG5iQaI/AAAAAAAABAY/S9Xqldc2Fgc/s1600/highlander3ls.jpg"></a>
<p>Pamiętam kiedy byłem małym chłopcem, jak bardzo fascynował mnie film&nbsp;Highlander (Nieśmiertelny)&nbsp;z Chrisopherem Lambertem w roli gł&oacute;wnej.</p>
<a imageanchor="1" href="http://3.bp.blogspot.com/-XamUUn6p5vk/Ta-DsG5iQaI/AAAAAAAABAY/S9Xqldc2Fgc/s1600/highlander3ls.jpg"><img width="237" src="http://3.bp.blogspot.com/-XamUUn6p5vk/Ta-DsG5iQaI/AAAAAAAABAY/S9Xqldc2Fgc/s320/highlander3ls.jpg" height="320" border="0" /></a>


<p>&nbsp;</p>
<p>Connor Macleod grany przez Lamberta zostaje nieśmiertelnym rycerzem, i może być tylko zabity jeśli jego głowa zostanie ucięta. Chciałem być jak Macleod, odważnym rycerzem kt&oacute;ry jest nieśmiertelny. Dzisiaj jako dorosły facet oglądałem ten film jeszcze raz, i muszę przyznać jak bardzo się myliłem co do mojego idola. Nieśmiertelny kt&oacute;ry może być tylko zabity&nbsp;&nbsp;poprzez ścięcie głowy? Co za ironia!<br /><br /><br />Strach śmierci, niechęć do śmierci, walka ze śmiercią, te wszyskie frazy pokazują jak bardzo nie nawidzimy śmierci. Tak, akceptujemy ją kiedy nadchodzi, aczkolwiek nigdy nie jest mile widziana. Coś w głębi naszego serca m&oacute;wi nam, &ldquo;to nie normalne, powinniśmy żyć wiecznie, powinniśmy być nieśmiertelni,&rdquo; Mam pytanie do was, czy zgadzacie się że na tym świecie jest grzech? Nie musisz nazywać &ldquo;to&rdquo; grzechem, czy zgadzacie się że na tym świecie istnieje zło? Jest wiele pogląd&oacute;w dlaczego ten świat jest popsuty i dlaczego ludzie się nawzajem nienawidzą, jednak musimy się zgodzić że problemy (zło, grzech) nie istnieją w izolacji, one zawsze&nbsp;są związane z ludźmi. Zmiana środowiska nie zmieni sytuacji, tam gdzie są ludzie tam są problemy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<a imageanchor="1" href="http://3.bp.blogspot.com/-NjmxInwcsfk/Ta-Dv_HfDKI/AAAAAAAABAc/CJC8A25pwJQ/s1600/DragonSlayer1.jpg"><img width="177" src="http://3.bp.blogspot.com/-NjmxInwcsfk/Ta-Dv_HfDKI/AAAAAAAABAc/CJC8A25pwJQ/s320/DragonSlayer1.jpg" height="320" border="0" /></a>


<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
Rodzaj ludzki ma uniwersalną chorobę grzech kt&oacute;ra powoduje śmierć. W Liście do Rzymian 5:12 pisze tak:
<p>Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten spos&oacute;b śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli.</p>
<a imageanchor="1" href="http://3.bp.blogspot.com/-NjmxInwcsfk/Ta-Dv_HfDKI/AAAAAAAABAc/CJC8A25pwJQ/s1600/DragonSlayer1.jpg"></a>
<p>Śmierć jest rezultatem grzechu, my nie dziedziczymy grzechu Adama (mamy swoje kt&oacute;re popełniliśmy tutaj na ziemi) ale dziedziczymy upadłą naturę Adama, grzeszną czyli śmiertelną naturę Adama. Adam dał nam śmierć! Jednak Jezus Chrystus przyszedł po to aby dać nam życie. Jezus jest jedynym człowiekiem-Bogiem kt&oacute;ry umarł, powstał zmartwych i wr&oacute;cił aby nam powiedzieć że śmierć została pokonana. Jezus jest nieśmiertelny, całkowicie! Nic mu nie grozi, On nie ma warunk&oacute;w jak Connor Macleod, Jezus pokonał śmierć raz na zawsze i nie może już umrzeć.&nbsp;<br /><br />Kt&oacute;ż może wydać wyrok potępienia? Chrystus Jezus, kt&oacute;ry poni&oacute;sł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i wstawia się za nami(Rzymian 8:34).<br /><br />Dzisiaj Jezus jest moim Idolem, On jest lepszy od Macleoda, On nie ma warunk&oacute;w co do swej nieśmiertelności. Kto jest twoim Idolem? Facet kt&oacute;ry pokonał śmierć i może dać ci życie wieczne, to jest Idol, to jestBohater, Jezus prawdziwie jest Nieśmiertelny!</p>
<p>&nbsp;</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Zarżnięty dla naszego zbawienia...</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/zarnity-dla-naszego-zbawienia/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/zarnity-dla-naszego-zbawienia/</guid>
  <pubDate>Sat, 16 Apr 2011 17:53:49 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>
<a href="http://3.bp.blogspot.com/-PW80RltNy3c/TanXSWHg-lI/AAAAAAAABAM/TI6p6pL1lsw/s1600/zar1.jpg" imageanchor="1"></a>
<p>Dobra Nowina, no tak, krzyż, ekzekucja, zmartwychwstanie, przecież to już dobrze znamy, m&oacute;wicie,może byś napisał o czymś nowym, ten krzyż my już dobrze znamy.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;
<a href="http://3.bp.blogspot.com/-PW80RltNy3c/TanXSWHg-lI/AAAAAAAABAM/TI6p6pL1lsw/s1600/zar1.jpg" imageanchor="1"><img border="0" height="304" src="http://3.bp.blogspot.com/-PW80RltNy3c/TanXSWHg-lI/AAAAAAAABAM/TI6p6pL1lsw/s320/zar1.jpg" width="320" /></a>


Jest angielskie powiedzenie,familiarity breeds contempt,&nbsp;dosłownie po naszemu to,znajomość rodzi pogardę.&nbsp;Kiedy coś już słyszeliśmy wiele razy, wtedy poprostu myślimy że już to znamy i odkładamy do szuflady. Ale krzyż to nie jakieś wprowadzenie do &ldquo;głębszej wiedzy&rdquo; Chrześcijańskiej,&nbsp;krzyż to samo sedno naszej wiary. Krzyż to tak jak lodowiec, na powierzchni widzimy tylko 1%, ale pod wodą jest 99% kt&oacute;rej nie widzimy. A więc dlaczego krzyż, dlaczego akurat&nbsp;zarżnięty?<br /><br /><br /></p>
Krzyż Jezusa Chrystusa jest radykalnym wybawieniem. Albo sami możemy się zbawić albo i nie. Nie ma tak i nie, jest tylko jedna odpowiedź. Ewangelia jest dobrą nowiną ponieważ oferuje całkowicie radykalny spos&oacute;b na pojednanie człowieka z Bogiem; po przez śmierć. Jezus nie był przypadkiem, On nie był &ldquo;w złym miejscu i w złym czasie&rdquo;, On &ldquo;nie miał pecha&rdquo; ale jak było przepowiedziane już dawno temu przez Prorok&oacute;w, On się po to narodził aby umrzeć za nasze grzechy!
<p>Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze&nbsp;Twemu, Jezusowi, kt&oacute;rego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły. (Dzieje Apostolskie 4:27)</p>
<p><img src="http://3.bp.blogspot.com/-tCNqYq6T2Oc/TanXVC1jSZI/AAAAAAAABAQ/mhj-E28eKDQ/s320/zar2.jpg" /><br /></p>
<a href="http://3.bp.blogspot.com/-tCNqYq6T2Oc/TanXVC1jSZI/AAAAAAAABAQ/mhj-E28eKDQ/s1600/zar2.jpg" imageanchor="1"></a>
<br />
Krzyż jest radykalny ponieważ B&oacute;g m&oacute;wi człowiekowi,&nbsp;nie możesz się samemu zbawić, potrzebujesz Mnie!&nbsp;Krzyż to Boża odpowiedź do ludzkiego humanizmu,&nbsp;nie możesz!&nbsp;Dlatego zbawienie jest darem, dlatego Jezus jest Panem, dlatego my jesteśmy żebrakami, a On dawcą. Tak, Jezus został zarżnięty dla naszego zbawienia, i powstał zmartwych dla naszego usprawiedliwienia. Bez Jezusa nie ma nadziei. Poddaję się, nie mogę samemu, ta łaska rozpoczeła we mnie zbawienie i ona je dokończy. Moje uczynki, nawet te dobre w por&oacute;wnaniu z Jezusem to tylko gn&oacute;j.
<p>W Nim mamy odkupienie przez Jego krew - odpuszczenie występk&oacute;w, według bogactwa Jego łaski.(List do Efezjan 1:7).</p>
<p><br /></p>
</p>
<p>Święta krew Jezusa, obmywa mnie od każdego grzechu! Cudowna krew Jezusa, ta cudowna Jego śmierć i zmartwychwstanie, to moja jedyna nadzieja. Oh jak pewną kotwice mamy&nbsp;we krwi Jezusa. Nie b&oacute;j się! Uchwyć się krzyża, nie masz pewności? Czy dalej myślisz że B&oacute;g się gniewa? Uchwyć się krzyża, a kiedy przed Nim staniesz tego Dnia, krzyż będzie twoją jedyną chlubą, ponieważ wszystko inne nie będzie miało przed Nim wartości,&nbsp;krzyż jest kluczem do nieba.</p>
<p>&nbsp;<img src="http://2.bp.blogspot.com/-cXiwvB_NdXQ/TanXbri40TI/AAAAAAAABAU/dwvOaO0w37c/s320/zar3.jpg" /></p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Wehikuł Czasu?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/wehiku-czasu/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/wehiku-czasu/</guid>
  <pubDate>Wed, 13 Apr 2011 19:25:36 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>



</p>

<p>Filmy takie jak&nbsp;Back to the Future&nbsp;z Michael J. Fox,&nbsp;Star Trek&nbsp;no i&nbsp;Star Gate,przedstawiają nasze ludzkie pragnienie poruszenia się do przyszłości lub powrotu do przeszłości.</p>
<p><img src="http://3.bp.blogspot.com/-BMdM03SD_oU/TaUBsQlu7LI/AAAAAAAABAA/xMCmykp_b2k/s320/future.jpg" /></p>
<p>



</p>

<p>Do przyszłości bo chcielibyśmy ją znać, a do przeszłości aby ją zmienić. Wehikuł czasu m&oacute;głby zmienić nasze życie. Taka maszyna może służyć ku dobremu, może zapobiec wojnie,&nbsp;&nbsp;morderstwom, etc. Aczkolwiek taka maszyna w złych rękach może wyrządzić wiele złego. A tak w og&oacute;le czy jest to możliwe aby poruszyć się do przodu w czasie lub wstecz? Czy Pismo Święte m&oacute;wi nam coś na temat wolnych wybor&oacute;w i przeznaczenia?</p>
<p style="margin-bottom: 0in;">A więc czy podr&oacute;że do przyszłości lub przeszłości są możliwe? I tak i nie! Może moja odpowiedź was zdziwiła, jednak jeśli rozumiemy prawa fizyki to wtedy możemy przedstawić kilka ważnych fakt&oacute;w kt&oacute;re pomogą nam to zrozumieć. Po pierwsze czas nie istnieje! Że co? Tak to prawda czas jest iluzją. Nasz dwudziesto-cztero godzinny zegarek jest wynalazkiem ludzkim kt&oacute;ry pomaga nam ludziom tutaj na ziemi mierzyć czas czyli: jeden wielki moment teraźniejszości kt&oacute;ry dzielimy na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Słynny wz&oacute;r Alberta Einsteina&nbsp;E=mc2 po prostu m&oacute;wi że energia każdego ciała jest r&oacute;wnoważna jego masie w pr&oacute;żni. Jak już wcześniej wspomniałem w artykule&nbsp;B&oacute;g i Teoria Kwantowa,&nbsp;według Maxa Planka, istnieje inteligentna siła (matrix) kt&oacute;ra trzyma nasz cały wszechświat w ruchu (Ja nazywam go Bogiem). Jeśli ten matrix przestałby nas trzymać w ruchu to wtedy po prostu przestajemy istnieć, umieramy. Nasze ciała starzeją się ponieważ braknie im energii aby mogły podtrzymywać sw&oacute;j pierwotny kształt. Kiedy człowiek&nbsp;&nbsp;starzeje się to wtedy kształt ciała zmienia się. Ludzie martwi są bladzi, bez kształtu, po prostu widać że &ldquo;życie&rdquo; jest z nich wysączone.</p>
<img src="http://2.bp.blogspot.com/-5DhqxIEo-dc/TaUBvKY5sGI/AAAAAAAABAE/0Gfr7S9BS8g/s320/E%253Dmc2+Einstein.jpg" />
<a href="http://2.bp.blogspot.com/-5DhqxIEo-dc/TaUBvKY5sGI/AAAAAAAABAE/0Gfr7S9BS8g/s1600/E%253Dmc2+Einstein.jpg" imageanchor="1"></a>
<p>



</p>

<p>Ale co do czasu, jak już wspomniałem czas istnieje tylko tutaj na ziemi, musimy zrozumieć że wszystko jest względne. Einstein także sformułował teorię względności,&nbsp;to znaczy że wszystko jest względne dla dw&oacute;ch obiekt&oacute;w kt&oacute;re poruszają się w takiej samej prędkości. Kiedy stoisz na peronie i patrzysz się na poruszające się pociągi to wydaje się jakbyś to był ty kt&oacute;ry się porusza, aczkolwiek ty stoisz w miejscu, a pociąg porusza się do przodu. Kiedy mierzymy prędkość torpedy z poruszającego się samolotu na ziemi to wtedy dostaniemy złą prędkość ponieważ mierzymy prędkość samolotu i torpedy razem. Tylko pilot w samolocie może określić prawdziwą prędkość torpedy. Prędkość torpedy jest względna od pilota w powietrzu, a nie ludzi na ziemi kt&oacute;rzy stoją.</p>
<p style="margin-bottom: 0in;">Czas jest ponieważ go określiliśmy, jednak jeden długi moment teraźniejszej wieczności w kt&oacute;rym jesteśmy jest także przeszłością. Nasze oczy widzą moment kt&oacute;ry stał się sekundę temu, zanim światło dojdzie do naszych soczewek to tak naprawdę widzimy obraz przeszłości, a nie teraźniejszości.&nbsp;Super Nowa, gwiazda kt&oacute;ra wygasła jest obrazem z przeszłości. My jako ludzie poruszamy się &ldquo;w czasie&rdquo; a więc kiedy widzimy super nowe to tak naprawdę oglądamy obraz z przeszłości. Jednak jeśli moglibyśmy poruszać się i funkcjonować w szybkości światła, to wtedy zawsze bylibyśmy w teraźniejszości i wtedy moglibyśmy poruszać się do przyszłości, jeśli także nasze ciała potrafiłby utrzymywać niezmienną formę (kształt) niezależny od środowiska. A więc czy podr&oacute;że do przeszłości i przyszłości są możliwe? Tak i nie! Tylko B&oacute;g jest poza czasem, wieczny, nie stworzony dla kt&oacute;rego nie ma czasu. Myślę że po rezurekcji będziemy mieli ciała kt&oacute;re nie będą ograniczone do czasu i środowiska.</p>
<p>Ostatnio skończyłem oglądać serial pod tytułem&nbsp;Flash Forward.&nbsp;Był to serial w kt&oacute;rym na dwie minuty i siedemnaście sekund cały świat stracił przytomność i zobaczył swoją przyszłość. Tacy ludzie żyli dla przyszłości, a nie teraźniejszości. Każdy żył tak aby ich przyszłość się spełniła (jeśli była dobra) lub aby się nie spełniła jeśli była zła. Tacy ludzie nie potrafili żyć dniem dzisiejszym, to był po prostu kataklizm! W Księdze Powt&oacute;rzonego prawa 29:28 pisze tak:<br /><br />Rzeczy ukryte należą do Pana, Boga naszego, a rzeczy objawione - do nas i do naszych syn&oacute;w na wieki, byśmy wykonali wszystkie słowa tego Prawa.</p>
<p>&nbsp;<img src="http://2.bp.blogspot.com/-fN4p4gR30hA/TaUBzxKqrBI/AAAAAAAABAI/j9LX6Kezk4U/s320/flash.png" /></p>
<p>



</p>

<p>Jest pow&oacute;d dla kt&oacute;rego B&oacute;g nie chce abyśmy znali przyszłość:&nbsp;wolna wola i przeznaczenie. One nie są przeciwne sobie lecz tworzą słodką harmonie. B&oacute;g objawił nam to co chce abyśmy wiedzieli. To co wiemy, to co rozumiemy jest dla nas i jeśli będziemy słuchać się głosu Bożego to wtedy nasze przeznaczenie stanie się realnym. Nie bądź humanistą ale także nie bądź fatalistą. Przyszłość i to czego nie wiesz nie należy do ciebie. B&oacute;g daje ci &ldquo;dzisiaj&rdquo;&nbsp;Carpe diem!&nbsp;Nie marnuj czasu na to co nie jest w twoich rękach. Zajmij się tym co B&oacute;g ci objawił. Mark Twain powiedział tak,&nbsp;mnie nie martwią sprawy w Biblii kt&oacute;rych nie rozumie, ale martwią mnie te kt&oacute;re rozumie.&nbsp;A więc czego chce B&oacute;g? Co nam objawił?Boga się b&oacute;j i przykazań Jego przestrzegaj, bo cały w tym człowiek! (Ks. Koheleta 12:3)</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Odpoczynek</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/odpoczynek/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/odpoczynek/</guid>
  <pubDate>Sat, 09 Apr 2011 18:27:57 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[




<a href="http://2.bp.blogspot.com/-qr7Sy_sYLlA/TZ_Uw-zMLGI/AAAAAAAAA_o/RPpeMaKrEUw/s1600/resting.jpg" imageanchor="1"><img border="0" height="320" r6="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-qr7Sy_sYLlA/TZ_Uw-zMLGI/AAAAAAAAA_o/RPpeMaKrEUw/s320/resting.jpg" width="209" /></a>
Minął następny tydzień w pracy, jestem bardzo zmęczony! Jakieś wakacje dobrze bymi zrobiły. Niestety jak narazie nie mogę brać wolnego, dopiero w czerwcu. Czy czujecie się przybici, przygnębieni, zmęczeni w pogoni za życiem? Czy świat wisi na twych barkach i jest ci zbyt ciężko? Może już się poddaliście i poprostu już dalej biec nie możecie? Może jesteście jeszcze młodzi i m&oacute;wicie sobie &ldquo;do woli swawoli&rdquo; bo p&oacute;ki młodości w nas to w głowie siano, ale jak się zestarzejemy to będzie już za p&oacute;źno. Czy chcecie prawdziwie pozbyć się ciężaru i spocząć?<br /><br /><a name="more"></a><br />Przyjdźcie do Mnie wszyscy, kt&oacute;rzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie (Ew. Św. Mateusza 11:28-30).<br /><br />Czy nie wydaje się to jako paradoks co Jezus powiedział, czy nie jest to ironiczne? &ldquo;Weźcie moje jarzmo na siebie...&rdquo; Jak Jezus może dać nam odpoczynek kiedy nam każe brać jarzmo? Pozw&oacute;lcie że zadam wam pytanie,&nbsp;jakie jarzmo nosicie teraz i kto wam pomaga je nieść? Praca, rodzina, żona, mąż, choroba, problemy...lista jest nieskończona!<br /><br />Jednak Jezus m&oacute;wi abyśmy wzieli Jego jarzmo! Nie nasze ale Jego. Jarzma nie nosi się samemu, Jezus chce nam powiedzieć że kiedy weźmiemy Jego jarzmo to wtedy On je będzie ni&oacute;sł razem z nami. Jego jarzmo jest słodkie a ciężar lekki.&nbsp;Jeśli Jezus będzie na pierwszym miejscu w twoim życiu to wtedy odpoczniesz bo On będzie ni&oacute;sł ciężar razem z tobą, a wtedy będzie lżej. Samemu wystawiamy się tylko na poraszkę. Oddaj swoje ciężary, swoje troski Jezusowi teraz, cokolwiek ci leży na sercu, zawołaj do Niego teraz! Kiedy oddasz sw&oacute;j ciężar Jezusowi, chociaż idziesz z Nim w jarzmie to tak naprawdę już nie czujesz tego ciężaru ponieważ Jezus jest obok ciebie.]]></description>
</item>
<item>
  <title>Tyś jest o Boże!</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/ty-jest-o-boe/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/ty-jest-o-boe/</guid>
  <pubDate>Sat, 02 Apr 2011 18:20:30 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[




<a href="http://3.bp.blogspot.com/-NB8EcNjJxlY/TZaXJApt0KI/AAAAAAAAA_g/QHuXZnlvppA/s1600/mosesbush.gif" imageanchor="1"><img border="0" height="116" r6="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-NB8EcNjJxlY/TZaXJApt0KI/AAAAAAAAA_g/QHuXZnlvppA/s200/mosesbush.gif" width="200" /></a>
B&oacute;g nie ma początku ani końca. Czy jest to troche dziwne dla was? Pamietam kiedy byłem małym chłopcem pytałem sie dorosłych, &ldquo;a z kąd pochodzi B&oacute;g? Kto stworzył Boga?&rdquo; Takie pytania wydają nam się dziecinne, ale mogę wam powiedzieć że wielu dorosłych ma to samo pytanie. B&oacute;g?&nbsp;<br /><br /><a name="more"></a><br />W Psalmie 90 pisze że B&oacute;g jest od wiek&oacute;w, że chociaż my przeminiemy jak trawa to On dalej będzie. Niemiecki ateista Fryderyk Nietzsche w roku 1882 powiedział że B&oacute;g nie żyje. W roku 1890 Nietzsche oszalał, w roku 1900 Nietzsche umarł. Dzisiaj jest rok 2011, Nietzsche jest nadal martwy, a B&oacute;g dalej żyje. My jesteśmy jak trawa, rano wzrasta a pod wiecz&oacute;r więdnie.<br /><br />Słyszałem kiedyś Żydowską anegdote kt&oacute;rą powiedział mi m&oacute;j tata: Rabin spotkał młodego chłopca i m&oacute;wi mu, &ldquo;powiec mi gdzie mieszka B&oacute;g to dam ci 5 rubli.&rdquo; Chłopiec na to odpowiada, &ldquo;Rabin! Ja ci dam 10 rubli jak mi powiesz gdzie B&oacute;g nie mieszka!&rdquo; No tak, B&oacute;g jest wszechobecny!<br />
<a href="http://1.bp.blogspot.com/-Wd1Y4fvzNoE/TZaXNWIrcYI/AAAAAAAAA_k/uG45tCsRHt8/s1600/fiddler_on_the_roof_fiddler.gif" imageanchor="1"><img border="0" height="166" r6="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-Wd1Y4fvzNoE/TZaXNWIrcYI/AAAAAAAAA_k/uG45tCsRHt8/s200/fiddler_on_the_roof_fiddler.gif" width="200" /></a>
<br />Głupiec powiedział w swoim sercu, nie ma Boga. Nie bądź tym głupcem. Kiedy nadejdzie tw&oacute;j czas aby umrzeć( a jest to pewne) napewno staniesz przed Bogiem aby rozliczyć się za to życie kt&oacute;re On tobie dał. Jezus przyszedł aby szukać to co zagineło, Jezus przyszedł jako światło aby oświecić naszą ciemność. Jezus przyszedł aby doprowadzić nas do Boga.&nbsp;Czy na 100% pewny jesteś że nie ma Boga? Oddał byś życie za to zeznanie, &ldquo;Nie ma Boga?&rdquo; Tylko pamiętaj kiedy ty umrzesz On dalej jest i będzie!]]></description>
</item>
<item>
  <title>Cena jaką Maria zapłaciła za wiarę w Boga...</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/cena-jak-maria-zapacia-za-wiar-w-boga/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/cena-jak-maria-zapacia-za-wiar-w-boga/</guid>
  <pubDate>Mon, 13 Dec 2010 08:45:23 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p align="center">Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa! (Ew. Łukasza 1:38)</p>
<p>B&oacute;g działa&nbsp; przez ludzi. B&oacute;g działa przez słabych ludzi. B&oacute;g działa przez grzesznych ludzi. B&oacute;g działa &nbsp;przez facet&oacute;w. B&oacute;g działa przez kobiety. Boża moc ukazuje się w słabości (II List do Koryntian 4:7). W te nadchodzące Święta Bożego Narodzenia, zanim zasiądziemy do stołu, zanim rozpakujemy prezenty, zaśpiewamy kolędy, podzielimy się opłatkiem, zanim to wszystko zrobimy, chciałbym abyśmy się przenieśli w czasie do miasteczka Nazaret w prowincji Galilejskiej około roku 1 n.e. Chciałbym przedstawić wam Marię matkę Jezusa kt&oacute;rej nieznacie, chciałbym namalować wam portret &bdquo;Świętej Panienki&rdquo; jak ją nazywacie, ale nie pędzlem tradycji oraz naszego Polskiego folkloru ale pędzlem Pisma Świętego i tego jak ono przestawia prawdziwy obraz życia Mari, matki Jezusa, a teraz pozw&oacute;lcie że przeniesiemy się w czasie...</p>
<p>W małym miasteczku Nazaret mieszkała młoda kobieta w wieku między 12-16 lat, a na imię miała Maria. Maria była dziewicą i była zaręczona z J&oacute;zefem kt&oacute;ry pochodził z rodu Dawida (Ew. Łukasza 1:27).&nbsp; Maria miała wielkie plany na przyszłość! W końcu była zaręczona, marzenie każdej młodej kobiety, aby wyjść zamąż, ubrać czystą białą suknię kt&oacute;ra symbolizuje czystość seksualną, tak Maria czekała na ten dzień! Jednak jednego dnia ukazał się jej ani&oacute;ł Gabriel kt&oacute;ry powiedział jej że zajdzie w ciąże przez moc Ducha Świętego i porodzi syna kt&oacute;remu ma dać imię Jezus bo On zbawi sw&oacute;j lud z jego grzech&oacute;w (Ew. Mateusza 1:21).</p>
<p>Kiedy Maria usłyszała te słowa, jako pokorna młoda dziewczyna ufała Jahwe, ufała Jego bezwarunkowej miłości kt&oacute;ra jest wierna. Maria wiedziała że już nie będzie mogła ubrać tej białej pięknej sukni, Maria rozumiała że J&oacute;zef może ją zostawić niewierząc jej opowieści o &bdquo;poczęciu przez Ducha Świętego&rdquo;, Maria wiedziała że ludzie będą mogli się z niej naśmiewać i nazywać ją dziwką (Ew. Jana 8:41). Maria wiedziała że może być spalona lub ukamienowana za podejrzenie o cudzoł&oacute;stwo (Lewiticus 21:9, Deutronomium 22:22).&nbsp; Choć to wszystko było na jej sercu i chociaż Maria nie była księdzem, pastorem lub teologiem, wystarczyło to że miała relację z Bogiem aby w prosty dziecinny spos&oacute;b odpowiedzieć &bdquo;Tak&rdquo;, &bdquo;oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa.&rdquo;</p>
<p>Czy zastanawialiście się co by się stało gdyby Maria powiedziała &bdquo;nie?&rdquo; Oczywiście kiedy B&oacute;g działa to wszysto się układa i napewno znalazł by kogoś innego aby zastąpił Marię, jednak jeśli Maria powiedziała by &bdquo;nie&rdquo; ze względu na swoją reputację to Jezus nigdy by się nie narodził, a my dalej bylibyśmy w naszych grzechach. Oczywiście jest to niemożliwe aby Maria powiedziała &bdquo;nie&rdquo; B&oacute;g jest w kontroli i Jego wola zawsze się spełnia, chcę tylko abyśmy zważyli sytuację i spostrzegli fakt że B&oacute;g działa przez ludzi, B&oacute;g używa to co słabe i światu nieznane. Ta młoda Galilejska dziewczyna była narzędziem po przez kt&oacute;re B&oacute;g przyni&oacute;sł na świat nasze Zbawienie; Jezusa!</p>
<p>Podczas tych Świąt nie zmarnujcie tego czasu, poświęćcie go refleksji na Piśmie Świętym kt&oacute;re wskazuje na Jezusa, nasze zbawienie. Może czytacie to niewierząc temu co piszę, jeśli mi niewierzycie to zapraszam abyście sami zajrzeli do Biblii i zobaczyli Jezusa, Marię oraz cały plan Bożego zbawienia ludzkości w taki spos&oacute;b jak opowiada go Pismo Święte a nie nasza tradycja lub folklor.</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title> Białe Święta</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/-biae-wita/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/-biae-wita/</guid>
  <pubDate>Sun, 12 Dec 2010 08:02:06 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>To właśnie już ta pora roku, Święta Bożego Narodzenia! Śnieg za oknem, jazda na sankach, dom zapakowany gośćmi, dobre Polskie jadło i kolędy! Choinka udekorowana stoi w dużym pokoju, a pod nią prezenty! Tak właśnie pamiętam Święta, jako jeden z moich ulubionych sezon&oacute;w w roku. Jednak kiedy nie było śniegu, aczkolwiek był już Grudzień, czułem się jak by to nie były już święta, po prostu nie czuję nastroju świątecznego bez śniegu, może to głupie dla was ale śnieg nadaje coś romantycznego, mistycznego, ponad naturalnego do całego nastorju świątecznego. Jeszcze siedem lat temu przeżywałem Boże Narodzenie jako m&oacute;j ulubiony sezon ze względu na śnieg, prezenty oraz atmosferę świąteczną, jednak teraz Święta Bożego Narodzenia mają o wiele większą wartość dla mnie niż wcześniej ponieważ poznałem gł&oacute;wnego Gościa , solenizanta dla kt&oacute;rego obchodzimy te święta...</p>
<p>Od żł&oacute;bka do krzyża to daleka podr&oacute;ż ale warta naszej uwagi. Największą potrzebą człowieka to nie nowy samoch&oacute;d, pieniądze, seks czy praca. Naszą największą potrzebą jest to aby być odkupionym z naszych grzech&oacute;w. Może dzisiaj się tak nie czujęsz, może nawet nie widzisz potrzeby odkupienia, jest niewidzialna dla ciebie. Jednak jest wielu ludzi na tym świecie kt&oacute;rzy mają śmiertelnego raka, jeszcze o tym nie widzą ale jednego dnia, uwierzcie mi, napewno się dowiedzą i gwarantuje wam że nie będzie to dobra nowina! Dla tych ludzi Święta nie będą białe, nie będą wesołe ale raczej przykre. Tak jest z nami duchowo, to znaczy że nie wiemy że w tym momencie właśnie duchowo jesteśmy martwi! (List do Efezjan 2:1). Człowiek nie jest już w Eden ale w upadłym świecie gdzie grzech jest realią, a śmierć jest w pogoni za nami i jednego dnia napewno nas dogoni.</p>
<p>Białe Święta. Czy chciałbyś w tym roku przeżyć te święta jako naprawdę białe święta? Nie chodzi mi o śnieg ale o twoje grzechy. Mamy czarną listę grzech&oacute;w kt&oacute;re są zbyt ciężkie do unieśenia, te grzechy są realne i to właśnie one jednego Dnia będą policzeno przeciwko nam. Ale tak nie musi być! B&oacute;g dał nam najwspanialszy prezent we wszechświecie! Swojego Syna! Jezus jest prezentem dla nas od Boga, Jezus może pozbyć się twoich grzech&oacute;w i dać ci nowe białe ubranie (chodzi mi o twoją duszę) abyś był Nowym człowiekiem w te święta!</p>
<p>Jezus narodził się w żłobie, umarł za nas na krzyżu i trzeciego dnia powstał zmartwych. To jest twoja i moja jedyna nadzieja! Jezus jest gł&oacute;wnym powodem dlaczego obchodzimy Boże Narodzenie, jeśli B&oacute;g nie dał by nam swego Syna to nadal byli byśmy pod przekleństwem grzechu! Nie zmarnuj tego sezonu, tego czasu, przyjmij Boży dar; Jezusa, a napewno te święta będą białe...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Czy Bóg się bawi z nami w chowanego?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/czy-bog-si-bawi-z-nami-w-chowanego/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/czy-bog-si-bawi-z-nami-w-chowanego/</guid>
  <pubDate>Fri, 19 Nov 2010 02:21:22 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Chyba każdy bawił się w gre &ldquo;w chowanego&rdquo; kiedy byli mali. W moim przypadku była to dla mnie najlepsza zabawa ponieważ kiedy ja miałem się chować to nawet potrafiłem uciec na podw&oacute;rko i schować się w budzie dla psa i siedzieć tam aż tak długo dop&oacute;ki mnie ktoś nie znajdzie. Oczywiście celem zabawy jest aby się tak dobrze schować aby ta druga osoba nie mogła ciebie znaleść. Kiedy rozmawiam z ludźmi na temat Boga to często właśnie słyszę to por&oacute;wnanie że B&oacute;g się bawi z nami w chowanego. Jednak czy jest to dobre por&oacute;wnanie, czy rzeczywiście B&oacute;g się bawi z nami w chowanego?</p>
<p>Kiedy patrzę przez pryzmat histori na naszą cywilizację &ldquo;homo sapiens&rdquo; to widzę jedną powrzechną prawdę; człowiek jest duchowym stworzeniem. Czy jest to prastara Grecja, Imperium Rzymskie, Jeruzalem, Wyspy w Indonezji, od najbardziej zaawansowanej cywilizacji do najbardziej prymitywnej, znajdziemy nasienia duchowności. Może wydaje się dla nas to prymitywne kiedy gdzieś w Afryce ludzie zabijają kury i kropią krew na jakiś kamień przed jakimś pomnikiem, jednak nawet w tej prymitywnej części świata ludzie rozumią że trzeba zapłacić za grzech i że istnieje Ktoś kto jest ponad nami. A więc z kąd się to bierze, to uniwersalne nasienie poznania Boga?</p>
<p>W Liście do Rzymian 1:19-21 pisze tak:</p>
<p>To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśr&oacute;d nich, gdyż B&oacute;g im to ujawnił. &nbsp;Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty - wiekuista Jego potęga oraz b&oacute;stwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wym&oacute;wić od winy.&nbsp;Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.</p>
<p>Cały świat krzyczy na nas: gwiazdy m&oacute;wią, Bog nas stworzył, słońce i księżyc krzyczą: B&oacute;g nas stworzył! Cały świat jest przepełniony śladami Boga! Dlaczego ludzie z natury są duchowi? Jeśli duchowność jest rezultatem ewolucji i tego że człowiek się rozwija, to dlaczego duchowność jest uniwersalna? Chodzi o to że nasza duchowość poprzedza naszą egzystęcje. My jesteśmy stworzeni z naturalnym pragnieniem duchowości.</p>
<p>Wyobraście sobie że B&oacute;g gdzieś tam w niebie wysoko gdzie ludzkie oko nie sięga gada sam do siebie tak: &ldquo;Ha no teraz się schowam, tak się ukryję aby ludzie mnie nie znaleźli, to będzie dopiero ubaw!&rdquo; Nie myślę że B&oacute;g akurat tak myśli, wręcz przeciwnie! On chce być znaleziony, On daje nam znaki swego istnienia! Problem polega na tym czy my zdecydujemy się na to aby je zauważyć?</p>
<p>Było by o wiele łatwiej gdyby B&oacute;g na niebie wypisał dużymi literami &ldquo;To ja B&oacute;g, chcę wam powiedzieć że istnieje!&rdquo; Było by to o wiele prostrze co nie? Jednak nadal jego ślady są widzialne na tej ziemi! Fakt że Adam i Ewa chodzi z Bogiem w Eden było jednym z błogosławieństw tego że żyli w świecie w kt&oacute;rym nie było grzechu. Dlatego że dzisiaj grzech stał się uniwersalną cząstką naszego świata, B&oacute;g kt&oacute;ry jest święty musiał częściowo usunąć się od nas dlatego myślę że nie jest zawsze łatwo Go znaleść, ale znowu nie jest to jakaś zagadka bo On daje znaki swej egzystęcji tego że On jest, był i będzie!</p>
<p>Czy B&oacute;g się bawi z nami w chowanego? Nie, On taki podły nie jest! B&oacute;g jest miłością, dlatego przemawiał do nas przez prorok&oacute;w w Pismach ale w tych ostatecznych czasach sam stał się człowiekiem i przyszedł tu do nas aby osobiście nam powiedzieć że istnieje i że nas kocha.</p>
<p>&ldquo;Wielokrotnie i na r&oacute;żne sposoby przemawiał niegdyś B&oacute;g do ojc&oacute;w przez prorok&oacute;w,&nbsp;a w tych ostatecznych dniach przem&oacute;wił do nas przez Syna&rdquo; (List do Hebrajczyk&oacute;w 1:1)</p>
<p>Jezus jest tym ostatecznym dowodem że B&oacute;g chce być przez nas poznany i że On wcale nie bawi się z nami w chowanego. Jezus osobiście na krzyżu udowodnił swą miłość wobec grzesznego świata i stał się w oczach świata przekleństwem, abyśmy przez Jego śmierć mogli odziedziczyć Boże błogosławieństwo (List do Galacjan 3:10-14). B&oacute;g nie bawi się z nami w chowanego, krzyż był publicznym dowodem tego że B&oacute;g chce abyśmy Go poznali...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Usprawiedliwienie przez moralność: Jestem lepszy od ciebie!</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/usprawiedliwienie-przez-moralno-jestem-lepszy-od-ciebie/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/usprawiedliwienie-przez-moralno-jestem-lepszy-od-ciebie/</guid>
  <pubDate>Thu, 18 Nov 2010 00:57:06 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Pamietam jak studiowałem prawo w szkole średniej, brałem wtedy 3 przedmioty kt&oacute;re ściśle koncentrowały się na prawie, polityce i administracji. Jednego dnia podczas klasy nauczyciel podzielił nas na trzy grupy i zadał nam następujące pytanie: &ldquo;Wyobraście sobie że jesteście na wielkim okręcie kt&oacute;ry się rozbił. Pięcioro os&oacute;b dostało się do łodzi ratunkowej kt&oacute;ra może tylko utrzymać cztery osoby. A oto jest lista os&oacute;b na łodz ratunkowej: małe dziecko, doktor, prawnik, kulawy starzec i matka. Aby ł&oacute;dź mogła płynąć bez problemu jedna osoba MUSI być wyrzucona poza burtę. Kogo wyrzucicie poza burtę? Po długiej naradzie wszystkie trzy grupy zdecydowały się aby wyrzucić prawnika. Nie pamiętam dokładnie dlaczego prawnika ale tak jakoś wyszło, chyba dlatego że jest ich wielu na świecie. Podaję ten poszczeg&oacute;lny przykład ponieważ żyjemy w świecie kt&oacute;ry ma mentalność &ldquo;jestem lepszy od ciebie&rdquo;, żyjemy w świecie kt&oacute;ry daje człowiekowi znaczenie po przez to co ma, kim jest i ile dobrego uczynił w tym świecie, a więc dlaczego tak akurat nasz świat operuje, dlaczego w takich kategoriach &ldquo;jestem lepszy od ciebie?&rdquo;</p>
<p>Muszę zacząć od tego że nie jestem przeciwko moralności, przeciwine jestem za, moralność jest dobra, jest dana nam przez Boga lecz jak każda inna rzecz była popsuta przez upadek, nawet nasza &ldquo;moralność&rdquo; potrzebuje być odkupiona. O co mi chodzi? Chodzi o to że nasza moralność jest motywowana poprzez mentalność &ldquo;będę dobry bo chcę pokazać innym że jestem lepszy od nich.&rdquo; Tutaj mam problem. Kiedy Adam i Ewa byli w Ogrodzie Eden przed upadkiem B&oacute;g dawał im znaczenie ich tożsamości. Więcej na ten temat możecie przeczytać w artykule &ldquo;Na golasa.&rdquo; Adam i Ewa żyli w raju gdzie B&oacute;g dawał im znaczenie, ich wartość pochodziła od Boga, B&oacute;g dyktował i m&oacute;wił im że są piękni. Jednak kiedy grzech wszedł na świat Adam i Ewa zaczeli szukać tożsamości gdzieś indziej, nie od Boga ale od siebie oraz od rzeczy i świata dokoła nich. Dzisiaj moralność jest motywowana po przez pychę i zazdrość, moralność staje się naszym &ldquo;usprawiedliwieniem&rdquo; szukamy akceptacji od Boga i od innych po przez to co robimy, kim jesteśmy, jak wyglądamy i ile zarabiamy. Jako upadli ludzie pr&oacute;bujemy odkupić się po przez pieniądze, teraz zarabiam dużo to daje mi znaczenie. Może pr&oacute;bujesz się odkupić po przez sw&oacute;j wygląd fizyczny. Dlaczego tyle obsesji z wyglądem fizycznym? Szukamy akceptacji od innych aby widzieli nasze piękno i kiedy m&oacute;wią nam że jesteśmy piękni wtedy czujemy się odkupieni.</p>
<p>Jako ludzie szukamy aprobaty i akceptacji od innych aby powiedzieli nam kim jesteśmy! Jednak jako upadli ludzie nie wiemy kim naprawdę jesteśmy i co tak naprawdę potrzebujemy. W tym chaosie moralności nadal czujemy brak i nadal biegniemy za tym co nie może nam powiedzieć kim jesteśmy. Usprawiedliwienie przez moralność jest pękniętym lustrem kt&oacute;re niewyraźnie i w rozmazany spos&oacute;b ukazuje obraz tego kim jesteśmy, oczywiście jest to zniekształcony obraz, obraz kt&oacute;ry nie pokazuje prawdy. Kiedy człowiek powiedział &ldquo;nie&rdquo; Bogu wtedy człowiek rozpoczoł podr&oacute;ż w poszukiwaniu siebie samego po przez siebie. Jednak kto zna mercedesa? Czy mechanik od BMW? Czy mechanik od Audi? Nie! Mercedesa zna mechanik od mercedesa. Jak by to wyglądało gdybym chciał rozgryść Mercedesa za pomocą manualu BMW? Taki katalog by wcale mi nie pom&oacute;gł, potrzebuje katalog mercedesa a nie BMW!</p>
<p>Tylko B&oacute;g może nam powiedzieć kim jesteśmy ponieważ on nas stworzył. Jednak kiedy szukamy odpowiedzi u siebie i u innych to tak jakby ktoś wlewał wodę do samochodu zamiast benzyny. To nie działa! Moralność nas nie odkupi! Jest coś wyższego od motywu &ldquo;jestem lepszy od ciebie&rdquo; Jezus nazywa to miłość. Jakie jest największe przykazanie ktoś kiedyś spytał się Jezusa. Może ta osoba myślała że Jezus zacznie cytować dekalog, jednak Jezus m&oacute;wi całkiem coś innego:</p>
<p>Nauczycielu, kt&oacute;re przykazanie w Prawie jest największe?&nbsp;On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie.&nbsp;Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. &nbsp;Na tych dw&oacute;ch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.(Ew. Mateusza 22:36-40).</p>
<p>A więc jest odpowiedź! Miłość! Moralność płynąca z czystego serca kt&oacute;re najpierw pragnie oddać chwałe Bogu a potem także zadbać o dobro bliźniego jest prawdziwą motywacją do moralności. W tym wszystkim gdzie jestem &ldquo;ja&rdquo;? Gdzie się podział egoizm? Nie ma go! Prawo miłości jest właśnie tą czystą motywacją do moralności. Wtedy nie obchodzi nas nasza pozycja w łodzi ratunkowej, ten obraz naszej tożsamości staje się nieistotny ponieważ wiemy że jesteśmy bezwarunkowo kochani przez Boga kt&oacute;ry stworzył nas i że to On m&oacute;wi nam że jesteśmy piękni że jesteśmy warci nawet tego aby On stał się człowiekiem i umarł w naszym miejscu! Kiedy B&oacute;g m&oacute;wi nam kim jesteśmy wtedy możemy naprawdę żyć, możemy kochać bezwarunkowo, możemy żyć moralnie bo jesteśmy motywowani przez prawo miłości kt&oacute;re daje nawet wtedy kiedy nic nie otzrymuje w zamian. Usprawiedliwienie przez moralność jest naszym &ldquo;liściem&rdquo; jednak kiedy B&oacute;g nam m&oacute;wi kim jesteśmy, wtedy możemy zdjąć liść i naprawdę żyć w wolności motywowani po przez prawo miłości. Tak jak samoch&oacute;d nie może jeździć bez benzyny, tak człowiek nie może żyć bez Boga.</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Zapach wolności…</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/zapach-wolnoci/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/zapach-wolnoci/</guid>
  <pubDate>Wed, 17 Nov 2010 07:32:24 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Nie mogę uwierzyć że jest już środek Listopada! Ale goni ten czas! Niedawno co człowiek przyszedł na świat, a tu jak z bicza stzreliło, idzie 28 rok życia na tej ziemi! Czas leci, starzeję się, narazie jeszcze siwych włos&oacute;w nie mam ale na to też przyjdzie czas...Zima jest jednym z sezon&oacute;w kt&oacute;ry jednocześnie kocham i nienawidzę! Kocham bo lubię śnieg, ten cały zimowy nastr&oacute;j, dzieciaki beigające po podw&oacute;rku, bałwany za oknem, jazda na sankach, choinkę....Ale tego co nienawidzę to odśnieżanie samochodu i schod&oacute;w przed domem! Nie lubię kiedy zamarza mi klamka przy aucie! Nie lubię kiedy choruję! Jednak kiedy przychodzę do domu po takim zimnie, wtedy nastawiam czajnik i robię kawe! Oh tak! Nie ma to jak zapach ciepłej kawy, a do tego jakieś dobre ciacho! M&oacute;gł bym powiedzieć że w takie dni zapach kawy naprawdę staje się zapachem wolności...</p>
<p>A tak na temat, co to w og&oacute;le jest wolność? Pozw&oacute;lcie że podam definicję wolności z wikipedi, &bdquo;Wolność może oznaczać brak osobistego zniewolenia (<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wi%C4%99zienie" title="Więzienie">więzienie</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Niewolnictwo" title="Niewolnictwo">niewolnictwo</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Praca_przymusowa" title="Praca przymusowa">praca przymusowa</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Porwanie" title="Porwanie">porwanie</a>), brak ograniczeń ze strony władz (<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolno%C5%9B%C4%87_s%C5%82owa" title="Wolność słowa">wolność słowa</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Wolno%C5%9B%C4%87_zgromadze%C5%84&amp;action=edit&amp;redlink=1" title="Wolność zgromadzeń (strona nie istnieje)">wolność zgromadzeń</a>) i innych jednostek (szef, bank, szkoła, rodzina), a także zwyczaj&oacute;w społecznych i warunk&oacute;w naturalnych.&rdquo; A więc tak w prostym znaczeniu tego słowa, wolność to &bdquo;brak zniewolenia&rdquo; od czego kolwiek co miało by nas trzymać w niewoli. Johann Wolfgang Goethe powiedział tak, &bdquo; nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest.&rdquo; Jaser Arafat powiedział tak, &bdquo; Nikt nie jest wolny od błędu, począwszy ode mnie samego.&rdquo; To słowo &bdquo;wolność&rdquo; jest słowem poet&oacute;w, patryjot&oacute;w, morderc&oacute;w, sytych i niewolnik&oacute;w. A więc jak wygląda zapach wolnośći? Może się pytasz, &bdquo;Michał ale ten temat mnie nie dotyczy, ja nie jestem niewolnikiem, mieszkam w wolnym kraju i mogę robić własne wybory kt&oacute;re są wolne...&rdquo; No tak zgadzam się z tobą i myślę że masz właściwe spojrzenie na to wszystko, jedna rzecz mnie tylko niepokoi...czy boisz się śmierci? Czy możesz zmienić swe przeznaczenie? Czy możesz w tym momencie stać się prezydentem Polski, w tej chwili? Czy mogę unieść się w powietrze samemu? Jest to raczej niemożliwe, prawo grawitacji mi na to nie pozwala. A więc w powszechnym znaczeniu tego słowa &bdquo;wolność&rdquo;, jesteśmy wolni ale nasza wolność jest pod władzą wyższych praw, a wtedy już nie jesteśmy prawdziwie wolni...</p>
<p>Zapach wolności to zapach radości kiedy zetkniemy się ze śmiercią, zapach wolności to zapach zwycięstwa nad grzechem, nie muszę już kłamać, nie muszę kraść, bycie wolnym jest wyzwoleniem do życia w pełni swego ludzkiego potencjału aby kochać innych nawet wtedy kiedy oni nas odrzucają, wolność jest wyzwoleniem od starchu przed porażką. W Ew. Jana 8:30-36 pisze tak:</p>
<p>Kiedy to m&oacute;wił, wielu uwierzyło w Niego. Wtedy powiedział Jezus do Żyd&oacute;w, kt&oacute;rzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami &nbsp;i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: &laquo;Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz m&oacute;wić:</p>
<p>"Wolnibędziecie?"Odpowiedział im Jezus: &laquo;Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu.&nbsp;A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze.&nbsp;Jeżeli więc Syn was wyzwoli, w&oacute;wczas będziecie rzeczywiście wolni.</p>
<p>Każdy kto grzeszy jest niewolnikiem grzechu. My umieramy, my grzeszymy dlatego że urodziliśmy się w niewoli. Podlegamy systemowi niewolniczemu że kiedy chcemy robić dobrze wtedy robimy źle, łatwiej jest robić źle niż dobrze ponieważ jesteśmy niewolnikami. Z tego wszystkiego zostaje tylko nadzieja w jakiegoś bohatera kt&oacute;ry nas wyzwoli...</p>
<p>Jezus przyszedł na ten świat aby dać nam wolność. Tą wolność otrzymujemy za darmo, ona nas nic nie kosztuje, jednak Jezus zapłacił wielką cenę abyś my byli wolni; swoje życie. Wolność nigdy nie jest darmowa. Ile kosztowało powstanie Warszawskie? Była cena, zawsze jest cena, jedni otrzymują tą wolność jak my dzisiaj. Polska jest wyzwolona od nazist&oacute;w, ja nie walczyłem w powstaniu Warszawskim jednak mogę korzystać z tej wolności, aczkolwiek ktoś oddał swe życie abym ja dzisiaj żył w wolności. Zapach wolności...gdyby nie ta zima to zapach kawy był by nadal miły, jednak kiedy przychodzę z dworu po zimnym dniu wtedy zapach kawy staje się jeszcze bardziej aromatyczny! Nigdy nie zrozumiesz wolności kt&oacute;rą oferuje Jezus dop&oacute;ki nie zrozumiesz podłośći grzechu...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Nie decyzja jednej chwili ale proces…</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/nie-decyzja-jednej-chwili-ale-proces/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/nie-decyzja-jednej-chwili-ale-proces/</guid>
  <pubDate>Tue, 16 Nov 2010 09:44:34 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Myślałem ostatnio dużo na temat &bdquo;nawr&oacute;cenia&rdquo;, to znaczy w jaki spos&oacute;b osoba staje się Chrześcijaninem i ile musi wiedzieć na temat Jezusa aby być zbawiona. W Ewangelii Jana pisze że musimy narodzić się na nowo (Ew. Jana 3:3). &nbsp;Ten koncept jest mi bliski ponieważ rozumie że duchowo bez Jezusa jesteśmy martwi (List do Efezjan 2:1) i potrzebujemy zbawiennej interwencji od Boga. Jednak co nie dawało mi spokoju to fakt że B&oacute;g zbawia ludzi ale nie zawsze według jakiejś &bdquo;regułki&rdquo; czy &bdquo;krok&oacute;w&rdquo; albo &bdquo;formuły.&rdquo; Kiedy czytam Ewangelie to widze że kiedy Jezus powołał Piotra, Andrzeja i reszte apostoł&oacute;w, to tak naprawdę oni nie załapali w jednej chwili tego co się dzieje, jeśli mogę powiedzieć uczyli się, był to proces dla nich podczas kt&oacute;rego POZNAWALI Jezusa a nie decyzja jednej chwili. Pisze ten artykuł ponieważ wydaje mi się że robimy wiele zła kiedy chcemy aby ludzie &bdquo;przyjeli Jezusa do swojego serca&rdquo; i poprostu zatrzymujemy się na tym i zostawiamy ludzi bez zielonego pojęcia co to wogule znaczy! Sam często używam ten &bdquo;slang chrześcijański&rdquo; na tym blogu jak &bdquo;przyjmij Jezusa&rdquo; za co przepraszam, przepraszam że nie jestem bardziej relacjonalny, a więc pozw&oacute;lcie abym wytłumaczył wam o co mi chodzi kiedy m&oacute;wię &bdquo;nie decyzja jednej chwili ale proces.&rdquo;</p>
<p>W Ewangelii Mateusza 4:18-22 Jezus powołuje pierwszych apostoł&oacute;w. Byli to prości chłopi, w końcu byli to rybacy! Mateusz pisze że Jezus ich zawołał a oni poszli za nim! Nie powiedział im kim jest, nie wytłumaczył im w kilku krokach Ewangelii jak robimy to dzisiaj (jesteś grzesznikiem i musisz się nawr&oacute;cić). Jezus im to tłumaczył ale nie odrazu! W Ewaneglii Jana uczniowie Jana Chrzciciela zobaczyli Jezusa i spytali się gdzie On mieszka na co Jezus powiedział &bdquo;choćcie a zobaczycie.&rdquo; (Ew. Jana 1:38-39).&nbsp; A więc w jaki spos&oacute;b Jezus komunikował fakt że akurat on Jest tym Mesjaszem? Spędzał dużo czasu z ludźmi, jadł z nimi, pił z nimi, leczył ich choroby, robił cuda, uczył i w końcu umarł na krzyżu i trzeciego dnia powstał zmartwych. Jezus poprostu spędzał czas z apostołami. Relacja była tym co odr&oacute;żniało Jezusa od &bdquo;pustej gadaniny&rdquo; faryzeuszy tamtych czas&oacute;w. Jezus był inny, Jezus był prosty, potrafił pujść na wesele, napić się wina, potańczyć, płakał kiedy jego bliski znajomy umarł, cieszył się że B&oacute;g Ojciec objawił się jego uczniom, Jezus był relacjonalny!</p>
<p>Jezus nie przymuszał swoich apostoł&oacute;w aby w Niego uwierzyli, bo sam Ojciec im to objawił że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym (Ew. Mateusza 16:16-17).&nbsp; Ich czas z Jezusem był procesem. Kto by pomyślał że ten sam Piotr kt&oacute;ry zaparł się Jezusa będzie potem głosił takie mocne kazania jak mamy opisane w Dziejach Apostolskich! Jezus był cierpliwy wiedząc o tym że ci rybacy są tylko ludźmi, Jezus inwestował sw&oacute;j czas w tych ludzi! Czas apostoł&oacute;w z Jezusem był czasem relacji i procesu a nie decyzją jednej chwili a potem powr&oacute;t do łowienia ryb! Nie! Kiedy oni zostawili ł&oacute;dź i poszli za Jezusem wtedy rozpoczeli sw&oacute;j proces, oni nie &bdquo;powiedzieli jakiejś modlitwy&rdquo; a potem wr&oacute;cili do łapania ryb jakby to było coś magicznego co wypowiedzieli, oni rozpoczeli proces poznawania Mistrza!</p>
<p>Co do &bdquo;poznania&rdquo; tego co trzeba wiedzieć aby być zbawionym, chciałbym zacząć od przykładu z Ewangelii Łukasza 23:39-43. Tutaj mamy sytuację gdzie Jezus wisi między dwoma rewolucjonistami. Jeden naśmiewa się z Jezusa a drugi m&oacute;wi że oni słusznie zasłużyli na śmierć ale że Jezus jest niewinny. Wtedy ten łotr m&oacute;wi aby Jezus pamiętał o nim kiedy wejdzie do swego kr&oacute;lestwa na co Jezus mu m&oacute;wi, &bdquo;dziś będziesz zemnął w raju.&rdquo; Czy ten łotr rozumiał co to jest teologia, czy znał doktryne o Duchu Świętym, czy był w og&oacute;le ochrzczony? Nie! Ten łotr miał owoc upamiętania (pokuty) rozumiał że jest grzesznikiem i rozumiał że Jezus może mu pomuc. A więc to co jest potrzebne do zbawienia to zrozumienie tego że POTRZEBUJEMY JEZUSA! Ten łotr napewno nawet nie wiedział co to Tr&oacute;jca Święta, nie wiedział nic na temat &bdquo;nawr&oacute;cenia&rdquo; i doktryny usprawiedliwienia, on poprostu wiedział że potrzebuje Jezusa. Na to co m&oacute;wi mu Jezus? &bdquo;Źle się pomodliłeś, nie ochrzciłeś się i nie jesteś członkiem kościoła,nie znasz teologi, nie mogę ci pomuc&rdquo; ? Czy tak mu powiedział Jezus? Jezus powiedział mu że &bdquo;dziś będziesz zemną w raju!&rdquo; Ten łotr zrozumiał że Jezus może mu pomuc, on porpostu zaufał Jezusowi że On jest Kr&oacute;lem, bo takie było jego &bdquo;przestępstwo&rdquo; podawał się za Kr&oacute;la, co za kontradykcja, bo Jezus jest Kr&oacute;lem!</p>
<p>Chodzenie z Jezusem jest procesem, bycie Chrześcijaninem jest procesem, jest to relacja w kt&oacute;rej wzrastamy, każdy w innym stopniu, niekt&oacute;rzy szybciej, niekt&oacute;rzy wolniej, aczkolwiek Jezusowi nie chodzi o szybkie rezultaty, On jest cierpliwy, On jest spokojny, On nas kocha i czeka na nas. Nie wiem co więcej wam powiedzieć jedynie to, jeśli widzisz potrzebę Jezusa w swoim życiu to p&oacute;jć za Nim, a On się tobą zajmie według swego planu, Jezus jest przyjacielem grzesznik&oacute;w, On ma czas dla ciebie...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>W Pogoni za Dziwką…</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/w-pogoni-za-dziwk/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/w-pogoni-za-dziwk/</guid>
  <pubDate>Mon, 15 Nov 2010 07:25:41 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Dawno, bardzo dawno temu za g&oacute;rami za lasami mieszkał mądry Kr&oacute;l i piękna Kr&oacute;lowa kt&oacute;rzy władali kr&oacute;lestwem sławy. Mieli oni młodgo syna kt&oacute;ry był księciem i przyszłym dziedzicem tronu, nazywał się Aleksander miłościwy, kt&oacute;ry często przebywał między wieśniakami. Aleks z dala trzymał się imprez i szlachty, gdzie butelki się przelewały a korki jak armaty strzelały. Co wiecz&oacute;r mądry Kr&oacute;l przygotowywał wspaniałe bale, na kt&oacute;re zapraszał wyśmienite damy, kokietki ubrane we włsokie serwetki, na styl medeteriański, a uroda aż sama zaprasza się do ramki, jak porterty Afrodyty Greckiej bogini przedstawiały te damy, no i oczywiście rodowite szlachcianki co dla przyszłego kr&oacute;la w sam raz do parki. Jednak młody Aleksander ze sztucznym uśmiechem na buzi przytakiwał to do jednej, to do drugiej branki, jednak w sercu nie było radości, jeno złamane uczucia kości.</p>
<p>Ojciec i matka pragneli żony dla syna, szlachcianki, godnej branki kt&oacute;ra by mogła być przyszłą kr&oacute;lową, jednak Aleks nie znalazł swojej drugiej części, zagubionego żebra miłości. Pewnego dnia kiedy odpoczywał w swoim pałacu, Aleks zdecydował się na wycieczkę po swoim kr&oacute;lestwie by może tam między wieśniakami odnaleść swe żebro...więc szybko się przebrał w str&oacute;j chłopa prostego, wyskoczył z pałacu prosto do placu gdzie napotkał miejscowoł prostytutkę, &nbsp;na imie jej było Lola Pola. Na pierwszy jej widok młody Aleksander został przebity strzałą od Amora. Jednak Po wyznaniu swojej miłości poprosił Lole o godzine osobności, gdzie zaprosił ją do miejscowej gospody i kupił jej włoskie lody. Jednak Lola Pola była tylko dziwką, więc jak każda dziwka robiła nadal swoje. Jednak rozkochany Aleksander walczył o swoje co dnia okazując jej miłość prawdziwą, nie tą co jej klienci.</p>
<p>Po roku pogoni za miejscową dziwką kt&oacute;ra tylko odrzucała miłościwego Aleksandra nastała miejscowa plaga, biedna Lola Pola została zakarzona co szkodziło jej okupacji bo nie było akcji, klienci poszli w inne strony a ona na poboczu ulicy została sama, przez nikogo nie wybrana. Kiedy tak biedna Lola szlochała Aleksander w swoim prawdziwym stroju książęcym na wspaniałym koniu zagalopował w stronę Loli, zszedł ze swego rumaka podni&oacute;sł chorą Lolę, ucałował i w swoim pałacu schował. Po miesiącu kurowania Lola rozpoznała Aleksandra i nie mogła uwierzyć jego prawdziwej tożsamości że to nie chłop wiejski lecz prawdziwy kr&oacute;l kt&oacute;ry ją kocha bezwarunkowo, i nadal jest w pogoni za dziwką surową...</p>
<p>Po miesiącu czasu Aleksander oświadczył się Loli i było wspaniałe weselisko, Kr&oacute;l i Kr&oacute;lowa byli szczęśliwi ponieważ Aleksander był szczęśliwy, a to najważniejsze, bo jego szczęście jest &nbsp;r&oacute;wno ich szczęściem. Kiedy Aleks wkładał Loli obrączkę na palec powiedział jej te słowa:</p>
<p>&bdquo;Choć w oczach świata byłaś nie godna, używana a więc tylko to osobie wiedziałaś, ja w tobie widzę piękno, ja ciebie za moją brankę biorę, upiększę ja ciebie swoją miłością bezwarunkową, miłość kt&oacute;rej nie opisze i w kilku matematycznych nie podam wynikach. Kocham cię, a to nie są tylko słowa bo w czynie ukazałem tobie moja miłość, że nawet wtedy kiedy ty mnie nie chciałaś ja ciebie już kochałem, i dzisiaj ja Kr&oacute;l byłej dziwki mężem się stałem.&rdquo;</p>
<p>Tą dziwką jest każdy z nas. Odrzucamy Boga, chowamy się przed Nim kiedy On się pyta: &bdquo;Gdzie jesteś Adamie?&rdquo; (Genesis 3:9).&nbsp; &bdquo;Jednak kiedy byliśmy jeszcze słabi Chrystus we właściwym czasie umarł za bezbożnych&rdquo; (List do Rzymian 5:6). B&oacute;g jest w biznesie odkupienia tego, zbawienia tego co w oczach świata jest niczym. Nie czekaj aż się zmienisz na lepsze, Kr&oacute;l pragnie twojej miłości teraz, takimi jakimi jesteście, nie czekajcie aż się zmienicie, oddajcie się w ręce Kr&oacute;la a On was upiększy. B&oacute;g używa alegorię &bdquo;mąż kontra dziwka&rdquo; przez całe Pismo Święte (Księga Ozeasza, Księga Ezechiela, I list Jana) aby pokazać nam że On pragnie RELACJI z nami. On nie chce chłodnej doktryny czy kilku regułek, On nie chce naszych pokłon&oacute;w i pielgrzymek. A więc czego B&oacute;g pragnie?</p>
<p>&bdquo;Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń.&rdquo; (Księga Ozeasza 6:6). Nie patrz na sw&oacute;j związek z Bogiem przez oczy religi kt&oacute;ra jest nafaszerowana pozornymi rytuałami, popatrz na sw&oacute;j związek z Bogiem jako relacje męża i żony. Kiedy grzeszymy to tak naprawdę zdradzamy Boga z inną osobą, z fałszywymi kłamstwami. Czy tw&oacute;j ukochany, twoja ukochana kiedyś cię zdradzili? Boli co nie? Kiedy grzeszymy to B&oacute;g czuje taki b&oacute;l jak my kiedy ktoś nas zdradza. Jednak miłość Boga do nas jest przeogromna dlatego On nadal jest w pogoni za dziwką...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Bóg przyszedł do Naszego bałaganu!</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/bog-przyszed-do-naszego-baaganu/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/bog-przyszed-do-naszego-baaganu/</guid>
  <pubDate>Sat, 13 Nov 2010 06:28:38 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>&nbsp;A Słowo stało się ciałem &nbsp;i zamieszkało wśr&oacute;d nas (Ewangelia Św. Jana 1:14).</p>
<p>Czy zmienialiście kiedykolwiek pampersa małemu dziecku? Pamiętam jak byłem na obozie Chrześcijańskim w Erie stanie Pennsylwania. Kobiety akurat miały studium Biblijne a my mężczyźni zostaliśmy na dole z małymi dziećmi. Kiedy tak się z nimi bawiliśmy po chwili poczułem odrzucający zapach od synka mojej koleżanki. Chłopak narobił w gacie! Nikt się niechciał dobierać do tego bałaganu więc podwinołem rękawy i rozpoczołem zabieg...To było poprostu śmierdzące! Niewiem, ale małe dzieci mają taką inną kupę! Jest zielona i śmierdzi! Na szczęście mama dziecka przyszła do ratunku!</p>
<p>Jezus przyszedł do naszego śmierdzącego bałaganu, i sam osobiście zmienił naszego śmierdzącego pampersa. Wszystkie religie świata przedstawiają Boga kt&oacute;ry jest tak oddalony od swojego stworzenia że jest to rzeczą niemożliwą aby można by się do niego przybliżyć. Allah w Islamie jest tak oddalony od ludzi że każdy Muzumanin się go boi, Kali w Hinduiźmie jest taka straszna że trzeba składać jej ludzkie ofiary, nawet w niekt&oacute;rych denominacjach rzekomo Chrześcijańskich B&oacute;g jest przedstawiony jako istota całkiem niedostępna dla człowieka.</p>
<p>Jednak Pismo Święte Nam m&oacute;wi że B&oacute;g, Jezus przyjął na siebie ludzkie ciało kt&oacute;rego nie musiał i zstąpił ze swojego odwiecznego tronu prosto na d&oacute;ł do swojego stworzenia, z intencją misji pod tytułem &bdquo;wybawienie.&rdquo; Zatrzymajmy się tutaj i pomyślmy nad tym, B&oacute;g przyszedł do Nas...Wszystkie religie Świata m&oacute;wią nam jak my mamy przyjść do Boga, jednak w Chrześcijaństwie to B&oacute;g podwija rękawy, przychodzi do naszego bajzeru, dołu, bagna, jak kolwiek chcecie to por&oacute;wnać i wyciąga nas do życia wiecznego! Jak upokarzające musiało to być dla Jezusa kiedy przyjął na siebie ludzkie ciało! My o tym nie myślimy zabardzo ale Jezus musiał się stać taki jak my aby Nas wybawić, w końcu to my zgrzeszyliśmy a nie B&oacute;g.</p>
<p>Jezus jako Kr&oacute;l, właściciel całego wszechświata narodził się w żłobie, takim drewnianym chlewie z kt&oacute;rego świnie, owce i krowy jedzą. Nie był to hotel z pięcioma gwiazdkami, nie, to nie był Mariott, ale największe zadupie w całym Betlejem! W jaki spos&oacute;b ludzie przyjeli Boga? Wygoniliśmy go z hotelu, nie było miejsca dla Niego, tylko w stodole w chlewie obok bydła, śmierdzących kr&oacute;w i kur znalazło się miejsce dla Stworzyciela nieba i ziemi...Tak B&oacute;g przyszedł do naszego bałaganu. Kto odwiedził Jezusa kiedy się narodził? Czy byli to biznesmeni z Judei i Jeruzalemu? Czy kr&oacute;l Herod wpadł z pokłonami? Miejscowi pasterze przyszli aby złorzyć hołd Kr&oacute;lowi kr&oacute;l&oacute;w, tacy prości chłopi prosto z pola po obrządku w gumowcach przyjechali na Ursusie, prości G&oacute;rale z Podhala. Zamiast biznesmen&oacute;w i rodowitych&nbsp; Hebrajczyk&oacute;w, pogańscy kr&oacute;lowie, nieobrzezani Goje ze wschodu przyszli by oddać pokłon Jezusowi. Co za kontrast, co za nietypowe wejście Kr&oacute;la kr&oacute;l&oacute;w na ten świat...</p>
<p>My jako ludzie zawaliliśmy, to my zgrzeszyliśmy, to był nasz bajzer, to był nasz bałagan, to był nasz pampers...Jednak Jezus uniżył samego siebie, stając się tacy jak my i był posłuszny Bogu Ojcu nawet do śmierci krzyżowej...</p>
<p>On, istniejąc w postaci Bożej, &nbsp;nie skorzystał ze sposobności, aby na r&oacute;wni być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać niewolnika, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej (List Św. Pawła do Filipian 2:6-8). </p>
<p>Kiedy tak rozmyślam nad tym jak bardzo Jezus się uniżył po to aby Nas zbawić wtedy ogarnia mnie radość i szczęście kt&oacute;rego nie potrafię wyrazić w słowach...B&oacute;g zmienił Naszego śmierdzącego pamperasa...</p>
<p>Jezus dzisiaj oferuje dar zbawienia każdemu z Nas bez wyjątku, Jezus jest gotowy w tej chwili zmienić twojego pampersa, zabrać wszystkie twoje grzechy i dać ci życie wieczne, uwierz w Niego, uchwyć się krzyża, nic innego w swych rękach nie przynoszę, tylko do krzyża sie korzę...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Przyjaciel Grzeszników...</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/przyjaciel-grzesznikow/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/przyjaciel-grzesznikow/</guid>
  <pubDate>Fri, 05 Nov 2010 21:24:57 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Drogi czytelniku, nie wiem czy wiesz (może jesteś tu pierwszy ras na tym blogu), ale ten blog jest moją osobistą refleksją relacji ze Stworzycielem nieba i ziemi, mianowicie Jezusem Chrystusem. To co opisuje jest moją osobistą refleksją i relacją z Jezusem po przez Pismo Święte, społeczność z kościołem oraz pracą Ducha Świętego w moim życiu. Nie mam zawsze racji, często się mylę, a więc proszę abyście samemu zawsze sobie sprawdzali w Piśmie Świętym czy rzeczywiście to co m&oacute;wię jest prawdą. Piszę z głębokiego przekonania oraz miłości kt&oacute;rej nie mogę słowami wyrazić o Tym kt&oacute;ry ukochał mnie wpierw. Nie jestem &ldquo;religijną&rdquo; osobą według powrzechnej definicji tego słowa, ale raczej wielbicielem relacji z Bogiem kt&oacute;ra zmienia życie. Piszę na wiele temat&oacute;w i każdy z nich przedstawia cząstke tego kim jest B&oacute;g i o tym co chce nam On przekazać przez swoje Słowo. Chciałbym opisać wam oraz przedstawić Przyjaciela grzenik&oacute;w...</p>
<p>Kiedy m&oacute;wimy o miłości to co tak naprawdę mamy na myśli? Uczucia, czyny, emocje?Kiedy m&oacute;wimy o Bogu i o tym że On nas kocha, co to wogule znaczy? Nigdy nie zrozumiemy Bożej miłości jeśli najpierw nie zrozumiemy grzechu. Nie będę poruszał tego tematu teraz ale możecie sobie więcej przeczytać pod etykietą &ldquo;grzech&rdquo; na tym blogu. Ostatnio słyszałem kazanie o tym że Jezus umarł na krzyżu i że krzyż reprezentuje Bożą nienawiść wobec grzechu. Oczywiście zgadzam się z tym w 100% jednak jest to tylko jeden wymiar krzyża. Jeśli omawiamy krzyż to musimy om&oacute;wić wszystkie jego wymiary. B&oacute;g nie nawidzi grzechu, dlatego że tak bardzo go nie nawidzi, B&oacute;g Ojciec zabił swego Syna (Ksiega Izajasza 53:10). Ale jak już wspomniałem jest jeszcze jeden wymiar krzyża, miłość. Pozw&oacute;lcie że opowiem wam o tym wymiarze z mojej osobistej relacji z moim Zbawicielem kt&oacute;ry przyszedł na m&oacute;j ratunek...</p>
<p>W pierwszym roku studi&oacute;w mocno imprezowałem i żyłem bez troski. Pamietam wiele razy jak pijany wchodziłem po cichu do domu aby nikt mnie nie słyszał. W szkole w poniedziałek rano już rozmyślałem co będę robił w piątek i sobotę...w niedziele to było wiadome, &ldquo;rytualne uczęszczanie do spowiedzi&rdquo; zresztą swoją spowiedź miałem zapamiętaną bo wcale się nie zmieniała, te same grzechy co weekend. Nie będę opisywał swojej histori w całości bo możecie ją sobie przeczytać pod etykietą &ldquo;świadectwa&rdquo; tylko chcę wspomnieć kilka spraw.</p>
<p>Pamiętam dzień w kt&oacute;rym Przyjaciel grzsznik&oacute;w przyszedł do mnie. Siedziałem cicho styłu aby nikt mnie nie widział kiedy jakiś facet głosił kazanie, m&oacute;wił wtedy o krzyżu i grzechu. Moje grzechy mocno ciążyły na mnie, czułem je i wiedziałem że one są moje. Nikt mnie nie chciałby w takim stanie, sobie pomyślałem. Chłopak w wieku 20 lat, a jednak czułem się pusty i przegrany, właśnie wtedy kiedy byłem na dnie Ewangelia, Dobra Nowina o Jezusie dotarła do mnie. Zostałem zapoznany z Przyjacielem grzesznik&oacute;w, On po prostu powiedział abym Mu zaufał że On zajmie się moimi grzechami i zmieni mnie, tylko miałem mu zaufać...</p>
<p>Człowieku! B&oacute;g ciebie kocha! Ten wymiar krzyża o kt&oacute;rym chcę ci powiedzieć to wymiar Bożej miłości dla ciebie! Może twoi rodzice ciebie nie chcieli, może tw&oacute;j mąż lub żona ciebie już nie chca, może już myślisz że nie ma nadziei i chcesz się zabić....to wszystko są kłamstwa! Jezus tak ciebie kocha że umarł za ciebie na krzyżu, stał się człowiekiem, wypił kielich Bożego gniewu za ciebie abyś był wolny, Jezus ciebie kocha! To nie poezja ani liryka, to jest prawda, a więcej niż to, B&oacute;g Ojciec ciebie kocha! &ldquo;On kt&oacute;ry własnego Syna nie oszczędził ale Go za nas wszystkich wydał, jakżeby nie miał z Nim darować nam wszystkiego?&rdquo; (List do Rzymian 8:32). Jezus widzi piękno oraz potencjał w tobie, On ciebie stworzył, my zawaliliśmy w Eden ale On przyszedł posprzątać nasz bałagan, przyszedł zmienić naszego śmierdzącego pampersa, przyszedł do nie chcianych, do odl&oacute;dk&oacute;w, przyszedł do Nas!</p>
<p>Boża miłość jest nie opisalna, marnował bym czas chcąc wam ją opisać bo tego się nie da zrobić, Boża miłość jest na twarzy Chrystusa. Jezus nas kocha, jest cierpiliwy z nami. Jak często Go zawodzę, jak często źle Go reprezentuje, jednak On nadal jest cierpliwy i kocha mnie! Kiedy to widzę i czuję to wtedy też chcę Go kochać bardziej, bo żaden człowiek nigdy wcześniej nie okazał mi takiej miłości. Jezus bierze to co nie chciane i odrzucone przez ludzi i m&oacute;wi, &ldquo;Ja zrobię z tego arcydzieło!&rdquo; Oddaj się w ręce mistrza a on zrobi z ciebie arcydzieło na Swoją chwałe ponieważ On ciebie kocha miłością nie opisalną...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Czy policzyłeś koszt?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/czy-policzye-koszt/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/czy-policzye-koszt/</guid>
  <pubDate>Thu, 28 Oct 2010 19:12:51 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Pamiętam jak jeszcze byłem na studiach i z grupą znajomych, zrobiliśmy sobie wypad do Chicago. Wyszło tak że akurat jedna koleżanka miała urodziny, a więc chcieliśmy ją zabrać do super restauracji. Yohan był z Korei, a w Chicago jest dużo Koreańczyk&oacute;w więc zasugerował Koreańską restaurację. Oczywiście wszyscy podnieceni wpadliśmy tam no i Yohan zaczął zamawiać dla nas jedzenie. M&oacute;wił po Koreańsku więc w sumie nic nie rozumiałem. A tak w og&oacute;le Yohan nie był głodny ale jak już jedzenie przyszło to sam wszystko prawie zjadł! Kiedy tak kończyłiśmy nasz posiłek przyszedł czas na rachunek.....kiedy go zobaczyliśmy to mało co z krzeseł nie pospadaliśmy. Była to duża cena! Pieniądze razem mieliśmy ale nie chcieliśmy ich marnować tylko na restaurację, jest wiele innych atrakcji w Chicago niż samo jedzenie...Zapłaciliśmy za jedzenie i niestety byliśmy smutni bo nie przeliczyliśmy koszt&oacute;w...</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img height="202" width="320" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/czypoliczyles.jpg" /></p>
<p>Czy policzyłeś koszt? Mam na myśli to ile będzie cie to kosztować jeśli p&oacute;jdziesz za Jezusem. Zresztą zobaczmy co sam Jezus m&oacute;wi nam na temat kosztu uczniostwa:</p>
<p>A szły z Nim wielkie tłumy. On odwr&oacute;cił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i si&oacute;str, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. &nbsp;Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. &nbsp;Bo kt&oacute;ż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatk&oacute;w, czy ma na wykończenie?&nbsp;Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: "Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć". &nbsp;&nbsp;Albo kt&oacute;ry kr&oacute;l, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim kr&oacute;lem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, kt&oacute;ry z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? &nbsp;Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.&nbsp;Dobra jest s&oacute;l; lecz jeśli nawet s&oacute;l smak sw&oacute;j utraci, to czymże ją zaprawić? &nbsp;Nie nadaje się ani do ziemi, ani do nawozu; precz się ją wyrzuca. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha! (Ewangelia Łukasza 14:25-35).</p>
<p>Są to radykalne słowa! Oczywiście Jezus nie używa słowa &ldquo;nienawiść&rdquo; w dosłownym jego znaczeniu bo mamy też kochać swoich bliźnich, raczej wyolbrzymia to słowo aby pokazać radykalny kontrast jak bardzo mamy kochać Jezusa i stawiać go na pierwszy miejscu. Nasza miłość do innych w por&oacute;wnaniu do Jezusa ma być właśnie jak nienawiść.</p>
<p>Co do niesienia swego krzyża to Jezus tutah nie ma na myśli &ldquo;twojego własnego krzyża&rdquo; kt&oacute;ry może być przyr&oacute;wnany do choroby albo problem&oacute;w, może m&oacute;wisz że &ldquo;mąż jest moim krzyżem&rdquo;, jednak słowa Jezusa są bardziej radykalne. Kiedy pierwotni czytelnicy usłyszeli te słowa, &ldquo;każdego dnia brać krzyż&rdquo; to było to tylko jednostronne myślenie: UMIERAĆ KAŻDEGO DNIA. Potem Jezus przyr&oacute;wnuje koszt uczniostwa do budowli, czy rozpoczynasz budowę domu bez policzenia koszt&oacute;w? Myślę że nie, było by to głupie i nierozsądne. A więc czy policzyłeś koszt? Może chcesz iść za Jezusem ale nie policzyłeś kosztu, było by głupio iść za Nim a potem się wycofać, nie prawda? Brama i droga kt&oacute;ra wiedzie do życia jest wąska i jest niewielu na niej, dorga i brama kt&oacute;ra wiedzie na zatracenie jest wielka i jest wielu kt&oacute;rzy są na niej (Ewangelia Mateusza 7:13-14). Czy droga na kt&oacute;rej jesteś jest drogą chodzoną przez wielu? Może być to nawet popularna droga. Jednak Jezus m&oacute;wi że droga i brama kt&oacute;ra wiedzie do życia jest wąska! Może przeszłeś przez wąską bramę (Jezus) ale to nie wystarczy, musisz zostać i iść na wąskiej drodze. Zbawienie ma trzy czasy, przeszły, teraźniejszy i przyszły. Jesteśmy zbawieni, jesteśmy zbawiani teraz, i będziemy zbawieni. Jezus m&oacute;wi że ci kt&oacute;rzy wytrwają do końca będą zbawieni (Ewangelia Mateusza 24:13).</p>
<p>Dużo m&oacute;wiłem o łasce i o tym że zbawienie jest darem, jest to prawda bo zbawienie jest darem, jednak jest też druga strona tego o czym m&oacute;wi Pismo Święte, można nazwać to &ldquo;wytrwaniem Świętych.&rdquo; To znaczy że mamy zabiegać o to aby wejść do kr&oacute;lestwa, jesteśmy na wojnie i nie możemy siedzieć na tyłku i nic nie robić. Chrześcijaństwo to nie jest tania łaska! Mamy doświadczać siebie czy jesteśmy w wierze (II List do Koryntian 13:5-10). Jeśli nazywasz się Chrześcijaninem i uwierzyłeś w Jezusa (zaufałeś mu że tylko On może ciebie zbawić) to Duch Święty będzie produkował w tobie dobre owoce, na dobrym drzewie rosną dobre owoce, na złym drzewie rosnął złe owoce. Nie oszukujmy siebie, zbawienie nie jest lekką sprawą, chodzi tu o twoją wieczność. Czy Pismo Święte podnieca ciebie? Czy kochasz spędzanie czasu z innymi chrześcijaninami? Czy kiedy grzeszys to czujesz się podle? Doświadczajcie siebie czy jesteście w wierze. Cz kroczysz na wąskiej drodze? Pozw&oacute;lcie że zakończę ten artykuł wierszem Roberta Frosta, Droga nie wybrana:</p>
<p>Dwie drogi w żołtym lesie szły w dwie r&oacute;żne strony:<br />Dwie drogi w ż&oacute;łtym lesie szły w dwie r&oacute;żne strony:<br />Żałując, że się nie da jechać dwiema naraz<br />I być jednym podr&oacute;żnym, stałem, zapatrzony<br />W głąb pierwszej&nbsp; z dr&oacute;g, aż po jej zakręt oddalony,<br />Gdzie widok niknął w gęstych krzakach i konarach;</p>
<p>&nbsp;Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą,<br />Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny,<br />Że, rzadziej używana, zarastała trawą;<br />A jednak mogłem skręcić tak w lewo , jak w prawo:<br />Tu i tam takie same były koleiny,</p>
<p>&nbsp;Pełne liści, na kt&oacute;rych w tej porannej porze<br />Nie znaczyły się jeszcze ślad&oacute;w czarne smugi.<br />Och, wiedziałem: choć pierwszą na p&oacute;źniej odłożę,<br />Drogi nas w inne drogi prowadzą-i może<br />Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi.</p>
<p>&nbsp;Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,<br />Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:<br />Zdarzyło mi się niegdyś&nbsp; ujrzeć w lesie rano<br />Dwie drogi; pojechałem tą mniej uczęszczaną-<br />Reszta wzięła się z tego, że to ja wybrałem.</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Synkretyzm w kościele?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/synkretyzm-w-kociele/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/synkretyzm-w-kociele/</guid>
  <pubDate>Tue, 26 Oct 2010 19:13:46 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Apollo, Merkury, Poseidon, Zeus, Afrodyta i Hermes. Nazwy raczej znane studentom mitologi Greckiej, a mianowicie mamy tutaj do czynienia z b&oacute;stwami. Świat kultury Grecko-Rzymskiej zawiera w sobie wiele wspaniałych baśni, opowieści oraz mit&oacute;w. Grecy byli bardzo zafascynowani b&oacute;stwem oraz mitologią. Prawdę m&oacute;wiąc mitologia była częścią życia dla powszechnego Greka. Iliad oraz Odyseja były napisane po to aby pamiętano o Grekach i ich wyczynach. Rzymianie bardzo szybko załapali o co chodzi i Wergiliusz podrobił opowieść Homera tylko na spos&oacute;b Rzymski i nazwał to Eneida. Grecy oraz Rzymianie mieli obsesję z bogami, a mieli ich wielu. Jeśli zakochałeś się i potrzebowałeś pomocy to składałeś ofiarę Afrodycie lub Kupidynowi, bogowi miłości. Jeśli potrzebowałeś zwycięstwa na wojnie to modliłeś się do Zeusa albo do Aresa, boga wojny. Nic dziwnego że pierwsi Chrześcijanie byli nazwani ateistami ponieważ mieli tylko jednego Boga a nie wielu! Kiedy Rzym podbijał świat także wprowadzał swoje b&oacute;stwa i akceptował b&oacute;stwa innych narod&oacute;w. Aby zaspokoić podbite narody, Rzymianie dozwalali na to by oddawali cześć swoim bogom pod warunkiem że też będą czcić Cesarza.</p>
<p><img height="242" width="320" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/asynkretyzmwkosciele.jpg" /></p>
<p>A więc o co mi chodzi z synkretyzmem w kościele? Synkretyzm, a mianowicie synkretyzm religijny jest łączeniem dw&oacute;ch religi razem. Kiedy kości&oacute;ł za czas&oacute;w Konstantyna rozszerzał wiarę Chrześcijańską bardzo często akceptował ludy i ich kulture, a mianowicie b&oacute;stwa. Problem polegał na tym że &bdquo;pokropieni chrześcijanie&rdquo; nie chcieli pozbyć się swoich b&oacute;stw, więc Rzym wymyślił &bdquo;świętych.&rdquo; To znaczy że jest Jezus ale jest też Maria kt&oacute;ra zastępuje Diane lub Aszere z babilonu albo nawet i Ises z Egiptu kt&oacute;ra trzyma swego małego synka przy piersi, zbyt wielkie podobieństwo do obrazk&oacute;w Mari z Jezusem. Kiedy coś zgubisz to możesz się modlić do Św. Antoniego, kiedy wracasz nawalony w cztery banie to modlisz się tak: &bdquo;Św. Krzysztofie m&oacute;dl się za nami kiedy z imprezy wracamy pijani.&rdquo; Kości&oacute;ł ma Św. Na każdą okazję, nawet Św. Frańciszka z Asyrzu dla zwierząt! Prawdę m&oacute;wiąc nic się nie zmieniło, tylko ci byli pogańscy bogowie przyjeli &bdquo;Chrześcijańskie imiona&rdquo; i tak to zostało zaakceptowane.</p>
<p>Patrzymy na to wszystko z pobożnością i wydaje się nawet święte, a taki heretyk jak jak był by wieszany albo palony jeszcze kilka set lat temu jak bym tak powiedział że święci to pogańskie karykatury bog&oacute;w. No c&oacute;ż, robimy znak krzyża jak by miał w sobie magiczne moce, walczymy o drewniany krzyż bo tacy &bdquo;pobożni&rdquo; jesteśmy, ale w naszym osobistym życiu nie ma zmiany. Religia jest częścią naszej kultury, chodzimy do kościoła bo każdy chodzi, chociaż nawet nie wiemy co kości&oacute;ł uczy, nie wiemy co Pismo Święte m&oacute;wi. Polacy! Kiedy przestaniecie się oszukiwać że nasza religijność jest zewnęczna, jest tylko formą, maską kt&oacute;rą zakładamy w Niedziele ale co z resztą tygodnia? Oddaje Bogu tylko Niedziele? Tak Go miłujemy z całego serca duszy i ciała? B&oacute;g zna wasze serca, On wie co w nich jest. Możecie oszukiwać siebie i innych, ale Boga nie oszukacie. Komorowski i jego wsp&oacute;lnicy z lewicy chcą pozbyć się &bdquo;religi&rdquo; z Polski, ale powiec my sobie prawdę, jaka to religia? Jeśli będziemy walczyć o kawałek drewna to i tak to nic nie pomoże. Polska nie potrzebuje &bdquo;więcej religi&rdquo; Polska potrzebuje przebudzenia, a mianowicie Duchowego przebudzenia na sw&oacute;j grzech, na potrzebe zaufania tylko Jezusowi i porzucenia tych ochydnych bałwan&oacute;w. Kawałek drewna, obrazek i statułetka ma cie ocalić? Ona w ogule ciebie nie słyszy! Jest to robione ręką człowieka! Po co ci obrazy i statułetki i to wszystko? One nie mogą cię słyszeć, one nie mogą ci pomuc! B&oacute;g jest duchem, a gdzie zaś Duch Pański tam wolność (II Koryntian 3:17). Budujemy nowe katedry, wielkie posągi. Na co to wszystko? Nie lepiej wydać to na biednych w Polsce? Nie lepiej wydać to na dom dziecka? Ile kosztuje katedra? Polskie pieniądze są marnowane w watykanie i na co? Na nowe budynki? Polskie pieniądze są wydawane na budynki w Watykanie, Hiszpani i nawet Ameryce!</p>
<p>Polaku kiedy się obudzisz? Polaku kiedy zaczniesz wielbić prawdziwego Jedynego Boga kt&oacute;ry stworzył niebo i ziemię? Polsko obudź się! Tyle gadania za kazalnicą o polityce ale co z chlebem życia? Polacy wychodzą po mszy nie zmienieni przez Słowo Boże bo tak mało go słychać...I coż gdzie te dobre owoce w naszym życiu, dlaczego nie ma zmiany?</p>
<p>Że dobrym być potrzeba i kt&oacute;ż tego nie wie? Lecz dobry owoc rośnie nie na każdym drzewie.(Mikołaj Rej).</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Boża miłość: Najtrudniejszy temat w Piśmie Świętym</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/boa-mio-najtrudniejszy-temat-w-pimie-witym/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/boa-mio-najtrudniejszy-temat-w-pimie-witym/</guid>
  <pubDate>Sun, 24 Oct 2010 19:14:55 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p align="center">Na tym polega miłość że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze (I List Jana 4:10)</p>
<p align="center">&nbsp;Elekcja, usprawiedlowienie, osoba Jezusa Chrystusa, czasy ostateczne a może doktryna piekła są na waszej &bdquo;top&rdquo; liście temat&oacute;w kt&oacute;re są trudne do zrozumienia w Piśmie Świętym ale miłość Boża. Czy nie jest to raczej proste? B&oacute;g nas kocha i umrał za nas na krzyżu, proste co nie? Każdy rozumie to że B&oacute;g nas kocha, jest to samo-zrozumiałe, wydaje się raczej proste...Ale czy rzeczywiście tak jest? Czy naprawdę rozumiemy miłość Bożą wobec nas, czy rozumiemy na czym polega ta miłość, ile ona kosztowała Boga Ojca?</p>
<p>Chciałbym zasugerować że temat o miłości Bożej jest jednym z najtrudniejszych temat&oacute;w Pisma Świętego. Będąc ludźmi patrzymy na Bożą miłość z jednej strony, to znaczy z naszego własnego punktu widzenia, jako ci kt&oacute;rzy otrzymują miłość Bożą, jesteśmy odbiorcami a nie dawcą. Jednak czy kiedykolwiek zerkneliśmy na drugą stronę, to znaczy na Dawcę? Czy kiedykolwiek zastanawiałiśmy się ile ta miłość kt&oacute;rą darmo otrzymaliśmy od Boga kosztowała Go? Wydaje mi się że nie, osobiście przez dłuższy czas nie rozmyślałem sytuacji z punktu widzenia dawcy, czyli Boga. Nasze zadanie jest proste, otrzymujemy prezent, jesteśmy odbiorcami, jednak ten kto wręczył nam prezent musiał zapłacić za niego.</p>
<p><img height="222" width="320" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/bezmilosci.jpg" /></p>
<p>W tym objawiła się miłość Boga do nas, iż Syna swego jednorodzonego posłał B&oacute;g na świat, abyśmy przezeń żyli (I List Jana 4:9). Jestem mężczyzną w stanie wolnym, nie mam swoich własnych dzieci, jednak wsp&oacute;lnota w kościele pozwoliła mi doświadczyć na interakcję z dziećmi ponieważ mamy dużo rodziń w kościele. Jest jeden mały chłopczyk, nazywa się Gunner, kiedy mnie widzi przybiega do mnie uśmiecha się i chce abym mu przybił piątke! Lubi się bawić ze mną. Gunner ma dużo zabawek i kiedy ma jakąś nową to odrazu mi pokazuje. Jeśli B&oacute;g pozowli to chciałbym mieć takiego syna. Jednak jeśli miało by się coś mu stać to wiem że odrazu bym mu pom&oacute;gł, chociaż nie jestem jego ojcem, a więc co powiedzieć o prawdziwym ojcu Gunnera? Myślę że aby obronić swego syna był by gotowy oddać życie za niego.</p>
<p>B&oacute;g jest sprawiedliwy. B&oacute;g jest miłością. B&oacute;g musi potępić grzech, B&oacute;g też kocha. My zgrzeszyliśmy, my musimy zapłacić cenę, jednak B&oacute;g w swojej miłości do nas wydał swego jedynego Syna za nas abyśmy życie mieli. B&oacute;g wydał swego Syna na ofiarę zastępczą za ciebie i za mnie. B&oacute;g tego dnia cierpiał, musiał wylać sw&oacute;j gniew na Jezusa, chociaż Go kocha, ale to był jedyny spos&oacute;b abyś ty i ja mogli mieć życie. Tylko Jezus może nas uratować od śmierci, grzechu, szatana i piekła. Jezus wypił kielich Bożego gniewu do dna, za ciebie i za mnie.</p>
<p>Boża miłość. To nie jest prosty temat, to co napisałem to tylko wstęp, ale myślę że przez całą wieczność będziemy dziękować Bogu Ojcu że wysłał Jezusa, Jezusowi że zgodził się i Duchowi Świętemu że uświęcił nas. Boża miłość jest najtrudniejszym i najgłębszym tematem serca Bożego. Oddał byś swego syna za kolonie mr&oacute;wek? Zabił byś swego syna w miejscu mordercy, złodzieja, prostytutki etc.? Ah! Tak myślałem....jednak B&oacute;g tak umiłował świat że swego Syna jednorodzonego dał, że kto kolwiek w niego uwierzy nie zginie ale życie będzie miał...(Ewangelia Jana 3:16). Następnym razem kiedy pomyślisz o miłości Bożej, zastan&oacute;w się nad tym ile ona kosztowała Boga. Następnym razem kiedy powiesz cytaty jak B&oacute;g cię kocha, zastan&oacute;w się nad tym co On musiał zrobić aby nas m&oacute;gł kochać, zastan&oacute;w się nad tym ile Go kosztowała ta miłość...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Czy Jezus spożywał Paschę razem z apostołami?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/czy-jezus-spoywa-pasch-razem-z-apostoami/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/czy-jezus-spoywa-pasch-razem-z-apostoami/</guid>
  <pubDate>Fri, 22 Oct 2010 00:51:57 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p align="center">Ostatnie 24 godziny w życiu Jezusa według czterech świadk&oacute;w. Czy możemy ufać Pismu Świętemu, czy Biblia podaje nam fakty?</p>
<p align="center"><img height="250" width="400" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/abaranek.jpg" /></p>
<p align="center">&nbsp;Wielu teolog&oacute;w z lewicy zaprzecza wierności Pisma Świętego i fakt&oacute;w kt&oacute;re podają jeśli chodzi o ostatnie 24 godziny w życiu Jezusa, kiedy jadł paschę, kiedy był przybity do krzyża oraz Jego rezurekcję. Na pierwszy rzut oka kiedy por&oacute;wnamy synoptyczne ewangelie (Mateusz, Marek, Łukasz) z Ewangelią Jana, możemy zauważyć jedną wielką r&oacute;żnicę co do Paschy. W synoptycznych pisze że w pierwszy dzień Przaśnik&oacute;w kiedy ofiarowano Paschę(Marek 4:12, Mateusz 26:17, Łukasz 22:7-8) Jezus spożywał wieczerzę. Jednak w Ewangelii Jana pisze że przed Świętem Paschy (Ewangelia Jana 13:1) Jezus miał wieczerzę ze swoimi apostołami. Także z Ewangelii Jana możemy się dowiedzieć że Faryzeusze i starsi rady Żydowskiej nie spożyli swej wieczerzy ponieważ nie chcieli wejść do pałacu Piłata aby się nie zanieczyścić ceremonialnie. Szymon Cyrenejczyk przyszedł ze wśi do miasta aby ofiarowć swego baranka w Świątyni w Jeruzalem (Ewangelia Marka 15:21). A więc czy istnieje kontradykcja w Piśmie Świętym? Czy to może udowodnić niewierność Pisma Świętego? &nbsp;Zanim odpowiemy na to pytanie musimy rozpocząć od tego co jest oczywiste, a więc popatrzmy na to co jest oczywiste według tego co czterech świadk&oacute;w nam m&oacute;wi.</p>
<p>Wszyscy czterej świadkowie (ewangelie) zgadzają się na dwuch faktach, dniu w kt&oacute;rym Jezus został przybity do krzyża oraz dniu w kt&oacute;rym powstał zmartwych. Wszyscy czterej świadkowie m&oacute;wią że Jezus umarł podczas Dnia przygotowania:</p>
<p>&nbsp;J&oacute;zef zabrał ciało, owinął je w czyste pł&oacute;tno i złożył w swoim nowym grobie, kt&oacute;ry kazał wykuć w skale. Przed wejściem do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. &nbsp;Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu. Nazajutrz, to znaczy po dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata (Ewangelia Mateusza 28:59-62)</p>
<p>Pod wiecz&oacute;r już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem, przyszedł J&oacute;zef z Arymatei, poważny członek Rady, kt&oacute;ry r&oacute;wnież wyczekiwał kr&oacute;lestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa (Ewangelia Marka 15:42-43)</p>
<p>Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem J&oacute;zef, członek Wysokiej Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Był z miasta żydowskiego Arymatei, i oczekiwał kr&oacute;lestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Zdjął je z krzyża, owinął w pł&oacute;tno i złożył w grobie, wykutym w skale, w kt&oacute;rym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał (Ewangelia Łukasza 23:50-54).</p>
<p>Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata.&nbsp;Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny sz&oacute;stej. I rzekł do Żyd&oacute;w: Oto kr&oacute;l wasz!&nbsp;A oni krzyczeli: Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! Piłat rzekł do nich: Czyż kr&oacute;la waszego mam ukrzyżować? Odpowiedzieli arcykapłani: Poza Cezarem nie mamy kr&oacute;la (Ewangelia Jana 19:13-15).</p>
<p>A więc wszyscy czterej świadkowie zgadzają się nad tym faktem że Jezus umarł podczas Dnia Przygotowania Paschy, czyli był to dzień kiedy baranki były zabijane w świątyni w Jeruzalem a potem spożywane jako wieczerza paschalna tego samego dnia. Drugim oczywistym faktem jest to że wszyscy czterej świadkowie zgadzają się nad tym faktem że Jezus powstał zmartwych pierwszego dnia tygodnia:</p>
<p>Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć gr&oacute;b. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przem&oacute;wił do niewiast: Wy się nie b&oacute;jcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego.&nbsp;Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał (Ewangelia Mateusza 28:1-6). </p>
<p>Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A m&oacute;wiły między sobą: Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu? Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: &laquo;Nie b&oacute;jcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. (Ewangelia Marka 16:2-6).</p>
<p>W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. &nbsp;Kamień od grobu zastały odsunięty. &nbsp;A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa.(Ewangelia Łukasza 24:1-3). </p>
<p>pierwszego dnia po szabacie(pierwszy dzień tygodnia), wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. &nbsp;Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, kt&oacute;rego Jezus kochał, i rzekła do nich: &laquo;Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. (Ewangelia Jana 20:1-2).</p>
<p>Wszystkie cztery ewangelie zgadzają się nad dniem w kt&oacute;rym Jezus umarł (Dzień Przygotowania Paschy) i nad dniem w kt&oacute;rym powstał zmartwych (Pierwszy dzień tygodnia). Czterej światkowie pokazują harmonię i prawdom&oacute;wność a nie kontradykcję. Wiedząc że czterej świadkowie podają nam ten sam dzień co do śmierci Jezusa i ten sam dzień co do rezurekcji Jezusa, jednak dlaczego Jan m&oacute;wi &ldquo;przed świętem Paschy&rdquo; a synoptyczne Ewangelie m&oacute;wią &ldquo;w pierwszy dzień Przaśnik&oacute;w kiedy ofiarowano Paschę&rdquo; Jezus spożywał wieczerzę?</p>
<p>Według Żydowskiego czasu (kalenarza) dzień zaczyna się o zachodzie słońca (około 6 wieczorem) i kończy o zachodzie słońca (około 6 wieczorem). Czyli Żydowski dzień ma 24 godziny od zachodu słońca do zachodu słońca. A więc wiecz&oacute;r podczas kt&oacute;rego Jezus spożywał wieczerzę i popołudnie (3 popołudniu) kiedy umarł na krzyżu, według Żydowskiego czasu były tym samym dniem! Staje się to jeszcze bardziej jawne jeśli zrozumiemy na czym polegała Pascha i całe święto przaśnik&oacute;w. Pascha nie była jednym dniem ale 7 dniami! Zaczynała się w 14 Nisana i kończyła 21 Nisana. A więc ten siedmio dniowe święto nazywało się Paschą. Pascha mogła odnośić się do całego 7 dniowego święta, do wieczerzy spożywanej w dniu przygotowania lub do samego baranka. Każda wieczerza spożywana podczas Paschy (7 dniowego święta) może nazywać się Paschalną wieczerzą. A więc Pacha, jako specyficzny dzień podczas 7 dniowego święta rozpoczynał się 14 Nisan o zachodzie słońca i kończył się przed 15 Nisan, zanim zajdzie słońce i rozpocznie się nowy dzień.</p>
<p>A więc wszystkie cztery Ewangelie są w harmoni i grają symfonię. Kiedy Jan m&oacute;wi przed Świętem Paschy to ma na myśli specyficzny czas kiedy baranki były zabijane w światyni a potem spożywane jako wieczerza. Kiedy Synoptyczne Ewangelie m&oacute;wią pierwszy dzień Przaśnik&oacute;w kiedy ofiarowano Paschę mają na myśli ten sam dzień ponieważ dzień rozpoczynał się o zachodzie słońca i kończył o zachodzie słońca.</p>
<p>Jezus nie m&oacute;gł spożywać wieczerzy Paschalnej tego wieczora ponieważ kiedy baranki były zabijane w świątyni, On był przybijany do krzyża. Jezus będąc Bogiem rozpoczął Nowe Przymierze (noc wcześniej według naszego czasu, ale tego samego dnia według czasu Żydowskiego). Jezus przyszedł aby wypełnić proroctwo o Nowym Przymierzy jak zapowiadał Prorok Jeremiasz (Księga Jeremiasza 31:31) i jak zapowiadał Prorok Izajasz (Księga Izajasza 53:7). Jezus musiał to zrobić aby wypełnić Pisma. Jezus nie jadł wieczerzy Paschalnej, On był wieczerzą Paschalną. Czy nie miało by to więcej sensu dla Jezusa podjąć kawałek upieczonego baranka i powiedzieć &ldquo;To jest ciało moje?&rdquo; Jezus jednak nie podejmuje baranka ale kawałek chleba ponieważ nie ma tam upieczonego baranka, Jezus jest Barankiem!</p>
<p>Jan oraz synoptyczne ewangelie razem w symfoni zgadzają się nad dniem w kt&oacute;rym Jezus jadł wieczerzę podczas kt&oacute;rej rozpoczął Nowe Przymierze przez co oznaczał koniec Starego, był przybity do krzyża oraz kiedy powstał zmartwych. Czterej świadkowie są w zgodzie! Księga wyjścia (12:10) m&oacute;wi nam że jeśli coś z upieczonego baranka zostanie miało być spalone w ogniu, Jezus został zdjęty z krzyża zanim nowy dzień się rozpoczął! Księga Wyjścia 12:46 m&oacute;wi nam że żadna kość baranka miała być nie łamana, w Ewangelii Jana 19:33-37 pisze że Rzymianie nie złamali goleni Jezusa! Jezus jest Barankeim Bożym kt&oacute;ry gładzi grzechy świata. Jezus nie jadł Paschy, On był Paschą!</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Panie, mogę być podkładem…</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/panie-mog-by-podkadem/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/panie-mog-by-podkadem/</guid>
  <pubDate>Sat, 16 Oct 2010 07:55:13 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p align="center">On musi wzrastać a ja stawać się mniejszym (Ewangelia Jana 3:30)</p>
<p>Ostatnio wpadła mi piosenka do ucha, I can play the background (mogę grać podkład) przez Lecrae. Jeśli masz jakąś znajomość podstaw muzyki to wiesz że podkład jest tam w tle, może być to perkusja, gitara, nie słychać jej mocno ale gra. Natomiast gł&oacute;wny instrument lub wokal prowadzi i słychać go najgłośniej. Często w naszym życiu Chrześcijańskim chcemy być tym wokalem kt&oacute;ry prowadzi, gł&oacute;wnym instrumentem aby kamery były zwr&oacute;cone w naszą stronę. Chcemy być gł&oacute;wnym aktor i grać gł&oacute;wną role, chcemy być super-star, super gwiazdą na kt&oacute;rą wszyscy patrzą. Myślę że w świecie jest to normalne bo z natury jesteśmy samolubami jednak jeśli jesteś i uważasz się za Chrześcijanina, czy dozowlisz Jezusowi być superstar i być zadowolony tym aby grać podkład, być tą osobą bezdomną w filmie lub kelnerem na kogo nikt w sumie nie zwraca uwagi?</p>
<p>Panie mogę być podkładem...Te słowa przebiły mnie i odrazu na myśl przyszedł mi werset z Pisma, Ewangelia Jana 3:30, &bdquo;ON musi wzrastać a ja stawać się mniejszym. Nasze życie Chrześcijańskie nigdy nie nabierze koloru, nigdy nie staniemy się motylem do p&oacute;ki będziemy chcieli grać gł&oacute;wną rolę! Pozostaniesz larwą do p&oacute;ki nie oddasz mikrofonu Jezusowi. Granie podkładu wydaje się nie istotne jednak czy tak jest? Bez podkładu nie ma piosenki bo on sam trzyma wszystko w kupie. Bez podkładu na obrazie nie ma Monalisy i słonecznik&oacute;w Vangoga,&nbsp; ponieważ tło kt&oacute;re jest na obrazie, ono dodaje koloru całemu obrazowi, ono go wypełnia. Bycie podkładem wymaga od nas tego aby pokazywać piękność Chrystusa, my tylko wskazujemy na Tego kt&oacute;ry jest wspaniały. Jesteśmy księżycem kt&oacute;ry odbija blask słońca w nocy. Jesteśmy ziemią kt&oacute;ra się kręci w około słońca, jesteśmy perkusją na podkładzie kt&oacute;ra utrzymuje rytm piosenki.</p>
<p>Człowiek może stać się w pełni człowiekiem tylko wtedy kiedy będzie zwr&oacute;cony ku Bogu. Po prostu musimy zrozumieć że naszą rolą jest akurat bycie tym podkładem, tłem na obrazie aby pokazywać piękność Tego dla kt&oacute;rego istniejemy. Cudem jest to że kiedy zgodzimy się na to że będziemy tłem i podkładem, wtedy tak naprawde Jezus napełni nas blaskiem jeszcze więcej! Jeśli słuchasz piosenki nie możesz przestać słyszeć podkładu, perkusji. Kiedy oglądasz zdjęcia zawsze tam w dali zauważysz jakieś drzewo, lub chmury kt&oacute;re wpadną ci do gustu. Pozw&oacute;l Jezusowi grać gł&oacute;wną rolę, pozw&oacute;l Mu aby On stał się superstar a wtedy ty razem z Nim zajaśniejesz. On musi wzrastać a ja stawać się mniejszym...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Kościół jako instytucja nie może dać ci zbawienia!</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/kocio-jako-instytucja-nie-moe-da-ci-zbawienia/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/kocio-jako-instytucja-nie-moe-da-ci-zbawienia/</guid>
  <pubDate>Wed, 13 Oct 2010 08:57:31 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p><img height="177" width="203" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/achur.jpg" /></p>
<p>Jeśli coś jest białe i widzisz że jest białe i tw&oacute;j znajomy, matka, ojciec, brat i siostra m&oacute;wią że jest białe, jednak jeśli Kości&oacute;ł m&oacute;wi że białe jest czarne to chociaż wiesz i jesteś fizycznie przekonany że to jest białe jednak ze względu na Kości&oacute;ł masz widzieć to jako czarne chociaż jest białe...(cytaty Jezuit&oacute;w).&nbsp; Kiedy Ameryka wpadła do Iraku w 2001r. na samym początku nie wiedziałem co mam myśleć. &bdquo;Walczymy o demokratyczny Irak, wyzwolimy ich z tyrani!&rdquo; Nie jestem miłośnikiem polityki jednak kiedy słyszę r&oacute;żne opinie ludzi na temat wojny w Iraku to troche mnie to zaczeło interesować. Mianowicie to: &bdquo;co za r&oacute;żnica kiedy pozbyliśmy się tutejszego tyrana a wymienili go na obcego?&rdquo; Ropa naftowa była niepokojącym tematem, broń masywnej dystrukcji była też tematem. Ile fabryk atomowej broni było znalezionych w Iraku? Z tego co wiem ani jedna! Jednak Amerykanie dalej siedzą w Iraku pr&oacute;bując &bdquo;zdemokratyzować&rdquo; ponoć tak &bdquo;tyraniczny&rdquo; kraj. Wojny w Afryce, szczeg&oacute;lnie te w Sierra Leon gdzie są diamenty, politycy nam m&oacute;wią że konflikt to wojna domowa jednak czy tak jest? Wiadomości m&oacute;wią nam wiele prawdy, wiele propagandy i wiele kłamstw. Są to tematy doczesne kt&oacute;re mają realny wpływ na nasze życie tutaj na ziemi, ale jak byś się czuł gdyby ktoś ci wciskał kit na temat tego w jaki spos&oacute;b człowiek może być zbawiony?</p>
<p>Kości&oacute;ł jako instytucja, Rzymsko-Katolicki ,Prawosławny, i jaki kolwiek inny kt&oacute;ry działa jako monopol i instytucja kt&oacute;ra ma &bdquo;klucze do nieba&rdquo; jest parszywym osz&oacute;stem, złodziejem i łajdakiem. Nie m&oacute;wie tutaj o wiernych członkach kt&oacute;rzy nawet nie znają &bdquo;systemu swojej denominacji&rdquo; (jak można mieć coś za złe niepoinformowanym duszom) choć na ślepo idą bo chociaż widzą białe to jednak ze względu na Kości&oacute;ł mają widzieć czarne. Na ustach mamy &bdquo;amen&rdquo; chociaż nawet nie wiemy co to znaczy! Czy wiecie co słowo amen znaczy? To znaczy &bdquo;niech tak będzie, niech się tak stanie.&rdquo; A więc taki typowy wierny chodzi do Kościoła, płaci za przyjęcie sakrament&oacute;w, a jeśli nie zapłaci to jego dziecko nie może przystąpić do pierwszej komuni i będzie potępione do piekła! Chcesz przystąpić do bierzmowania, to dawaj kase! Chcesz ślub? To dawaj kase! Chcesz pogrzebać babcie na Kościelnym cmentarzu to dawaj kase! Chcesz aby duchowny odm&oacute;wił msze za twojego zmarłego męża? To dawaj kase? Czy Jezus by brał kase od nas? Jezus powiedział tak kiedy był tutaj na ziemi:, &bdquo;nie przyszedłem aby mi służono ale po to aby służyć innym i oddać swoje życie jako okup za wielu&rdquo; (Ewangelia Mateusza 20:28).</p>
<p>Łatwo się żyje w takim systemie bo jest popularny, w końcu 95% Polak&oacute;w to Katolicy. Może jest wygodnie bo ludzie nie wytykają ciebie palcem i nie obgadywują że jesteś kociarzem czy zielonym, albo po prostu heretykiem. Życie w Matrix jest wygodne! Ale czy tak naprawdę jesteś wolny? Czy tak naprawdę to co Kości&oacute;ł m&oacute;wi że jest czarne choć widzisz jako białe, czy nadal jest czarne? Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, kt&oacute;rzy wejść chcieli. (Ewangelia Łukasza 11:52). Kości&oacute;ł kt&oacute;ry odbiera klucze poznania i nie pozwala innym wchodzić, Jezus m&oacute;wi do takiego Kościoła &bdquo;Biada!&rdquo; Jezus przeklina taką instytucję. Jednak to Jezus ma klucze śmierci i piekła, nie żadna instytucja czy człowiek wysokiej rangi, tylko Jezus ma te klucze, Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wiek&oacute;w i mam klucze śmierci i piekła (Objawienie Św. Jana 1:18). </p>
<p>Zbawienie ejst darem, i jest ono tylko w Jezusie, Jezus jest naszym zbawieniem, to Jezus zbawia nie instytucja:</p>
<p>to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - kt&oacute;rego ukrzyżowaliście, a kt&oacute;rego B&oacute;g wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, kt&oacute;ry stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w kt&oacute;rym moglibyśmy być zbawieni (Dzieje Apostolskie 4:12)</p>
<p>Jest to wielka r&oacute;żnica oszukać kogoś w sprawach takich jak cena kapusty albo ziemniak&oacute;w a oszukać w sprawach życia i śmierci. Boli mnie to najbardziej że na oślep, choć w głębi serca i przekonani wiemy że kartka jest biała jednak chcemy ją widzieć jako czarną bo Kości&oacute;ł nam tak powiedział. Jednak ile razy otworzyliśmy Pismo Święte, ile razy przeczytałeś natchnione Słowo Boga kt&oacute;re jest nam dane jako mapa do zbawienia?</p>
<p>Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, &nbsp;kt&oacute;re mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. &nbsp;Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - &nbsp;aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.(II List do Tymoteusza 3:14-17).</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Zbawienie jest darem!</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/zbawienie-jest-darem/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/zbawienie-jest-darem/</guid>
  <pubDate>Tue, 12 Oct 2010 07:21:22 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p><img height="192" width="338" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/adar.jpg" /></p>
<p>Pamiętam kiedy byłem małym &nbsp;chłopcem babcia mnie zawsze brała do kościoła w pierwszy piątek mięsiąca na msze, ponieważ ten &bdquo;dobry uczynek&rdquo; miał zmniejszyć m&oacute;j czas pobytu w czyśćcu. Znałem wiele os&oacute;b kt&oacute;re były bardzo religijne i bardzo często uczęszczały do kościoła, byłem jedną z nich. Może wydawać się to jako bardzo &bdquo;pobożne&rdquo; zachowanie kiedy osoba dużo się modli, chodzi do kościoła, daje pieniądze na msze i za dusze w czyśćcu, chodzi na pielgrzymki, jednak czy jest to prawidłowy spos&oacute;b do tego aby ośągnąć zbawienie? Przez wiele wiek&oacute;w ludzie myśleli że słońce kręci się w około ziemi, i że ziemia jest centrum wszechświata. Zresztą kości&oacute;ł tak uczył. Jednak pewien astronom z Torunia udowodnił że jednak ziemia kręci się w około słońca, tym kimś był Mikołaj Kopernik. Przez swoje odkrycie Kopernik rozpoczął rewolucję w astronomi! Jednak przez tyle wiek&oacute;w ludzie myśleli że to słońce kręci się w około ziemi....</p>
<p>Zbawienie nie jest tematem powierzchownym lub tematem do dyskusji w kt&oacute;rej możemy zaoferować kilkanaście opini. Nie jest to temat typu, &bdquo;kochanie w kt&oacute;rej sukience wyglądam lepiej? Czerwona czy czarna?&rdquo; Nie, o nie! Jest to temat na wadze życia i śmierci ponieważ mamy do czynienia z ludźmi i ich stanem duchowym. Jeśli to co piszę jest kłamstwem to znaczy że zwodze ludzi na zatracenie , na wieczne potępienie w piekle i jestem osz&oacute;stem, jednak jeśli to co m&oacute;wię jest prawdą to znaczy że jeśli nie będziecie mnie słuchać to jednego dnia odpowiecie za to przed tronem Bożym, to On was będzie sądził nie ja. Osobiście jest to temat kt&oacute;ry spowodował że nie mogłem jeść, spać i funkcjonować normalnie, żyjąc w ciągłym starchu, niepewności tego co stanie się ze mną po śmierci. Dlatego pisze to jako przyjaciel, jako lekarz, jako policjant kt&oacute;ry was ostzrega.</p>
<p>Zbawienie jest darem. &bdquo;Ale łaską zbawieni jesteście przez wiare, i to nie z was, Boży to dar. Nie z uczynk&oacute;w aby się kto nie chlubił...&rdquo; (List do Efezjan 2:8-9). Boży to dar...co się robi z darem? Czy pracuje się na niego? Nie! Dar można jedynie przyjąć lub odrzucić. Jakie dobre uczynki chcesz dać Bogu? Przecież nikt z żyjących nie jest sprawiedliwy przed Nim! (Pslam 143:2). Nie ma sprawiedliwego ani jednego! (List do Rzymian 3:11-19). Jeśli chcesz być sprawiedliwy to musisz wypełnić całe prawo! (List do Galacjan 5:3). To znaczy utrzymać doskonale cały dekalog! Czy złamałeś dzisiaj jedno z dziesięciu przykazań? Jeśli tak to już wypadłeś z łaski i jesteś pod przekleństwem prawa, zasługujesz na śmierć, bo zapłatą za grzech jest śmierć! (List do Rzymian 6:23). Czy dalej czujesz się pewnym że możesz stanąć przed Bogiem po przez swoje uczynki? Przecież On nawet swoich anioł&oacute;w nie widzi czystych w swoich oczach, to tym bardziej ciebie grzeszny człowiecze! (Księga Hioba 15:15-16). Nie ma rzadnej sumy jaką m&oacute;gł byś dać Bogu aby wykupić swojego bliźniego! (Psalm 49:8-10).</p>
<p>Ja niestety nie czuję się pewnym abym &nbsp;samemu w swojej własnej sprawiedliwości m&oacute;gł stanąć przed Bogiem. M&oacute;wimy tutaj o doskonałej perfekcji, o doskonałej sprawiedliwości, to znaczy takiej kt&oacute;ra NIGDY nie popełniła gzrechu! Masz taką sprawiedliwość w sobie cwaniaku? Czy myślisz że B&oacute;g przyjmie twoje niedoskonałe uczynki wykonane tylko po to aby Mu zaimponować bo ty chcesz zbawienie? Nasze cnoty, nasze uczynki w Jego oczach są jak tampon pokrwawiony kt&oacute;ry kobieta wyrzuciła do kosza! (Księga Izajasza 64:5).</p>
<p>B&oacute;g wie że my sami nie możemy się zbawić! On wie że w sobie nie mamy tego co jest potrzebne na zbawienie, jesteśmy grzesznikami i sami nie możemy się zbawić, potrzebujemy pomocy, potrzebujemy ratunku, potrzebujemy wybawienia! Rozumiecie mnie? Czy możecie szczerze zaakceptować fakt że nam brak do Bożej doskonałości? Czy czujesz starch przed Bożym sądem? Czy czujesz się nie pewny nawet w swoich uczynkach? Jednak jest droga kt&oacute;rą B&oacute;g nam otworzył abyś ty i ja mogli być sprawiedliwi przed Nim, po przez sprawiedliwość Innego, obcą daną nam jako dar.</p>
<p>&bdquo;Ale teraz niezależnie od zakonu objawiła się sprawiedliwość Boża o kt&oacute;rej świadczą zakon i prorocy, i to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Chrystusa Jezusa dla wszystkich wierzących, nie ma bowiem r&oacute;żnicy bo wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej i są usprawiedliwieni darmo z łaski jego przez odkupienie w Chrystusie Jezusie kt&oacute;rego B&oacute;g wystawił na pokaz jako ofiarę przebłagalną skuteczną przez wiarę w krew Jego...&rdquo; (List do Rzymian 3:21-25)</p>
<p>Zbawienie jest darem. Pismo Święte wyraźnie m&oacute;wi że jest to dar, nie możesz na niego zapracować, jedynie możesz je przyjąć przez wiare, poprostu zaufaj że Jezus jest wystarczający, że jego śmierć na krzyżu i rezurekcja całkowicie spłaciły tw&oacute;j dług, upamiętaj się! Twoje grzechy były połorzone na Jezusa, czy widzisz sw&oacute;j grzech? Czy chcesz mieć nowe życie? Czy rozumiesz że jesteś grzesznikiem i że już tak nie chcesz dalej żyć? Czy nienawidzisz sw&oacute;j grzech? Przyjmij Jezusa jako dar a On zbawi cię! B&oacute;g dał nam Swego Syna, co zrobisz z Nim dzisiaj? (Ewangelia Jana 3:16).</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Doktryna (nauka) o Usprawiedliwieniu: Rzym kontra Reformacja</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/doktryna-nauka-o-usprawiedliwieniu-rzym-kontra-reformacja/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/doktryna-nauka-o-usprawiedliwieniu-rzym-kontra-reformacja/</guid>
  <pubDate>Mon, 11 Oct 2010 08:09:24 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img height="148" width="345" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/sola-fide.jpg" /></p>
<p>Jak już wcześniej wspomniałem, sednem Ewangelii jest krzyż Chrystusa, Jego zastępcza śmierć na krzyżu za ludzkość, a jest skuteczna tylko przez wiarę w Jezusa (Rzymian 3:21-31). Jeśli chodzi o oczywiste r&oacute;żnice po między Kościołem Rzymsko Katolickim a Protestantami wydaje mi się że są one raczej oczywiste. Katolicy wenerują Marię na takim samym poziomie jak Boga, protestanci nie. Katolicy mają obrazy świętych i statuetki, protestanci nie. Protestanci nie mają Papieża, Katolicy mają. Protestanci nie mają sakrament&oacute;w kt&oacute;re udzielają łaski, Katolicy mają. Protestanci uważają Pismo Święte za jedyny autorytet do spraw wiary, Katolicy także, jednak uważają Tradycję jako autorytet na takim samym poziomie jak Pismo Święte. Przepraszam jeśli zbyt powierzchownie przedstawiłem r&oacute;żnice tych dw&oacute;ch denominacji ale to nie jest gł&oacute;wny cel tego artykułu, może być to dyskusja na inny czas i okazję. Jednak jedną nauką (doktryną) kt&oacute;ra raczej jest nie zrozumiana jest właśnie nauka o usprawiedliwieniu. W tym artykule chciałbym przedstawić sedno reformacji i podziału (niezgody) między Kościołem Rzymsko-Katolickim a Protestantami jeśli chodzi o r&oacute;żnice w sprawie usprawiedliwienia przez wiarę. Mimo to że jestem Protestantem będę chciał uczciwie przedstawić te r&oacute;żnice i wytłumaczyć dlaczego Protestanci i Katolicy r&oacute;żnią się na temat tej doktryny.</p>
<p>Protestanci i Katolicy zgadzają się że śmierć Chrystusa była końeczna dla naszego zbawienia, jest to fakt kt&oacute;ry obie strony uznają. Gł&oacute;wną r&oacute;żnicą jednak jest to w jaki spos&oacute;b śmierć Jezusa usprawiedliwiła nas przed Bogiem. Kości&oacute;ł Rzymsko Katolicki uznaje &nbsp;aby człowiek był sprawiedliwy przed Bogiem to rzeczywiście samemu w sobie musi być sprawiedliwy. To znaczy że sprawiedliwość Chrystusa musi być wszczepiona w Nas, abyśmy rzeczywiście stali się sprawiedliwi bo jak inaczej m&oacute;gł by B&oacute;g nas usprawiedliwić? Protestanci natomiast uznają że sprawiedliwość Chrystusa jest zaliczona nam (poczytana jako nasza), chodzi o Greckie słowo logizomai, to znaczy zaliczyć, tak jak byś miał -100 pln. na końcie jednak ktoś inny wpłacił ci 200pln! Teraz jesteś na plusie, nic nie musiałeś zrobić, jednak ktoś inny zapłacił za ciebie.</p>
<p>Według reformacji my sami w sobie nie stajemy się sprawiedliwi ale jesteśmy uznani za sprawiedliwych ze względu&nbsp; na Chrystusa (propter Christum). Wydaje mi się że jest to największa r&oacute;żnica w rozumowaniu usprawiedliwienia pomiędzy Katolikami a Protestantami. Rzym uznaje że osoba rzeczywiście sama w sobie musi stać się moralnie sprawiedliwa aby mogła zostać sprawiedliwa i oskarża Protestant&oacute;w o fałszywy werdykt (fikcyjny) ze strony Boga ponieważ ogłasza kogoś sprawiedliwym kiedy rzeczywiście ta osoba nie jest moralnie sprawiedliwa. A więc według Rzymu Jezus jest środkiem do celu, On nam daje moc, jest napojem energetycznym aby nam dać moc do ośągnięcia sprawiedliwości, jednak teraz po przez uczynki i sakramenty utrzymujemy tą sprawiedliwość inaczej możemy ją stracić, do tego potrzebny jest Kości&oacute;ł jako instystucja kt&oacute;ra daje sakramenty kt&oacute;re mogą kontynuować wszczepianie tej łaski, i tak naprawdę człowiek nie wie czy ma to zbawienie czy nie, cały czas musi pracować i korzystać z sakrament&oacute;w.</p>
<p>Kości&oacute;ł Katolicki łączy usprawiedliwienie razem z uświęceniem, to znaczy że chciałby odrazu aby człowiek w tej samej chwili kiedy jest usprawiedliwiony także był uświęcony, jednak w praktyce i według Pisma Świętego jest to nie realne. W Psalmie 143:2 pisze tak: Nie pozywaj na sąd swojego sługi,bo nikt żyjący nie jest sprawiedliwy przed Tobą. Osobiście nie chciałbym stanąć przed Bogiem w swojej własnej sprawiedliwości, zbyt dobrze znam siebie, wiem że dalej walczę z grzechem. W I Liście Jana 1:10 pisze tak: Jeśli m&oacute;wimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki. W Liście do Rzymian 4:5 pisze tak: Temu jednak, kt&oacute;ry nie wykonuje pracy, a wierzy w Tego, co usprawiedliwia grzesznika, wiarę jego poczytuje się za tytuł do usprawiedliwienia. A więc protestanci widzą w Piśmie fakt że B&oacute;g usprawiedliwia grzesznika, ogłasza go jako sprawiedliwego ze względu na Jezusa. Jest to realne ponieważ jako grzeszni ludzie potrzebujemy sprawiedliwości kogoś innego. Po upadku Adama i Ewy cała ludzkość starciła sprawiedliwość, staliśmy się grzesznikami, potrzebujemy odzyskać sprawiedliwość ale samemu nie możemy! Jezus oczywiście jest odpowiedziął. Jedyna sprawiedliwość kt&oacute;rą B&oacute;g uzna jest doskonała sprawiedliwość, tylko B&oacute;g może mieć taką sprawiedliwość, dlatego w Rzymian 3:21 pisze że teraz niezależnie od Prawa objawiła się Sprawiedliwość Boża! Chodzi tutaj o Chrystusa.</p>
<p>A więc reformacja widzi to usprawiedliwienie jako sądowe, jako ogłoszenie werdyktu w sądzie przez Sprawiedliwego Sędziego kt&oacute;ry sam jest Bogiem. B&oacute;g widzi Chrystusa że spłacił nasz grzech, i kiedy ufamy mu że Jego śmierć na krzyżu jest wystarczająca na nasze usprawiedliwienie, wtedy B&oacute;g ogłasza nas jako sprawiedliwych, nie ze względu na to że sami w sobie jesteśmy moralnie dobrzy (bo rzaden żyjący nie jest sprawiedliwy przed Nim, Psalm 143:2) ale ze względu na Jezusa. Sednem Ewangelii jest to że potrzebujemy obcej sprawiedliwości ponieważ sami w sobie jej nie mamy! Nie możemy prubować ustalić swojej własnej sprawiedliwości przez uczynki bo nie jes to Boża sprawiedliwość: Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga. A przecież kresem Prawa jest Chrystus, dla usprawiedliwienia każdego, kto wierzy.(List do Rzymian 10:3-4). Paweł m&oacute;wi Żydom że chcą ustalić własną sprawiedliwość a nie chcą się poddać usprawiedliwieniu kt&oacute;re pochodzi od Boga. W sobie nie znajdziemy odpowiedzi, potrzebujemy sprawiedliwości kogoś innego, a tym kimś jest właśnie Jezus. Według Pisma Świętego B&oacute;g nas zmienia, to znaczy uświęca po przez Ducha Świętego jednak nie możemy mylić tego z usprawiedliwieniem i robić z tego jedności bo wtedy krzyż Chrystusa traci moc, staje się tylko środkiem do celu a zastępuje go wtedy kości&oacute;ł z sakramentami kt&oacute;re dają łaskę.</p>
<p>Kości&oacute;ł Rzymsko Katolicki uznaje że usprawiedliwienie Chrystusa tylko pozbyło się naszych grzech&oacute;w, dlatego teraz potrzebujemy kości&oacute;ł i sakramenty. Jednak jaki był stan Adama przed upadkiem? Był sprawiedliwy bo nie popełnił grzechu jednak czy miał sprawiedliwość kt&oacute;ra dała by mu życie wieczne? Jeśli Adam wypełnił by przykazanie Boże i nie zjadł owocu z drzewa poznania dobra i zła to wtedy miał by pozytywne konto, jednak sam w sobie był tylko białą kartką. Jednak Adam zgzreszył i stał się czrną kartką. Jeśli po przez śmierć Jezusa stajemy się tylko białą kartką to nadal nam brakuje pozytywnego kredytu, nasze konto już nie jest na minusie, jest na zerze, jednak abyśmy doznali życia wiecznego nadal potrzebujemy pozytywnego konta.</p>
<p>Jezus wypełnił prawo za nas, był jedynym człowiekiem kt&oacute;ry w pełni wypełnił prawo za ciebie i za mnie. Był bez grzechu, i kiedy B&oacute;g ojciec dał Mu nakaz aby umarł na krzyżu, Jezus był pokorny aż do śmierci. Po przez śmierć Jezusa nie tylko nasze grzechy są wybaczone ale także doznajemy synostwa, stajemy się dziećmi Bożymi z przywilejami dzieci Bożych! (List do Galacjan 4:5). &nbsp;W Chrystusie B&oacute;g patrzy na nas i widzi nas tak samo jak widzi Chrystusa jeśli chodzi o sprawiedliwość. Widzi nas jako doskonałych ze względu na Jezusa bo On spłacił nasz dług, a kiedy dług jest spłacony już nie trzeba go spłacać drugi raz. My otrzymujemy doskonałą sprawiedliwość Jezusa jednak sami w sobie nie stajemy się &bdquo;bogami&rdquo; ale dziećmi Bożymi. Stajemy się uczestnikami Bożej natury a nie bogami w rzeczywistości, Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury (II List Piotra 1:4). </p>
<p>W konkluzji, Rzymi widzi usprawiedliwienie jako wszczepienie moralności a więc teraz sakramenty są końeczne do kontynuacji procesu zbawiania. Protestanci widzą usprawiedliwienie jako werdykt sądowy, ogłoszenie, uznanie sprawiedliwości kt&oacute;ra jest nam zaliczona ze względu na kogoś innego, czyli Jezusa. Jeśli ten temat interesuje ciebie to proponuję ten artykuł</p>
<p>i znalazł się w Nim - nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze (List do Filipian 3:9).</p>
<p>A sprawiedliwy z wiary żyć będzie (Habakuk 2:4)</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Jaka wiara jest wiarą zbawienną?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/jaka-wiara-jest-wiar-zbawienn/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/jaka-wiara-jest-wiar-zbawienn/</guid>
  <pubDate>Sat, 09 Oct 2010 07:34:19 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img height="208" width="247" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/mosty-dwa.jpg" /></p>
<p style="text-align: left;">Było sobie dw&oacute;ch braci, Paweł i Gaweł. Gaweł był bardzo samodzielnym chłopakiem, miał dużo wiary w sobie. Zresztą całe miasto wiedziało że Gaweł to gość pełen wiary! Kiedy wszyscy inni się poddawali Gaweł do czego kolwiek się zabrał zawsze kończył, bo w końcu miał dużo wiary. Paweł natomiast miał mało wiary i był bardzo bojaźliwy. Ludzie we wiosce naśmiewali się z biednego Pawła że jest takim tch&oacute;rzem i w og&oacute;le, no, poprostu miał mało wiary w sobie. Pewnego dnia Gaweł i Paweł wybrali się na wędr&oacute;wke po świecie. Zwiedzali g&oacute;ry i lasy. Pewnego dnia natkneli się na przepaść kt&oacute;ra miała dwa mosty. Pierwszy most wyglądał na wąski i słabo zbudowany, jednak drugi most był szeroki i miał pewne zabespiecznia. Gaweł oczywiście pełen wiary wszedł na most wąski, ten słabo zbudowany bo miał dużo wairy w sobie. Paweł choć bojaźliwy i może że miał mniej wiary jednak wybrał ten szeroki most kt&oacute;ry wyglądał pewniej, w końcu w sobie nie miał dużo wiary ale miał wiare w most po kt&oacute;rym będzie m&oacute;gł bespiecznie przejść. Niestety Gaweł spadł do przepaści ponieważ most nie m&oacute;gł go utrzymać, Paweł natomiast bespiecznie przeszedł po moście na drugą stronę...</p>
<p>Anegdota o dw&oacute;ch mostach i braciach przectawia esencję wiary zbawiennej, a mianowicie wiary kt&oacute;ra zawsze ma obiekt; cel. Kiedy m&oacute;wimy o wierze w Chrystusa mamy na myśli wiarę w Niego, to co On zrobił, ze względu na to kim On jest niezależnie od nas samych. Ktoś m&oacute;gł by zasugerować że wiara może być &bdquo;dobrym uczynkiem&rdquo;, to znaczy że jedni uwierzyli bo mieli wiarę w sobie a drudzy nie, bo nie mieli wiary w sobie. Jest to błędna nauka (herezja) kt&oacute;ra uczy że wiara sama w sobie jest uczynkiem. Biblia uczy że regeneracja (nowo narodzenie) poprzedza wiarę i samo w sobie jest darem! (Efezjan 2:8-9, Dzieje Apostolskie 11:18 i 16:14). &nbsp;To znaczy że my możemy tylko wtedy uwierzyć w Chrystusa kiedy nasze duchowe oczy będą otwarte, a więc wiara w Chrystusa jest darem. My nie wierzymy dlatego że jesteśmy mądrzejsi od innych, ale wierzymy dlatego że B&oacute;g nam na to pozwolił, to On nam dał wiarę w Chrystusa. Popatrzmy na fragment Pisma z Dziej&oacute;w Apostolskich 16:14:</p>
<p>Przysłuchiwała się nam też pewna "bojąca się Boga" kobieta z miasta Tiatyry imieniem Lidia, kt&oacute;ra sprzedawała purpurę. Pan otworzył jej serce, tak że uważnie słuchała sł&oacute;w Pawła.</p>
<p>A więc Lidia słuchała uważnie sł&oacute;w Pawła (jak głosił Ewangelię) tylko dlatego że Pan otwrzył jej serce! Uwierzyła w Jezusa bo B&oacute;g jej to dał. W Efezjan 2:8-9 pisze tak: &bdquo;Ale łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was Boży to dar i nie z uczynk&oacute;w aby się kto nie chlubił&rdquo; Boży to dar! Fakt że osoba może uwierzyć w Chrystusa jest darem. Nie istnieje coś takiego jak &bdquo;sama wiara bez obiektu&rdquo; bo kiedy Pismo m&oacute;wi że człowiek jest zbawiony tylko przez wiarę ma zawsze na myśli przez wiarę w Chrystusa! Wiara zbawienna ma zawsze obiekt, a tym obiektem jest Jezus Chrystus.</p>
<p>Słyszałem kiedyś jak znany teolog D.A Carson opowiadał historyjkę o dw&oacute;ch Żydach podczas ich niewoli w Egipcie a było mianowicie tak: Był sobie Żyd Joel i Żyd Samuel. Joel powiada do Samuela, &bdquo;Słyszałeś że dzisiaj w nocy B&oacute;g ześle anioła śmierci i zabije wszystkich pierworodnych od zwierząt aż do ludzi w całym Egipcie?&rdquo; Na to m&oacute;wi Samuel, &bdquo;Tak słyszałem i bardzo się boję!&rdquo; Joel z uśmiechem na buzi m&oacute;wi, &bdquo;No tak, ale my mamy krew baranka na drzwiach i anioł nic nam nie zrobi! Ja się nie boje bo naznaczyłem swoje drzwi krwią baranka a ty Samuel naznaczyłeś swoje drzwi krwią baranka?&rdquo; Na to Samuel, &bdquo;Tak naznaczyłem ale dalej się boję.&rdquo; Przyszła noc i anioł śmierci przeszedł przez Egipt omijając dom Joela i Samuela ze względu na krew Baranka...</p>
<p>Można się bać, można nawet wątpić, jednak jeśli twoja wiara ma obiekt a tym obiektem jest Jezus to napewno &bdquo;anioł śmierci&rdquo; ciebie ominie! Tutaj nie chodzi o to kto ma więcej lub mniej wiary, ale o wiarę kt&oacute;ra ma obiekt, a wiara zbawienna ma tylko jeden obiekt kt&oacute;rym jest Jezus Chrystus. Czy pokropiłeś dziś drzwi swego serca krwią Jezusa? </p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Gdyby Bóg był jednym z nas?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/gdyby-bog-by-jednym-z-nas/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/gdyby-bog-by-jednym-z-nas/</guid>
  <pubDate>Thu, 07 Oct 2010 08:37:57 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img height="400" width="400" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/people-ludzie.jpg" /></p>
<p>W Marcu 1995r. piosenkarka Joan Osborne wyszła z przebojem pod tytułem &bdquo;What if God was one of us.&rdquo; (Co jeśli B&oacute;g był by jednym z nas?). &nbsp;Piosenka zadaje pytania typu: czy popatrzył byś się w jego twarz? Czy B&oacute;g może siedzi na autobusie i jest takim samym człowiekiem z problemami jak my? W streszczeniu wydaje mi się że Osborne ma obraz Boga jako tego kt&oacute;ry jest gdzieś tam wysoko w niebie i jest odizolowany od nas, jednak nie wie co to znaczy cierpieć, być głodnym, być odrzuconym...</p>
<p>Gdyby B&oacute;g był jednym z nas? Ciekawe... nie wiem czy Osborne kiedy kolwiek czytała Nowy Testament ponieważ tam wyraźnie pisze że Jezus stał się jednym z nas, zamieszkał w tym upadłym świecie, cierpiał, był głodny, był odrzucony przez bliskich i nawet przez Boga Ojca! Ten odwieczny B&oacute;g stał się człowiekiem, pozostając tym kim zawsze był, stał się tym kim nigdy wcześniej nie był. W Ewangelii Jana 1:14 pisze tak: A Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Jezus wpadł do naszego sąśectwa słabeuszy, stał się jednym z nas! Jadł, pił, chodził do ubikacji, mył się, śmiał się, był kuszony, jednak nigdy nie zgrzeszył.</p>
<p>Kiedy por&oacute;wnamy inne religje do Chrześcijaństwa możemy zobaczyć jedną wielką r&oacute;żnice, a mianowicie to że B&oacute;g Chrześcijan stał się człowiekiem. Wszystkie inne religje proponują i oferują nam system wspinania się do Boga o własnych siłach, jednak w Chrześcijaństwie B&oacute;g podwija rękawy, i przychodzi na nasze podw&oacute;rko na kt&oacute;rym jest ochydnie! Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak upokarzające to musiało być dla Boga aby stał się takim jak swoje stworzenie? Jednak to była jedyna droga na wybawienie nas ponieważ potrzebowaliśmy potomka Adama kt&oacute;ry m&oacute;gł by nas wyciągnąć z tego gnoju, Jezus jest potomkiem Adama według ciała, jednak jest także i Bogiem!</p>
<p>Jezus stał się jednym z nas ze względu na to aby nas uratować od grzechu, szatana i nadchodzącego gniewu. Jezus narodził się we właściwym czasie w histori, we właściwym miejscu według tego jak przepowiadali prorocy, i pochodził z właściwego plemienia (Judy) tak jak głosili prorocy. Jego wejście na świat nie było naznaczone fanfarami i wielkim przyjęciem. Urodził się na wśi w żłobie, a jego pierwszymi gośćmi była garstka brudnych pasterzy i mędrc&oacute;w ze wschodu kt&oacute;rzy nawet nie byli Źydami. Jego mama była uważana za wszetecznice, jego ojciec był uważany za naiwnego J&oacute;zia, a sam Jezus był nazwany wariatem i naśladowcą Belzebuba. Jego pierwszym cudem była przemiana wody w wino na weselisku, jego kumplami byłi bandyci, prostytutki i komornicy. Jego wrogami byli ludzie religijni oraz imperium Rzymskie. Jeden z jego znajomych sprzedał go za 30 srebrnik&oacute;w, jego bliski przyjaciel kt&oacute;ry jeszcze kilka godzin wcześniej m&oacute;wił że nawet jest gotowy z Nim p&oacute;jść na śmierć trzy razy zaprzeczył że nawet Go zna zaklinając na niebo. A więc co mam więcej powiedzieć wam abyście zobaczyli że Jezus był i jest jednym z nas?</p>
<p>Jezus jest Bogiem kt&oacute;ry wie co to znaczy kiedy ludzie cię zdradzają i porzucają, on wie co to znaczy być kuszonym, zna b&oacute;l, gł&oacute;d oraz wie co to jest śmierć. Jednak przez swoją śmierć na krzyżu otworzył drogę dla ciebie i dla mnie abyś my mogli stać się dzećmi Bożymi. Poprzez swoje ub&oacute;stwo Jezus ubłogosławił nas. Jezus jest jednym z nas, On stał się jednym z nas abyś my mogli stać się dziećmi Bożymi. Przez Jego śmierć na krzyżu droga do Boga jest otwarta dla każdego...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Jaki jest cel Prawa (Zakonu) ?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/jaki-jest-cel-prawa-zakonu-/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/jaki-jest-cel-prawa-zakonu-/</guid>
  <pubDate>Tue, 05 Oct 2010 10:22:51 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p><img height="212" width="320" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/lusterko.jpg" style="float: right;" /></p>
<p align="center">&nbsp;...jako że z uczynk&oacute;w Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu. (List Św. Pawła do Rzymian 3:20)</p>
<p>Chyba każdy młody mężczyzna i kobieta przeszli przez okres w kt&oacute;rym mieli trądzik. Dla niekt&oacute;rych jest to bardziej dokuczliwe, a u niekt&oacute;rych są to drobne wypryski pryszczy. Istnieje także coś takiego jak wągry. Są to białe, tłuste robaczki kt&oacute;re mieszkają pod sk&oacute;rą i charakteryzują się czarnymi gł&oacute;wkami. Pamiętam jak dermatolog pr&oacute;bował mi wytłumaczyć że trzeba się ich pozbyć p&oacute;ki są jeszcze małe bo czym dłużej rosną tym głębiej pod sk&oacute;rę zachodzą, a wtedy jest bardzo ciężko się ich pozbyć i może to stać się nawet bardzo bolesnym procesem. Oczywiście nie wiedziałem o co mu chodziło bo nigdy ich nie zauważyłem. Wtedy właśnie dermatolog użył lusterko powiększające z lampą, i kiedy popatrzyłem na swoją buzię pod tym lusterkiem to wtedy zauważyłem każdą krostę, każdego pryszcza i każdego wągra! Nie był to miły widok...</p>
<p>Celem i funkcją prawa nigdy nie było dawanie nam sprawiedliwości, wręcz przeciwinie, Prawo może nam tylko pokazać jak grzeszni jesteśmy. &bdquo;Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu.&rdquo; Prawo funkcjonuje tak jak to lusterko u dermatologa, czym więcej się w nim przyglądasz tym bardziej widzisz jak ochydny i brudny w grzechu jesteś. Prawo nie daje nam nadziei, ono nam tylko pokazuje jak bardzo popsuci jesteśmy!</p>
<p>Św. Paweł Apostoł w Liście do Galacjan por&oacute;wnuje prawo do pedagoga, czyli takiego nauczyciela kt&oacute;ry tylko potrafi wytykać nasze winy i błędy. W Galacjan 3:23-26 pisze tak:</p>
<p>Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, [kt&oacute;ry miał prowadzić] ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. &nbsp;Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie.</p>
<p>A więc prawo służyło do tego aby poprowadzić nas ku Chrystusowi, prawo m&oacute;wi tak: &bdquo;nie patrz na mnie ja ci nie mogę pomuc, ja tylko pokazuję ci że jesteś grzesznikiem i potrzebujesz Jezusa, ja tylko mogę zdemaskować problem ale niestety nie mogę go zmienić.&rdquo; Słowo pedagogos (Gr.) w pierwszym wieku odnosiło się do niewolnik&oacute;w kt&oacute;rzy służyli Rzymianom w wychowywaniu ich dzieci. Taki pedagog odbierał młodego chłopca ze szkoły, pilnował aby miał lekcje odrobione i bardzo często bił ich kijem jak coś źle zrobili. Kaligula, jeden z Rzymskich Cesarzy, kiedy dor&oacute;sł, znalazł swego pedagoga z dzieciństwa i kazał go ukrzyżować za te wszystkie chwile kiedy bił go kijem! Pedagodzy w pierwszym wieku byli nie lubiani.</p>
<p>Dla kogo jest prawo? Dla jakich ludzi jest prawo? W I Liście Św. Pawła do Tymoteusza 1:8-10 pisze tak:</p>
<p>Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje,&nbsp;rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzesznik&oacute;w, dla niegodziwych i światowc&oacute;w, dla ojcob&oacute;jc&oacute;w i matkob&oacute;jc&oacute;w, dla zab&oacute;jc&oacute;w, &nbsp;dla rozpustnik&oacute;w, dla mężczyzn wsp&oacute;łżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamc&oacute;w, krzywoprzysięzc&oacute;w i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką...</p>
<p>Czyli prawo służy aby nam pokazać jacy źli jesteśmy! Ono samo w sobie nie może nam pomuc ponieważ to nie jest funkcja prawa. To tak jak byś chciał przybić gwoździa kawałkiem papieru! Papier jest dobry ale nie do przybijania gwoździ! Dzięki Bogu Paweł nie zostawia nas na Rzymian 3:20, ale pisze dalej tak:</p>
<p>Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Prorok&oacute;w. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, kt&oacute;rzy wierzą. Bo nie ma tu r&oacute;żnicy...(Rzymian 3:21-22).</p>
<p>Jezus jest naszą sprawiedliwością, Jezus jest lekiem na grzech, Jezus jest rozwiązaniem na nasz grzech, tylko On może nam pomuc. Patrz na Jezusa, przyjć pod prysznić Kalwari i umyj sw&oacute;j brud w krwi Jezusa, uwierz w Niego, że Jego śmierć na krzyżu zapłaciła za każdy tw&oacute;j grzech. a będziesz napewno zbawiony!</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Uznany za sprawiedliwego w Chrystusie</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/uznany-za-sprawiedliwego-w-chrystusie/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/uznany-za-sprawiedliwego-w-chrystusie/</guid>
  <pubDate>Mon, 04 Oct 2010 09:41:14 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p><img height="225" width="300" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/golgota.jpg" style="float: right;" /></p>
<p>&hellip;i znaleść się w Nim nie mając własnej sprawiedliwości opartej na zakonie lecz tą kt&oacute;ra wywodzi się z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość od Boga opartej na wierze... (List Św. Pawła do Filipian 3:9).</p>
<p>Prawo (Zakon) m&oacute;wi: &lsquo;zr&oacute;b to i tamto a dopiero wtedy B&oacute;g ciebie przyjmie.&rsquo; Ewangelia m&oacute;wi: &lsquo;dlatego że już Jezus wypełnił Prawo za ciebie możesz w Nim przystąpić bez obawy do Boga.&rsquo; Prawo jest aktywną sprawiedliwością, przynajmniej taką tylko może nam zaoferować, to znaczy że cały czas musimy polegać na swoich dobrych uczynkach, moralności, ceremoniach etc. aby być uznanymi za sprawiedliwych przed Bogiem. Natomiast Jezus jest przeszłą sprawiedliwością, to znaczy wykonaną, dlatego że On już wypełnił prawo, ty i ja możemy być zaakceptowani przed Bogiem jeśli zaufamy Jezusowi. Paradoks Ewangelii polega na tym że B&oacute;g daje nam swoją sprawiedliwość abyś ty i ja m&oacute;gł ją zaprezentować Jemu. B&oacute;g nie patrzy na nic innego jak tylko na Jezusa. Jaką sprawiedliwością żyjesz na codzień? Jeśli nadal czujesz się potępiony i nie masz pokoju to odrazu wiem że nie polegasz na tym co Jezus zrobił ale na sobie, a jak grzeszny człowiek taki jak ty i ja m&oacute;gł by kiedykolwiek stanąć jako sprawiedliwy przed Bogiem?</p>
<p>Usprawiedliwienie Boże przez wiarę w Chrystusa, ze względu na Chrystusa (propter Christum) jest esencją i kamieniem węgielnym Chrześcijaństwa jeśli chodzi o doktryny i nauczanie kościoła Chrześcijańskiego. Każdy system religijny oferuje nam wyjście z problemu jeśli tylko uczynimy to i tamto, odm&oacute;wimy tyle modlitw, damy tyle pieniędzy na kości&oacute;ł, p&oacute;jdziemy na pielgrzymki, padniemy na twarz tyle razy dziennie na modlitwe, to wtedy może B&oacute;g łaskawie spojrzy na nas. Ewangelia natomiast m&oacute;wi że tak naprawdę nic nie możemy dać Bogu od siebie. Raczej B&oacute;g daje nam sw&oacute;j doskonały prezent (Jezusa) abyś my go mu dali spowrotem! B&oacute;g sam sobie sprezentował prezent kt&oacute;ry nam dał poto abyś my go mu dali!</p>
<p>Każdy system religijny m&oacute;wi że jeśli się zmienimy, polepszymy to wtedy możemy przystąpić do Boga, ale Ewangelia m&oacute;wi że kiedy byliśmy jeszcze w swoim grzechu Chrystus za nas umarł, za bezbożnych! (List Św. Pawła do Rzymian 5:6). Musimy spojrzeć na Chrystusa jako tą sprawiedliwość kt&oacute;rą potrzebujemy aby czuć się bespiecznie i pewnie przed Bogiem. W liście do Hebrajczyk&oacute;w pisze że Jezus jest naszą pewną kotwicą przez kt&oacute;rą bespiecznie i z pewnością możemy przyjść do Boga (List do Hebrajczyk&oacute;w 6:20). Piękno Ewangelii polega na tym że Jezus nie czeka aż się zmienimy na lepszych lub polepszymy! On chce i zaprasza nas abyśmy przyszli do Niego tacy jacy jesteśmy z całym bagarzem swoich grzech&oacute;w ponieważ tylko wtedy może nam On pomuc, jeśli nie jesteś chory to Jezus wtedy ci nie może pomuc, on pomaga tylko grzesznikom, tym kt&oacute;rzy w sobie nie mają nadziei, ale polegają na obcej sprawiedliwości, czyli sprawiedliwości kt&oacute;ra należy do kogoś innego, na sprawiedliwości Jezusa!</p>
<p>Pismo Święte m&oacute;wi że przez wiarę ta sama sprawiedliwość kt&oacute;rą ma Jezus może być twoją! (List Św. Paweła do Rzymian 3:21-31). To znaczy że kiedy ufasz Jezusowi że to co On uczynił na krzyżu zapłaciło za twoje przeszłe, teraźniejsze i przyszłe grzechy, i że On żył sprawiedliwe życie za ciebie czego ty nigdy nie mogłeś uczynić i wypełnił prawo za ciebie kt&oacute;rego nikt z nas nie może wypełnić, kiedy patrzysz na Jezusa i m&oacute;wisz Bogu Ojcu, &bdquo;Panie nie mam w sobie nic aby ci dać, moją sprawiedliwością jest tw&oacute;j Syn, ja przychodzę przez Niego, w Jego Imieniu, opartym na Nim, ubranym w Jego sprawiedliwość&rdquo; wtedy B&oacute;g uznaje ciebie za sprawiedliwego ze względu na Jezusa, B&oacute;g widzi że Jezus spłacił tw&oacute;j dług. Nie ma sensu dawać czegoś Bogu za co Jezus już zapłacił.</p>
<p>Cudem jest to że to usprawiedliwienie w Chrystusie jest raz na zawsze, jest to akt sądu kt&oacute;ry ogłasza ciebie jako sprawiedliwego w Chrystusie, to znaczy że jako osoba może nie jesteś doskonała ale B&oacute;g patrzy na realną ofiarę Chrystusa i widzi że chociaż nawet w tym momencie po tej stronie świata jeszcze grzeszymy, jednak dlatego że pokładamy wiarę w Jego Synu, B&oacute;g automatycznie zalicza nas jako sprawiedliwych w Jezusie. Istenieje coś takiego jak uświęcenie, to znaczy że po usprawiedliwieniu B&oacute;g nie zostawia nas bez zmian. Duch Święty zmienia nas i jednego dnia przed tronem Bożym staniemy jako doskonali, bez grzechu, ale to dopiero na drugiej stronie.</p>
<p>&bdquo;Ale sprawiedliwy z wiary żyć będzie.&rdquo; (Habakuk 2:4). Życie Chrześcijańskie jest życiem w wierze w Chrystusa. Co dnia pokładamy nadzeje nie w sobie ale w Jezusie. Co dnia musismy się upamiętywać i co dnia musimy patrzeć na Jezusa, inaczej wypadniemy z łaski jeśli powr&oacute;cimy do polegania na uczynkach (List Św. Pawła do Galacjan 5:4). Tylko Jezus może dać ci pewność pełnego usprawiedliwienia przed Bogiem, ponieważ tylko On wypełnił prawo, żył sprawiedliwe życie kt&oacute;rego ty nie możesz żyć, umarł śmiercią na kt&oacute;rą ty i ja zasłużyliśmy i powstał zmartwych udawadniając wszechświatu że jest spraweidliwym Synem Bożym i dzisiaj On daje siebie tobie i mnie jako sprawiedliwość Bożą. Dziś możesz mieć pokuj z Bogiem w Chrystusie, jeśli Mu zaufasz że On jest twoją sprawiedliwością, że On zrobił wszystko co jest potrzebne na twoje zbawienie, jeśli uchwycisz się Jezusa jako jedyną nadzieję na zbawienie...to napewno będziesz zbawiony! &bdquo;Ktokolwiek będzie wzywał imienia Pańskiego będzie zbawiony.&rdquo; (List Św. Pawła do Rzymian 10:13).</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Jezus w postmodernicznym świecie...</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/jezus-w-postmodernicznym-wiecie/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/jezus-w-postmodernicznym-wiecie/</guid>
  <pubDate>Fri, 27 Aug 2010 00:23:10 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p><img style="float: right;" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/postmodernizm.jpg" width="196" height="257" /></p>
<p>Żyjemy w humanistycznym świecie gdzie prawda staje się zmienna a nie absolutna. Każdy ma swoją własną prawdę gdzie każda idea lub pogląd są prawdą dla tej poszczeg&oacute;lnej osoby. Ale jeżeli prawda jest absolutna i niezmienna wnet musi logicznie istnieć tylko jedna prawda! Oczywiście kiedy nasz humanistyczny świat wmawia nam że nie ma absolutnych prawd, to samo to zeznanie tego pokazuje Nam że mają problem ze swoją filozofią, bo samo zeznanie &ldquo;nie ma absolutnych prawd&rdquo; jest absolutnym zeznaniem! A więc co chcę przez to powiedzieć? W istocie chodzi tutaj o absolutną prawdę kt&oacute;rą jest Ewangelia Jezusa Chrystusa a kt&oacute;ra w dniu dzisiejszym bywa przekręcana, fałszowana i zmniejszana przez tych kt&oacute;rzy ją głoszą ponieważ nie znają Boga i Jego mocy!</p>
<p>Nasz &bdquo;pluralistyczny&rdquo; światopogląd pokazuje że moja i twoja opinia, zeznanie, wypowiedź są prawdą. Jeśli m&oacute;wisz że nie lubisz Menchester United to jest spoko, jeśli ich lubisz to też jest spoko. Aczkolwiek usposobienie fan&oacute;w piłki nożnej znacznie więcej r&oacute;żni się od spraw wiary takich jak &bdquo;czy istnieje B&oacute;g?&rdquo; A jeśli istnieje to jak mam dojść do Niego lub On do mnie?</p>
<p>Siedziałem kiedyś z kolegą kt&oacute;ry niedawno ukończył semester filozofi, przeczytał pare dobrych książek i po prostu &bdquo;myślał&rdquo; że zjadł wszystkie rozumy i że ma wszystko rozszyfrowane. Zadał mi typowe &bdquo;humanistyczne&rdquo; pytanie: &lsquo;Michał, jeśli B&oacute;g jest dobry i kochający to dlaczego złe rzeczy dzieją się na tym świecie?&rsquo; Oczywiście wiedziałem że chciał mnie przyłapać, wiedział że jest to pytanie na wadze. Odpowiedziałem mu pytaniem kt&oacute;re pewien Pastor kiedy miał zadane to samo pytanie odpowiedział tak: &lsquo;Jeśli B&oacute;g jest dobry, kochający, Święty i sprawiedliwy, wiedząc co zrobiłeś wczorajszej nocy, co myślałeś, co m&oacute;wiłeś, dlaczego nie zabił ciebie w twoim śnie?&rsquo;</p>
<p>Problem polega na tym że jako ludzie chcemy siedzieć na tronie a B&oacute;g po prostu jest tam gdzieś albo w og&oacute;le Go nie ma, wtedy już my &bdquo;jesteśmy bogami&rdquo; i sami decydujemy co jest prawdą a co nie. Kiedy nie ma Boga lub jest ograniczony, człowiek jest zdolny do dyktowania prawdy według &bdquo;widzi mi się&rdquo;, zazwyczaj jest to prawda kt&oacute;ra jest egoistyczna ponieważ służy naszym planom i zabiegom. Jeśli jednak coś Nam nie pasuje to po prostu zmieniamy to.</p>
<p>Każdy oddech kt&oacute;ry bierzesz jest od Boga, stworzyłeś kiedyś coś z nikąd? Czy możesz prowadzić wiatr? Czy możesz nakazać słońcu aby zaszło lub wyszło? Czy możesz nakazać piorunom aby z mocą błyskały się na niebie?</p>
<p>Problemem jest to że mierzymy Boga na takim poziomie w jaki my wyobrażamy sobie aby plany dla tego świata funkcjonowały, a jeśli już B&oacute;g nie podporządkowuje się moim planom to wtedy m&oacute;wimy, &lsquo;Jeśli B&oacute;g jest kochający to dlaczego tyle zła na tym świecie?&rsquo; No tak, powracamy do Eden, ja jestem bogiem a B&oacute;g ma usługiwać mi i moim porządaniom a jeśli nie to takiego Boga nie chcę! Chcę Go tylko wtedy kiedy służy mi i idzie mi to na rękę. Naszym problemem jest to że mamy zbyt mały obraz Boga! Tw&oacute;j b&oacute;g jest zamały!</p>
<p>Nie rozumiem wszystkiego co pisze w Biblii, nie rozumiem wszystkiego co się dzieje na tym świecie, jestem omylny, nie jestem Bogiem...Jezus Chrystus jest Bogiem. Jezus Chrystus powiedział że jest prawdą. Jezus jest dla wszystkich ludzi, przyszedł do tego updłego świata aby Nas zbawić z Naszych grzech&oacute;w. Nigdy nie zobaczysz zbawiciela w Jezusie do p&oacute;ki nie ujrzysz grzesznika w sobie. Nie por&oacute;wnuj się do sąsiada, gangstera z telewizji lub prostytutki z ulicy. Por&oacute;wnaj się do Bożego standartu. Ile razy musiał Adam zgrzeszyć żeby wylecieć z Eden? Jeden raz! Ile razy zgrzeszyłeś wczorajszego dnia? Jednak B&oacute;g nie zabił ciebie...to jest miłośerdzie, to jest pokora, to jest prawdziwe dobro. Jednak my rządamy od Niego sprawiedliwości tak jakby to my mieli być niewinni. Sprawiedliwość? Jest to trudny temat, nie jest mi łatwo m&oacute;wić tutaj o tym ponieważ nikomu nie życzę wieczności w piekle ani sobie...jest to trudny koncept, jednak prawdziwy! Ten sam B&oacute;g kt&oacute;ry oferuje swoją rękę Nam teraz ma prawo Nas potępić jeśli jej nie pocałujemy! W końcu On jest Bogiem. Postaram się napisać więcej na ten temat, nie jest ten temat &nbsp;łatwy, nie m&oacute;wi się o nim łatwo, jednak Pismo Święte wyraźnie m&oacute;wi że jest wieczne potępienie.</p>
<p>Jako grzesznik kt&oacute;ry doświadczył miłości Bożej pragnę ci powiedzieć że jest ratunek i wybawienie; Jezus. Imię Jezus znaczy (Jahwe wybawia). Najpiękniejsze jest to że to wybaienie kosztowało Boga wszystko , życie własnego Syna a Nas nic...To jest miłość, B&oacute;g mnie kochał już wtedy kiedy plułem Mu w twarz i przeciwstawiałem się Jego prawom. Nie znam większej miłości niż ta...przyjć do Jezusa, On jest mocny by zbawić ciebie na wieki...</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Ewangelia w Tanach (Stary Testament)</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/ewangelia-w-tanach-stary-testament/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/ewangelia-w-tanach-stary-testament/</guid>
  <pubDate>Wed, 25 Aug 2010 20:59:05 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p style="text-align: left;">Rok 606 p.n.e.</p>
<p>Miejscowość: Imperium Babilońskie</p>
<p><img src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/babilon.jpg" width="424" height="576" /></p>
<p>Nadchodził zmierzch, słońce uderzało ostatnimi promieniami ciepła o twarz Samuela kt&oacute;ry z zaciekłością zwalczał muchę kt&oacute;ra uczepiła się jego ucha. Mała Sara biegała po domu, wygłądała jak mała balerina, może bardziej jak młody łabędź kt&oacute;ry powolutku rozwijał swoje piękne białe skrzydła. Rachaela zakrzątana w kuchni ugniatała ostatnią garść mąki na placki bez drożdży. Rabin Jozue kończył przygotowania ustępu z Tanach do wieczornej wieczerzy, przy tym podziwiając swoją żonę Rachaelę kt&oacute;ra z zapałem przygotowywała jego ulubioną potrawę, kochał ją a ona jego, ten jeden gest kiedy potajemnie zerkał na nią podczas ugniatania plack&oacute;w, jednak ona kątem oka widziała go i w sercu się śmiała...</p>
<p>&nbsp;Rodzina Bar-Lew z pokolenia Judy spędzała już 12 rok w niewoli Babilońskiej. Nie był to lekki czas dla Żyd&oacute;w, jednak cały czas żyli nadzieją że przyjdzie Ten Namaszczony, Mesjasz i uwolni ich z mocy nieprzyjaciela.</p>
<p>&nbsp;Po wieczerzy Rabin Jozue zgromadził swoją rodzinę przy stole aby posłuchać ustępu Pisma z proroka Izajasza. Mała Sara z uśmiechem na buzi spytała się taty tak jak by tego bardzo chciała, &lsquo;Tato, przeczytasz nam o Mesjaszu?&rsquo; Rabin Jozue ze łzami w oczach zerknął na małą Sarę i jej odpowiedział, &lsquo;tak księżniczko przeczytam o Mesjaszu.&rsquo; Rabin chwycił za Tanach delikatnie przekręcając stronice aby nie uszkodzić Księgi, poptrzył na nią jakby trzymał w ręku wszystkie skarby świata i zaczął czytać ustęp z proroka Izajasza 25:6-9:</p>
<p align="center">&nbsp;Pan Zastęp&oacute;w przygotuje dla wszystkich lud&oacute;w na tej g&oacute;rze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej g&oacute;rze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich lud&oacute;w, i całun, kt&oacute;ry okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan B&oacute;g otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz B&oacute;g, Ten, kt&oacute;remuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w kt&oacute;rym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia!</p>
<p><img src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/meal.jpg" width="320" height="211" /></p>
<p>&nbsp;Znowu ze łzami w oczach jednak tym razem radości, Rabin pocałował i odłożył Tanach na st&oacute;ł, zerknął na swoją rodzinę i rzekł, &lsquo;Tak, czekajmy! Bo nadejdzie dzień kiedy Jahwe zniszczy śmierć, On przyjdzie do nas i wyzwoli nas...na tej g&oacute;rze zniszczy śmierć!&rsquo; Samuel kt&oacute;ry tak wcześniej z zaciętością odganiał muchę od ucha tym razem wpatrzony w ojca m&oacute;wi, &lsquo;Tatku! Ale na jakiej g&oacute;rze? Kiedy to będzie? Czy on Nas wybawi z niewoli Babilońskiej?&rsquo; Rabin popatrzył na swego syna i rzekł, &lsquo;Na g&oacute;rze zniszczy śmierć synku, to jest Nasz prawdziwy wr&oacute;g, śmierć.&rsquo; Rachaela chciała coś powiedzieć jednak zabrakło jej sł&oacute;w, spuściła głowę, jednak zaraz szybko z radością podniosła ją i z zapałem zaczeła m&oacute;wić, &lsquo;Tak! On przyjdzie do Nas, On nas nie zostawi! Jahwe jest wierny, miłośerny a wszystkie jego obietnice są pewne!&rsquo; I tak powoli rodzinka Bar-Lew rozeszła się do swoich sypialni z nadzieją tego że jednego dnia na &bdquo;tej g&oacute;rze&rdquo; Jahwe zniszczy śmierć...</p>
<p><img src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/golgota.jpg" width="300" height="225" /></p>
<p>Tak właśnie sobie wyobrażam czas kiedy Żydzi w niewoli Babilońskiej rozważali razem Tanach, czyli Stary Testament. Zbawienie jest tylko przez wiarę w Jezusa, a oni żyli wiarą w Mesjasza kt&oacute;ry na &bdquo;tej g&oacute;rze&rdquo; zniszczy śmierć i odkupi ich. 630 lat p&oacute;źniej to proroctwo wypełniło się kiedy na &bdquo;tej g&oacute;rze&rdquo; Golgota Syn Boży umarł na krzyżu za grzechy ludzi i pokonał śmierć zmartwychwstając trzeciego dnia...(Ewangelia według Św. Mateusza 27:33).</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Na Golasa!</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/na-golasa/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/na-golasa/</guid>
  <pubDate>Mon, 26 Jul 2010 20:59:42 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Dlaczego małe dzieci nie wstydzą się chodzić na golasa? <img height="238" width="320" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/baby.jpg" /></p>
<p>Zastanawialiście się nad tym? Ostatnio jak byłem w Polsce na wakacjach to miałem okazję zerknąć do starych album&oacute;w ze zdjęciami. Ze zdziwieniem znalazłem wiele swoich zdjęć jako dziecko na golasa! Nawet było jedno gdzie kompałem się w wannie razem z bratem jako dziecko, też na golasa! Jako małe dziecko wcale mi to nie przeszkadzało że byłem &bdquo;małym golaskiem&rdquo;, myślę że wtedy nawet nie byłem świadomy tego że byłem nagi...<br /><br /><br />Dzidziusie są praktycznie &bdquo;niewinne&rdquo;, one nie mogą rozr&oacute;żnić między tym co jest dobre a tym co jest złe. Oczywiście bardzo szybko dorastają i już po kilku miesiącach możemy zauważyć że dzieci są &bdquo;wredne&rdquo; jednak jest pewien okres od narodzenia podczas kt&oacute;rego możemy się wszyscy zgodzić że niemowlęta nie mogą rozr&oacute;żnić między dobrem a złem.&nbsp;<br /><br />Kiedy B&oacute;g stworzył ludzi, to stworzył ich jako &bdquo;dobrych&rdquo;...&nbsp;<br /><a name="more"></a>w doskonałym środowisku bez grzechu. Adam i Ewa nie mieli zielonego pojęcia co to jest zło, ponieważ ono dla nich nie istniało. Jednak B&oacute;g znał zło, nie dlatego że jest sam w sobie zły (B&oacute;g jest dobrem i miłością) jednak kiedy Szatan (upadły anioł) zbuntował się przeciwko Bogu, wtedy zło weszło do części stworzenia Bożego. Człowiek wtedy jednak nie znał zła.<br /><br />W Księdze Rodzaju (Genesis) 2:25 pisze tak:<br /><br />Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Przed upadkiem, człowiek chodził na golasa i wcale mu to nie przeszkadzało! Byli to dorośli ludzie (w takim stanie B&oacute;g ich stworzył), jednak się nie wstydzili że byli nadzy. Prawdopodobnie jeśli było by to możliwe aby cofnąć się w czasie do ogrodu Eden przed upadkiem, jeśli Adam i Ewa ujrzeli by nas w naszych ubraniach to napewno zaczeli by się śmiać albo by byli bardzo zdziwieni. Jednak co stało się po upadku, kiedy grzech stał się realią dla Adama i Ewy? W Genesis 3:6-7 pisze tak:<br /><br />...Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, kt&oacute;ry był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.<br /><br />Kiedy Adam i Ewa zgrzeszyli, wtedy po raz pierwszy popatrzyli&nbsp;NA SIEBIE&nbsp;i zauważyli że są nadzy...Przed upadkiem Adam i Ewa nie znali zła, tylko dobro, jednak szatan powiedział że jeśli skosztują z drzewa poznania dobra i zła będą znać dobro i zło tak jak B&oacute;g (Genesis 3:5). B&oacute;g poznał zło kiedy szatan się zbuntował przeciwko Niemu, jednak po co ludziom znać zło, co za głupia oferta! My jednak daliśmy się nabrać! Jako ludzie znaliśmy już dobro dzięki Bogu, ale poco nam było znać zło? Czy Adam i Ewa zastanawiali się nad tym... wyobrażam sobie ten dialog w ten spos&oacute;b:<br /><br />-Adam, Szatan m&oacute;wi że jak zjemy ten owoc to będziemy znać dobro i zło.<br /><br /><br />-Ewuniu ale po co nam zło? Chcesz chorować i mieć wojny a potem umierać?<br /><br /><br />-Adam ale jak B&oacute;g to zna to myślę że my też musimy...<br /><br /><br />-Ah...dobra dawaj jemy, w końcu upadek jest taki słodki....<br /><br />Nie myślę że Adam i Ewa zrozumieli co szatan im oferował. Jednak powr&oacute;ćmy do &bdquo;golasa.&rdquo; Dlaczego Adamowi i Ewie nie przeszkadzało że byli nadzy? Jednak po upadku odrazu to zauważyli? Chciałbym zasugerować że przed upadkiem Adam i Ewa otrzymywali aprobatę i uznanie swojej ludzkiej wartości od Boga, ponieważ byli zdani na Niego, przez wiarę ufali Bogu i żyli z Nim w doskonałej jedności. Ich ludzka tożsamość, wartość, cenność pochodziła od Boga, a więc nigdy im nie przeszkadzało że byli nadzy ponieważ nigdy wcześniej nie przyszło im to na myśl, nigdy nie patrzyli na siebie ani w siebie aby znaleść swoją wartość lub aprobatę ale zawsze patrzyli na Boga, a B&oacute;g m&oacute;wił im że są doskonali. Jednak kiedy zdecydowali się na to aby być &bdquo;bogiem&rdquo; dla siebie samego, po przez co odrzucili prawdziwego Boga, kiedy popatrzyli na siebie aby znaleść aprobatę i wartość, wtedy zrozumieli że są nadzy, że tak naprawdę w sobie nie mają nic! Człowiek po upadku zobaczył jak sam w sobie jest nie zodlny do tego aby naprawdę być człowiekiem. Grzech zniszczył relację pomiędzy Bogiem a człowiekiem i także pomiędzy nami samymi, ludźmi. Adam w sobie nie znalazł odpowiedzi, jednak kiedy chodził z Bogime wtedy wiedział kim jest.</p>
<p><img height="583" width="799" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/fire-send.jpg" /></p>
<p>Jezus Chrystus przyszedł po to aby odkupić Nas z grzechu, aby przywr&oacute;cić pierwotną relację kt&oacute;rą mieliśmy z Bogiem przed upadkiem. Aby powr&oacute;cić do Edenu jako &bdquo;szczęśliwe golasy&rdquo; potrzebujemy patrzeć na Chrystusa jako jedyną osobę kt&oacute;ra daje nam tożsamość, wartość i cenność.<br /><br />Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, kt&oacute;ry stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem (I List Św. Pawła do Koryntian 1:30)</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Czy istnieje przepis na Chrześcijaństwo?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/czy-istnieje-przepis-na-chrzecijastwo/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/czy-istnieje-przepis-na-chrzecijastwo/</guid>
  <pubDate>Sat, 24 Jul 2010 21:00:46 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Czy istnieje przepis na Chrześcijaństwo?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>To tak ja byście się mnie spytali czy jest przepis na miłość. Czy byliście kiedyś chociaż raz w życiu zakochani? Zakładam że każdy z nas przynajmniej raz w życiu zakochał się w kimś. Osobiście pamiętam swoją &ldquo;pierwszął miłość&rdquo; nazywała się Ania. Ona była poprostu najpiękniejszą dziewczynką w zer&oacute;wce. Tak miałem 6 lat kiedy pierwszy raz się zakochałem...byłem młodym kasanową. Nigdy z nią nie rozmawiałem bo zawsze się jej wstydziłem, Ania miała buzię aniołka tak jak z bajki a ja byłem zakochany po uszy. Nie wiedziałem jak się do niej &ldquo;podlizać&rdquo; zawsze się wstydziłem ale kiedy nadszedł &ldquo;bal przebierańc&oacute;w&rdquo; wiedziałem że to była moja okazja aby jej wyrazić mą miłość.</p>
<p><img src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/zorro-chrystologia.jpg" width="320" height="240" />Poprosiłem mamę aby uszyła mi czarnął pelerynę, zabrałem tacie kapelusz kowbojski i czarne buty mamy, zrobiłem sobie czarną maskę, chwyciłem za plastikową szablę i stałem się Zorro! Tak! To były czasy. Wpadłem na ten bal przebierańc&oacute;w myśląc że uwiodę Anię moim kostiumem. Ania była przebrana za księżniczkę na biało, wyglądała pięknie! Akurat była wolna piosenka do tańca więc zdecydowałem się że to teraz albo nigdy. Podszedłem do Ani i spytałem się, &lsquo;czy chcesz zatańczyć?&rsquo; Ania popatrzyła się na mnie z g&oacute;ry do dołu i gwałtownie niby z nikąd kopneła mnie prosto w &ldquo;kartofelki.&rdquo; Nie wiem oco jej chodziło, może to był jej &ldquo;język miłości&rdquo; poprzez &ldquo;uczynki&rdquo; nie wiem, ale tego wydarzenia nie zapomnę do końca życia. Ania chyba oglądała &ldquo;mongolską&rdquo; wersję Zorro albo poprostu nie chciała ze mną tańczyć. Tego dnia zdecydowałem się że już nigdy nie p&oacute;jdę na podryw w kostiumie Zorro...</p>
<p><img src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/legalism-chrystologia.jpg" width="216" height="320" /></p>
<p>Dorastając w kościele nauczyliśmy się ustalone regułki, prawidłowe doktryny i teologię. Kiedy tak pokiwamy głowami że w to wszytstko wierzymy wtedy zostajemy uznani przez kości&oacute;ł jako &ldquo;Chrześcijanie.&rdquo; Pamiętam moją pierwszął komunię świętą. Babcia &ldquo;trenowała&rdquo; mnie z katechizmu tak jak bym miał być komandosem-księdzem! Przed śniadaniem, po obiedzie i po kolacji zadawała mi pytania, &lsquo;Michałku ile jest sakrament&oacute;w?&rsquo; Po kr&oacute;tkiej przerwie odpowiadam, &lsquo;siedem babciu.&rsquo; No i tak dzięki babci przeszłem do pierwszej komuni...<br /><br />Bez względu na denominację Chrześcijańską każdy z nas dorastał w systemie &ldquo;regułek i zasad&rdquo;, a więc to wygląda dla przykładu jak coś takiego, &lsquo;Jestem Baptystą-Reformowanym i wyznaję 5 punkt&oacute;w Kalwina a jak się ze mną nie zgadzasz to będziesz się palił w piekle na wieki!&rsquo; &lsquo;Jestem Katolikiem ochrzczonym, przystąpiłem do bierzmowania i chodzę do komuni i spowiedzi a w Wigilię nawet na pasterkę!&rsquo;&nbsp;Albo lepiej,&nbsp;&lsquo;Ja jestem republikanem i głosuję tak a nie jak wy poganie! Jezus też był republikaninem i był konserwatywny!&rsquo;&nbsp;Każdy z nas na jakimś poziomie definiuje Chrześcijaństwo według swojego &ldquo;widzi mi się&rdquo; szukamy tego doskonałego przepisu...Jednak diabeł zna Pismo Święte od A do Z, ma lepszą teologię od nas wszystkich razem, jest mądrzejszy, jednak nadal jest nie zbawiony i jest potępiony na wieczne męki w piekle. Co by się stało gdybym zabrał ci to wszystko z czym się zgadzasz? Czy przypadkiem Teologia nie jest twoim bożkiem? Teologia jest taką barierką na drodze abyś nie wypadł z toru, jednak sama w sobie nie jest celem, ona tylko prowadzi nas do celu, Jezusa.</p>
<p><img src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/friend-chrystologia.jpg" width="246" height="261" /></p>
<p>Czy znasz Go? Czy On zna ciebie? Czy masz z Nim żywą relację? Nie mogę ci sprzedać &ldquo;przepisu&rdquo; na Chrześcijaństwo bo on nie istnieje! Jest to raczej jak miłość, kiedy jesteśmy zakochani to zbyt wiele nie myślimy, poprostu wiemy że jesteśmy zakochani, tego nie da się wyrazić, sprzedać, nauczyć... to się czuje! B&oacute;g w Księdze Ozeasza 6:3 m&oacute;wi że jeśli będziemy Go szukać z całego serca to napewno Go znajdziemy. On nie jest daleko od Nas, jest bliżej niż myślisz...Jezus nie jest &ldquo;doktryną&rdquo; albo &ldquo;5 regułkami&rdquo;, On jest żywą osobą kt&oacute;ra pragnie żywej i prawdziwej relacji z tobą, pytaniem jest czy ty chcesz mieć relację z Nim?</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Jezus na boisku</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/jezus-na-boisku/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/jezus-na-boisku/</guid>
  <pubDate>Sat, 17 Jul 2010 10:14:43 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>



</p>
<p style="margin-bottom: 0in; text-align: left;" lang="pl-PL">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Czy powinno się mieszać wiarę i sport? Niekt&oacute;rzy tak uważają. Zawodnicy, kt&oacute;rzy wierzą w Boga nieraz okazują to otwarcie, niekt&oacute;rzy zmawiając modlitwę na boisku po strzeleniu gola ( lub pudle), inni pokazując ukryta podkoszulkę z wersetem z Pisma Świętego lub religijnym przesłaniem. W zeszłym roku, gracz AC Milan Ricardo Izecson dos Santos Leite, potocznie znany jako Kaka, upadł na kolana zdejmując koszule zespołu i pokazując jednocześnie podkoszulkę na kt&oacute;rej miał napisane: &bdquo;Ja należę do Jezusa&rdquo;.</p>
<p style="margin-bottom: 0in;" lang="pl-PL">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Stało się to po tym jak jego zesp&oacute;l pokonał Liverpool w Lidze Mistrz&oacute;w. Wywołało to debatę między fanami piłki nożnej na całym świecie: czy gracze powinni okazywać publiczności swoje przekonania religijne. Według relacji w mediach, Kaka, uwierzył i oddal życie Jezusowi Chrystusowi w wieku 12 lat. Kaka doznał grożącemu końcem kariery urazu kręgosłupa ale doszedł po tym do pełnej sprawności, kt&oacute;rą jak m&oacute;wi zawdzięcza &bdquo;Bożej interwencji&rdquo;. Od tego czasu płaci dziesiąta część swojego dochodu na rzecz kościoła, kt&oacute;rego jest członkiem. Należy on r&oacute;wnież do organizacji, Atleci Chrystusa ( Athletes of Christ ).</p>
<p style="margin-bottom: 0in;" lang="pl-PL">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img width="300" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/cafu-kocha-jezusa.jpg" height="416" style="float: left;" />Z kolei bramkarz zespołu Maroka Swallows, Greg Etafia, członek kościoła Rzymsko -Katolickiego za każdym razem po wejściu na boisku pada na kolana by się pomodlić. W wywiadzie dla Mail&amp; Gurdian powiedział, ze &bdquo; Wychowałem się w chrześcijańskiej rodzinie i wierze w moc modlitwy. B&oacute;g dal mi talent i muszę go odpowiednio używać&rdquo;.</p>
<p style="margin-bottom: 0in;" lang="pl-PL">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Regulamin FIFA, w przepisach dotyczących ubrań graczy, m&oacute;wi, ze &bdquo;gracze nie mogą pokazywać podkoszulk&oacute;w ze sloganami lub reklamami. Koszulki i sprzęt wymagany do gry nie może mieć żadnych politycznych, religijnych lub osobistych stwierdzeń&rdquo;. Przed toczącymi się właśnie Mistrzostwami Świata w Południowej Afryce, FIFA dodatkowo ostrzegł zesp&oacute;l Bazyli przed pokazywaniem jakichkolwiek przekaz&oacute;w o treści religijnej lub politycznej. Potwierdził to wydelegowany przez Brazil Football Federation CBF rzecznik drużyny brazylijskiej, Rodrigo Paiva. Powiedział on agencji DPA, ze FIFA poprosiła by zesp&oacute;l brazylijski przestrzegał reguł ustalonych przez FIFA.</p>
<p>



</p>
<p style="margin-bottom: 0in;" lang="pl-PL">Opr&oacute;cz wymienionego wyżej Kaki, w 2002 kapitan zespołu Brazylijskiego, Cafu pokazał koszulkę z napisem &bdquo;Kocham Jezusa&rdquo; ( tutaj na zdjęciu).</p>
<p style="margin-bottom: 0in;" lang="pl-PL">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Podczas trwających właśnie teraz Mistrzostw Świata mogliśmy zaobserwować całkiem sporo przejaw&oacute;w religijności graczy. Podczas otwierającego mistrzostwa meczu między Poludniowa Afryka i Meksykiem, Steven Pienaar dwukrotnie się przeżegnał a w innym meczu Argentyńczyk Gonzalo Higuain, zrobił znak krzyża wielokrotnie.</p>
<p style="margin-bottom: 0in;" lang="pl-PL">W związku z tymi manifestacjami wiary na boisku nasuwa się parę pytań:</p>

<li>
<p style="margin-bottom: 0in;">Czy ma tu zastosowanie werset z Pisma Świętego, kt&oacute;re m&oacute;wi, w Ewangelii według Mateusza w 10:32, że &ldquo; Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, kt&oacute;ry jest w niebie. Lecz kto się mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, kt&oacute;ry jest w niebie.&rdquo; ?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom: 0in; font-weight: normal;" lang="pl-PL">Czy odpowiednie jest tu zastosowanie slow Piotra i Jana przed Sanhedrynem, kt&oacute;ry ustalił, ze &ldquo;aby jednak się nie szerzyło się to wśr&oacute;d ludu, surowo zabrońmy im przemawiać do kogokolwiek w to imię ( Jezusa)&rdquo; a Piotr i Jan odpowiedzieli, żeby Sanhedryn &ldquo; Rozsądził, czy słuszne jest w oczach Bożych słuchać was niż Boga?&rdquo; Dzieje Apostolskie, 4:17 i 4:19? Czy gracze maja słuchać FIFA czy Boga?</p>
</li>
<li>
<p style="margin-bottom: 0in; font-weight: normal;" lang="pl-PL">Gdyby to byli muzułmanie z podkoszulkami chwalącymi Allaha, czy my albo FIFA inaczej byśmy wtedy spojrzeli na ta sytuacje?</p>
</li>

<p style="margin-bottom: 0in;" lang="pl-PL">Czekam na Wasze komentarze....jeśli jeszcze nie macie konta, możecie je stworzyċ logując się poniżej</p>
<p style="margin-bottom: 0in;" lang="pl-PL">Jacek Jerschina opracował na podstawie artykuł&oacute;w w Mail &amp; Gurdian. Wersety Biblijne pochodzą z Pisma Świętego, wydanie Tysiąclecia.</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Usprawiedliwienie przez tylko wiare w tylko Jezusa cz. 2</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/usprawiedliwienie-przez-tylko-wiare-w-tylko-jezusa-cz-2/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/usprawiedliwienie-przez-tylko-wiare-w-tylko-jezusa-cz-2/</guid>
  <pubDate>Tue, 09 Mar 2010 23:43:29 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Ewangelia jest mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego, Żyda i Greka (poganina). Czyli według Pawła każda osoba jest grzeszna, a Bόg bendąc sprawiedliwy musi potępić grzech bo inaczej On sam jusz nie będzie sprawiedliwy. Ta sprawiedliwość (usprawiedliwienie) objawia (okazuje się) w ewangelii czyli w krzyżu Chrystusa. Ale automatyczne pytanie ktόre sobie zadajemy jest takie, &bdquo;ale dlaczego Bόg poprostu nam nie przebaczy?&rdquo; Problem jest taki że jeżeli Bόg by to zrobił to jusz by nie był sprawiedliwy! Szatan nasz oskarżyciel miałby dostęp do Boga aby mu mόwić prosto w twarz: &bdquo;Boże ty nie jesteś sprawiedliwy, jak mogłeś puścić tych mordercόw bez kary na ktόrą zasługują!&rdquo; Zresztą Przypowieści Salomona 17:15 mają na ten temat coś do powiedzenia, &bdquo;Kto uwalnia łotra i kto skazuje niewinnych: Pan do obu czuje odrazę.&rdquo; A więc Bόg aby być sprawiedliwym musi potępić grzech na ktόry każdy z nas zasługuje. Problemem są nasze grzechy nikt nie jest sprawiedliwy:&nbsp;<br /><br />C&oacute;ż więc? Czy mamy przewagę? Żadną miarą! Wykazaliśmy bowiem uprzednio, że tak Żydzi, jak i poganie są pod panowaniem grzechu, jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego, nie ma rozumnego, nie ma, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli, nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego. Grobem otwartym jest ich gardło, językiem swoim knują zdradę, jad żmijowy pod ich wargami, ich usta pełne są przekleństwa i goryczy; ich nogi szybkie do rozlewu krwi, zagłada i nędza są na ich drogach, droga pokoju jest im nie znana, bojaźni Bożej nie ma przed ich oczami. A wiemy, że wszystko, co m&oacute;wi Prawo, m&oacute;wi do tych, kt&oacute;rzy podlegają Prawu. I stąd każde usta muszą zamilknąć i cały świat musi się uznać winnym wobec Boga, jako że z uczynk&oacute;w Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu.&nbsp;</p>
<p><img height="225" width="300" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/golgota.jpg" /><br />A więc w bardzo precyzyjny sposόb Paweł udawadnia nam że cała ludzkość jest pod wpływem grzechu i zasługuje na potępienie bez żadnego wyjątku! Widzimy przeto że Paweł postawił całoł ludzkość na trybunale Bożym przed ktόrym każdy musi zdać sprawe. Utrzymywanie prawa nikogo nie może zbawić ponieważ celem prawa jest aby nam pokazać że jesteśmy grzeszni. A więc co teraz czy jest jakaś nadzieja? Jak może grzeszny człowiek być sprawiedliwym przed Bogiem; i to jest pytanie o wadze życia i śmierci. Bόg jest miłością i jest sprawiedliwy, a więc jak on może roztrzygnąć ludzką dyleme potępienia i braku sprawiedliwości? Odpowiedź znajdujemy w dalszej części listu:<br /><br />Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Prorok&oacute;w. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, kt&oacute;rzy wierzą. Bo nie ma tu r&oacute;żnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie kt&oacute;re jest w Chrystusie Jezusie. Jego to ustanowił B&oacute;g narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Chciał przez to okazać, że sprawiedliwość Jego względem grzech&oacute;w popełnionych dawniej - za dni cierpliwości Bożej - wyrażała się w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość, i aby pokazać, że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, kt&oacute;ry wierzy w Jezusa. Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona! Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynk&oacute;w? Nie, przez prawo wiary. Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakaz&oacute;w Prawa. Bo czyż B&oacute;g jest Bogiem jedynie Żyd&oacute;w? Czy nie r&oacute;wnież i pogan? Zapewne r&oacute;wnież i pogan. Przecież jeden jest tylko B&oacute;g, kt&oacute;ry usprawiedliwia obrzezanego dzięki wierze, a nieobrzezanego - przez wiarę. Czy więc przez wiarę obalamy Prawo? Żadną miarą! Tylko Prawo właściwie ustawiamy.&nbsp;<br /><br />Wyobraźcie sobie taką scene: przychodzisz do domu aby tylko zobaczyć jak morderca morduje ostatnią ukochaną osobe w twojej rodzinie. Oczywiście dzwonisz po policje, morderca zostaje aresztowany i postawiony przed sądem. Sędzia patrzy na zbrodniaża i mόwi tak: &bdquo;Jestem dzisiaj w dobrym nastroju i czuje się bardzo miłościwy bo jestem &bdquo;pełny miłości&rdquo; &bdquo; Sędzia patrzy na zbrodniaża i wydaje werdykt &bdquo;Niewinny!&rdquo; Jak byś się czuł czytelniku gdyby tak się naprawde stało? Byś był/była wściekła na sędzie ponieważ usprawiedliwił winnego morderce! Ten sam dylemat mόj drogi czytelniku ma Bόg wobec ciebie. Całe niebo i wszechświat krzyczy wobec ciebie i mnie &bdquo;winny na śmierć!&rdquo; Jedyną rzeczą na ktόrą zasługuje każdy człowiek bez wyjątku to wieczne potępienie w piekle! Kiedy Bόg wkońcu na dniu ostatecznym wyda grzesznikόw do piekła ktόrzy nie podporządkowali się chwalebnej Ewangeli o Jezusie całe stworzenie będzie klaskało w ręce kiedy ostatni grzesznik znajdzie się w piekle ponieważ nie uwielbił Boga i nie oddał mu chwały.&nbsp;<br />Bόg niezależnie od prawa, czyli bez twojej i mojej działalności ukazał swoją sprawiedliwość ktόrą jest sam Pan Jezus Chrystus, on jest jedynym sprawiedliwym człowiekiem ktόry podporządkował się całkowicie woli Bożej i to do śmierci krzyżowej. To zbawienie w Chrystusie i poprzez Chrystusa jest możliwe przez wiare. Co to znaczy przez wiare? Przez wiare to znaczy kiedy mόwisz tak: &bdquo;Jezu ja nie mogę nic sam w sobie, patrze na tego ktόry umarł w moim miejscu, ufam że to jest wystarczalne aby zapłacić za moje grzechy i być sprawiedliwym przed samym Bogiem ponieważ w Chrystusie mam sprawiedliwość Bożą. Chrystus wykupił nas z niewoli grzechu, szatana i śmierci. Tak jak Bόg wykupił Izraelitόw z mocy Faraona tak Bόg poprzez krew Chrystusa wykupił nas.&nbsp;<br />Bόg ukarał nasze grzechy na krzyżu na Chrystusie. Izajasza 53:10 mόwi że Panu upodobało się utapić Jezusa cierpieniem! Bόg tak nienawidzi grzechu że upodobało mu się zabić własnego Syna aby ukarać grzech abyś ty i ja byli wolni. Krzyż nie pokazuje jak bardzo ukochani jesteśmy w Bożych oczach ale raczej jak podli, brudni i nędzny jesteśmy że potrzebujemy odkupienia. Pamiętaj Bόg nie musiał dać nam Jezusa, jednak w Jego Bożej opatrzności upodobało mu się tak bo jest miłością i sprawiedliwością. Pamiętaj kiedy mόwisz o Bogu że jest miłością pamiętaj że Jego miłość okazała się na krzyżu kiedy Jezus skonał i zawołał: &bdquo;Wykonało się.&rdquo;&nbsp;<br />Jezus jest narzędziem przebłagania! To znaczy że Boży gniew wylany został całkowicie na Jezusa abyśmy my nie musieli na wieki cierpieć w piekle i aby sam Bόg okazał się sprawiedliwy że jednak nie jest ziemskim śędzią i zajoł się grzechem, potępił grzech na krzyżu. W Krzyżu Bόg pokazał że on sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwiający tego ktόry wierzy w Jezusa. Kiedy pokładasz całkowicie wiare w Jezusa i tylko w Nim wtedy Bόg uznaje cię za niewinnego, więcej jako sprawiedliwego. Patrz na Jezusa a ożyjesz! Tylko przez wiare w tylko Jezusa człowiek może być sprawiedliwy. Aby być zbawionym musisz być święty tak jak Bόg i bez skazy tak jak Bόg. Tylko kiedy pokładasz wiare w Jezusa możesz być sprawiedliwy ponieważ pokładasz wiare w obcej sprawiedliwości, sprawiedliwości Jezusa.<br /><br />Ale to wszystko, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za gnόj, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze...&nbsp;<br /><br />Paweł mόwi tutaj o obcej sprawiedliwości, sprawiedliwości Bożej ktόra nie jest jego, ktόra jest darem od Boga, jako dar usprawiedliwienia. Chciałbym zakończyć ten artykuł z tym samym pytaniem: &bdquo;Odpowiedź jest usprawiedliwienie przez tylko wiarę w Jezusa ale jakie jest pytanie?&rdquo;&nbsp;<br /><br />&bdquo;Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu Bożego, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni.&rdquo;&nbsp;<br /><br />Usprawiedliwienie przez wiare w tylko Jezusa jest drogą w jaki grzeszny człowiek może stanąć jako usprawiedliwiony i czysty w oczach Bożych ponieważ kiedy ufasz tylko Jezusowi Bόg patrzy na Jezusa i widzi że Jezus zapłacił twoje winy i kiedy ufasz tylko Jezusowi Bόg widzi cię ubranego w sprawiedliwość Jezusa. Sędzia wszechświata zszedł z sędziowskiego krzesła zdją swoją piekną białoł szate włowżył ją na ciebie i wymienił się na twoją brudną szate i umarł w twoim miejscu, to jest setno Ewangelii, Jezus w moim miejscu! Marcin Luter nazwał to chwalebną wymianą:<br /><br /><br />On to dla nas grzechem uczynił Tego, kt&oacute;ry nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. Patrz na Jezusa, upamiętaj się, przestań grzeszyć, zobacz jak ochydny jesteś, niema ani jednego dobrego człowieka, zaufaj Jezusowi, On jest Sprawiedliwością Bożą. Pytanie jest jak może grzesznik taki jak ja znaleść łaske w Bożych oczach, odpowiedzią jest usprawiedliwienie tylko przez wiare w tylko Jezusa.<br /><br />Sola Deo Gloria</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Usprawiedliwienie przez tylko wiare w tylko Jezusa cz.1</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/usprawiedliwienie-przez-tylko-wiare-w-tylko-jezusa-cz1/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/usprawiedliwienie-przez-tylko-wiare-w-tylko-jezusa-cz1/</guid>
  <pubDate>Tue, 09 Mar 2010 23:40:00 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>&bdquo;Jest to bardzo trudną rzeczą dla człowieka aby pojąc fakt że B&oacute;g jest łaskawy. Ludzkie serce nie może tego pojąć.&rdquo;(Marcin Luter)<br />&bdquo;Krzyż Chrystusa jest Bożym &lsquo;Nie&rsquo; wobec ludzkiej wolnej woli&rdquo; (Marcin Luter)<br />&bdquo;Usprawiedliwienie tylko przez wiare w Chrystusa jest doktryną na ktόrej Kościόł stoi a doktryną bez ktόrej kościόł upada.&rdquo; (Marcin Luter)<br />Usprawiedliwienie przez tylko wiare w Jezusa jest bliskie mojego serca ponieważ doświadczyłem duchowej burzy w pojęciu Bożej miłości, sprawiedliwości i Bożego gniewu. Mianowicie kuluminacyjnym pytaniem ludzkości jest właśnie to: jak może grzeszny człowiek być usprawiedliwiony przed Świętym Bogiem? W jaki spos&oacute;b odpowiemy na to pytanie zależy od naszej antropologi; nauki o człowieku. Jeżeli człowiek poprzez upadek w ogrodzie Eden według księgi Genesis umarł duchowo jak uczy także list do Efezjan 2:1 oraz Kolosan 2:13 to wtedy człowiek sam od siebie nic nie może uczynić ponieważ jest martwy. Martwi ludzie nie mogą nic zrobić bo są martwi! Z drugiej strony jeżeli weźmiemy pozycje Erasmusa z Rotterdamu , Jakuba Armeniusa, N.T Wright, D.G Dunn, E.P Sanders lub Kościoła Rzymsko-Katolickiego to wtedy możemy powiedzieć że człowiek jest &bdquo;chory&rdquo; leży na łuszku i potrzebuje troche medycyny ale musi wystawić język aby przyjąć tą medycyne, &lsquo;poprostu nie jest tak źle ja sobie poradze.&rsquo; Jest to nauka o antropologi z kt&oacute;rą rodzi się każdy człowiek bez wyjątku, tylko Duch Święty poprzez objawienie w swoim Słowie może nam to pokazać że jesteśmy całkowicie zepsuci; martwi duchowo, niezdolni do żadnego dobrego uczynku. Ten obraz człowieka na łuszku potrzebującego odrobiny medycyny przedstawia człowieka wsp&oacute;łpracującego z Bożą łaską aby ośągnąć usprawiedliwienie.</p>
<p>Ale czy jest to Biblijny obraz?</p>
<p>Sercem Ewangelii jest dobra nowina; Chrystus. Usprawiedliwienie przez tylko wiare w Jezusa jest dobrą nowiną, sam Jezus jako osoba jest dobrą nowiną (Jan 3:16, Izajasz 9:6), nie jest to jakiś temat ktόry należy wyłącznie do akademicznych rozmόw, książek lub argumentόw ludzi z doktoratami; jest to temat o wadze śmierci i życia. Odpowiedzią jest usprawiedliwienie przez tylko wiare w Jezusa ale jakie jest pytanie? Tematem tego artykułu jest setno Ewangelii; krzyż Jezusa Chrystusa.&nbsp;<br />Chciałbym zacząć właśnie od tej osoby leżącej na łuszku kt&oacute;ra potrzebuje medycyne ale z drugiej strony musi tesz wystawić język aby przyjąć tą medycyne. Typowa antropologia na temat harmatalogi (doktryna grzechu) z punktu widzenia semi-palegianizmu poucza że człowiek ma w sobie odrobine dobra i może wspiąć się po drabinie do Boga aby uzyskać usprawiedliwienie. Taka osoba powie, &bdquo;Tak Jezus musiał umrzeć na krzyżu ale ja tesz muszę coś uczynić!&rdquo; W końcu jak by to było że ja nic nie mam do czynienia ze zbawieniem? Nasza Polska mentalność uczy nas że na wszystko cięszko się pracuje i nic nie ma za darmo! Każdy człowiek od przyjścia na ten świat rodzi się jako &bdquo;cięszko-pracująca dusza na sprawiedliwość.&rdquo; Faktem jest to że kiedy coś robimy to bierzemy kredyt za to, &bdquo;Ja to zrobiłem, ja to uczyniłem.&rdquo; Wtedy możemy śmiało dyktować Bogu warunki ponieważ mamy swoje uczynki. Czy słyszysz szept z samego dna piekła, &bdquo;Będziecie jak B&oacute;g?&rdquo; Jest to raczej ohydą dla takiej osoby by przyjąć łaske, nie jest to uznawane za naszą ludzką etykiete; my wolimy &bdquo;na to zapracować.&rdquo; Osoba kt&oacute;ra myśli że jest tylko troszke popsuta nigdy niezobaczy piękności Jezusa na krzyżu, oczywiście jeśli tylko B&oacute;g to jej objawi ale na ten temat więcej w dalszej części tego artykułu.&nbsp;</p>
<p><img height="320" width="445" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/clouds--cross.jpg" /><br />Usprawiedliwienie przed Bogiem dla takiej osoby jest zależne od dobrych uczynk&oacute;w. Byłem kiedyś w tej właśnie pozycji por&oacute;wnując się do innych ludzi pr&oacute;bując ustanowić własną sprawiedliwość a jednocześnie odrzucając sprawiedliwość Bożą kt&oacute;rą On darmo mi dał. &bdquo;Bo nie znając usprawiedliwienia ktόre pochodzi od Boga a własne usiłując ustanowić, nie podporządkowali sie usprawiedliwieniu Bożemu (Rzymian 10:3).&rdquo; Jeżeli dzisiaj zrobie dobre uczynki ale jutro nagrzeszę to czy kiedykolwiek szale wagi po stronie dobrych uczynk&oacute;w przewyszą strone złych? Jest to gonitwa w k&oacute;łko kt&oacute;ra nigdy się niekończy. A więc osoba z takim pojęciem antropologi odpowie na kuluminacyjne pytanie: jak może grzeszny człowiek być usprawiedliwiony przed Świętym Bogiem? Odpowiedź: Poprzez dobre uczynki kt&oacute;re wykonuję. Jeśli ktoś spytał by się mnie ile wyznań religijnych jest na świecie to odpowiedziałbym że tylko dwa: religia uczynk&oacute;w (wspinanie się po drabinie do Boga poprzez dobre uczynki) i religia wiary w Jezusa Chrystusa (pokładam wiarę i nadzieję w sprawiedliwości kt&oacute;ra nie jest moja, kt&oacute;ra jest obca dla mnie i należy do innego). A więc czy osoba &bdquo;chora&rdquo; może kiedykolwiek powiedzieć, &bdquo;Nareszcie wykonało się, mam pewność że jestem sprawiedliwy, mogę spokojnie spać do końca życia?&rdquo; Odpowiedzią jest zaprzeczające nie! Zawsze będzie odrobina zwątpienia czy dobre uczynki rzeczywiście przewyszają złe. Jest to ta gonitwa w nieskończone k&oacute;łko. Taka osoba wie że jest jej coś brak bo cały czas prubuje robić dobre rzeczy tak jakby podświadomie wiedziała że w sobie samym zawsze będzie coś brak.</p>
<p><br />Chciałbym teraz przejść do antropologi Biblijnej, tego czego naucza Pismo Święte na temat duchowego stanu człowieka. Chciałbym tylko wspomnieć że podchodzę do Bibli jako ostatecznego autorytetu dla chrześcijanina ponieważ uczy ona prawidłowo na temat Boga i kim On jest i jakie wymagania ma od nas . List do Efezjan 2:1 oraz List do Kolosan 2:13 , m&oacute;wi nam że jesteśmy martwi w grzechu. Psalm 51:7 m&oacute;wi że rodzimy się w grzechu a Psalm 58:4 m&oacute;wi że bezbożni błądzą od łona matki a kłamcy są odstępcami od urodzenia. Izajasz 64:6 mόwi że nasze uczynki są jak splugawiona szata. Jeremiasz 17:9 mόwi że nasze serce jest zwodnicze. Psalm 143:2 mόwi że nikt nie jest sprawiedliwy a I Krόlewska 8:46 że niema takiego człowieka ktόry by nie zgrzeszył. Jest to nieunikalna twarda nauka Pisma Świętego na temat całkowitego zepsucia człowieka od urodzenia. My nie jesteśmy grzesznikami dlatego że grzeszymy ale grzeszymy dlatego że jusz jesteśmy grzesznikami! Tutaj nie chodzi oto że robimy coś złego ale że zło jest naszą esencją, naszą istotą, jedyną żeczą ktόrą robimy to tylko samo zło, a dobra nie potrafimy! Człowiek rodzi się jako niewolnik grzechu, w niewoli swojej woli, nasza &bdquo;wolna wola&rdquo; potrafi jedno; służyć grzechowi.&rdquo; Rodzimy się w niewoli grzechu i sami nie możemy się wyzwolić, gorsze nisz to jest fakt że kochamy nasz grzech i niemamy zielonego pojęcia co to jest wolność i jak życie wygląda z poza &bdquo;grobu.&rdquo; Tutaj nie chodzi oto że od czasu do czasu robimy coś złego ale że zło jest tylko tym co potrafimy robić najlepiej. Czy kiedykolwiek ktoś ci powiedział że masz dobre serce? Biblia m&oacute;wi coś całkiem innego na temat naszego serca: &bdquo;Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, i zepsute, kt&oacute;ż może je poznać?&rdquo; Jak więc widzimy Biblia poucza że człowiek sam w sobie jest duchowo matrwy i nic dobrego niemoże uczynić a jedyną rzeczą ktόrą potrafi to jedynie grzeszyć!<br />Mając przedstawiony portret człowieka na łuszku oraz Biblijny portret antropologi i harmatologi na temat człowieka dochodzimy do konkluzji że jedynym ostatecznym problemem jaki ma człowiek to grzech. &bdquo;Gdysz wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej.&rdquo; A jaka jest zapłata za grzech? &bdquo;Ale zapłatą grzechu jest śmierć.&rdquo; Bόg aby był sprawiedliwy musi potępić grzech, my wszyscy zasługujemy na śmierć, na wieczne potępienie w piekle. Aby zrozumieć usprawiedliwienie przez tylko wiare w Jezusa musimy przejść do ekspozycji Apostoła Pawła w liście do Rzymian.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><br />List do Rzymian jest najdłuższym listem napisanym przez Apostoła Pawła około 58 A.D, jest to &bdquo;teologicznie naładowany karabin maszynowy&rdquo; w ktόrym Paweł przedstawia najważniejsze prawdy Chrześcijańskiej wiary; krzyż, usprawiedliwienie przez tylko wiare w Jezusa. Aby zrozumieć kontekst listu musimy zrozumieć w jakim przedziale definicji słόw porusza się Paweł. Greckie słowo dikaiosuney) tłumaczy się po naszemu sprawiedliwość albo lepiej, usprawiedliwienie. Jest to czasownik co oznacza akt usprawiedliwiający poprzez ktόry Bόg ogłasza nas jako sprawiedliwych ze względu na Jezusa (propter Christum). Przez dłuższy czas słowo to było tłumaczone przez skolastykόw takich jak Anselm albo Augustyn jako atrybut Boga, jako punitywną (karalną) sprawiedliwość, ponieważ ich definicja wypływała z Grecko-Rzymskiej epistomalogi (nauka o pochodzeniu słόw). Jednak w kontekście listu do Rzymian Apostoł Paweł jako były Faryzeusz, Żyd, posługuje się hebrajskim zrozumieniem słowa sprawiedliwość At*q'd&gt;ci (sedek) co oznacza akt sprawiedliwości poprzez ktόry Bόg okaże się sam jako sprawiedliwy Bόg oraz uratuje swoich wybranych ludzi poprzez zniszczenie ich wrogόw. Jest to tłumaczenie na podstawie Psalmu 98:2 gdzie znajdujemy te same słowa co w Liście do Rzymian 3:21; Sprawiedliwość Boża. Ciekawą rzeczą jest że tłumacze grecekiego Starego testamentu LXX wybrali słowo dikaiosuney aby przetłumaczyć hebrajskie słowo sedek. A więc sprawiedliwość Boża w kontekście Listu do Rzymian jest zbawienną sprawiedliwością, jest aktem usprawiedliwiającym tych ktόrzy są bezbożni. Mając poprawną definicje &bdquo;Usprawiedliwienie Boże&rdquo; (dikaiosuney theou) możemy przejść do Listu do Rzymian.<br />Paweł rozpoczyna ten list w ten sposόb:<br />&ldquo;Paweł, sługa Chrystusa Jezusa, z powołania apostoł, przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej, kt&oacute;rą B&oacute;g przedtem zapowiedział przez swoich prorok&oacute;w w Pismach świętych. Jest to Ewangelia o Jego Synu..&rdquo;&nbsp;</p>
<p><br />A więc ta Ewangelia była przepowiedziana wcześniej przez prorokόw w Pismach Świętych a głόwnym tematem tej Ewangeli jest Syn czyli Chrystus. W Rzymian 1:16-18 Paweł mόwi:<br />Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boża, kt&oacute;ra od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi, jak jest napisane: a sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Albowiem gniew Boży ujawnia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych ludzi, kt&oacute;rzy przez nieprawość nakładają prawdzie pęta.</p>
<p>(Koniec pierwszej czesczi)</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Dotknąć się szaty Jego, Pastor Piotr Karel</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/dotkn-si-szaty-jego-pastor-piotr-karel/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/dotkn-si-szaty-jego-pastor-piotr-karel/</guid>
  <pubDate>Fri, 12 Feb 2010 23:32:16 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>&bdquo;Gdy usłyszała wieści o Jezusie, podeszła w tłumie z tyłu i dotknęła się szaty jego; Bo m&oacute;wiła: Jeśli się dotknę choćby szaty jego, będę uzdrowiona".&nbsp;<br /><br />Mk 5, 24-34&nbsp;<br /><br />&bdquo;Gdy usłyszała wieści o Jezusie, podeszła w tłumie z tyłu i dotknęła się szaty jego; Bo m&oacute;wiła: Jeśli się dotknę choćby szaty jego, będę uzdrowiona". Mk 5, 24-34&nbsp;<br /><br />Oto prawdziwa nadzieja! Nadzieja, kt&oacute;ra nie zawodzi. I nigdy zawieść nie może, bo jest oparta na Chrystusie - nadziei świata!&nbsp;<br /><br />Wszystko zawodzi. Zawodzą oczekiwania i okoliczności, zawodzi sprzęt, zawodzą ludzie, nawet najbliżsi, ale On nigdy nie zawodzi... Pozostaje ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki.&nbsp;<br /><br />Oto nieszczęśliwa kobieta chorująca od dwunastu lat na krwotok. Bywała u wielu lekarzy i dużo przy tym wycierpiała. Wydała wszystkie pieniądze na leczenie, ale nic to jej nie pomogło, raczej się pogorszyło.&nbsp;<br /><br />Została jej ostatnia Nadzieja! Ostatnia deska ratunku! Ostatnia? Dlaczego nie pierwsza i nie jedyna? Nie sądźmy pochopnie tej nieszczęśliwej kobiety. Ostatecznie czyż nie zachowywała się podobnie jak my wszyscy?&nbsp;<br /><br />Dwanaście długich lat zmagań, zwiedzionych nadziei, niespełnionych tęsknot, nierozwiązanych problem&oacute;w. Można rzeczywiście zwątpić, załamać się, zrezygnować z dalszej walki, uznać się pokonanym i przegranym. Nie wszystkim zabiera to aż 12 lat. Niekt&oacute;rym kr&oacute;cej, niekt&oacute;rym dłużej. Efekt wszakże ten sam. Czarna ściana, g&oacute;ra nie do przeskoczenia, supeł nie do rozwiązania. Beznadzieja! Czy jest jakaś nadzieja?&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img height="297" width="279" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/jezus-usciska.jpg" /><br /><br />Niewiasta usłyszała wieści o Jezusie. Musiały być nieprawdopodobnie zachęcające. Nadzieja zn&oacute;w ożyła. Ożyła wiara, że może zostać uzdrowiona. Jeśli się tylko dotknie choćby szaty Jego będzie zdrową! Oto przykład wiary, jak ziarnko gorczycy. Jezus pochwala taką wiarę. Nie była gigantem wiary - to fakt! Zresztą powie ktoś z boku nic nie ryzykowała, bo też nic nie miała do stracenia. Pr&oacute;buje podejść Go w spos&oacute;b niezauważalny. Podchodzi od tyłu i dotyka &bdquo;tylko" Jego szaty. Prawie jej się udało. Nikt z obecnych tam ludzi, ani z owego tłumu, ani nawet z tych, kt&oacute;rzy byli zupełnie blisko Jezusa, niczego nie zauważył. Nikt opr&oacute;cz Chrystusa!&nbsp;<br /><br />On jest w stanie dostrzec nawet okruchy wiary. &bdquo;Kto się dotknął szat moich?" - pyta Jezus. Czy naprawdę nie wiedział? Dla uczni wydaje się to być śmiesznym. &bdquo;Lud napiera na ciebie, a ty pytasz: Kto się mnie dotknął?"&nbsp;<br /><br />Wiarę, nadzieję i miłość ktoś nazwał trzema siostrami. Są nierozłączne. Tu, w tym tłumie znowu się spotykają. Ożywiona nadzieja zrodziła wiarę, i te dwie spotkały tę największą -Miłość. Czemu więc z drżeniem i z bojaźnią upada przed Nim na twarz. Czemu dopiero teraz decyduje się wyznać całą prawdę? Bywa i tak, że chcemy coś od Niego otrzymać, ale nie koniecznie chcemy być z Nim skonfrontowani. No c&oacute;ż? Miłość nigdy nie ustanie w poszukiwaniu swoich przyrodnich si&oacute;str. Ani one nigdy nie pozostaną bez tej trzeciej -największej z nich .&nbsp;<br /><br />Jezus czule nazywa tę, kt&oacute;ra nie mogła pozostać w cieniu, ani się przed Nim ukryć c&oacute;rką! &bdquo;C&oacute;rko, wiara twoja uzdrowiła cię, idź w pokoju i bądź uleczona z dolegliwości swojej". Szkoda tych straconych d unastu lat. Szkoda wydanych pieniędzy. Szkoda poniesionych smutk&oacute;w, cierpień i utraconej nadziei. Ta ostatnia szansa ratunku, ostatnia nadzieja położona w Jezusie stała się odtąd pierwszą i jedyną nadzieją. Chyba się nie pomylę, kiedy powiem, że niewiasta wr&oacute;ciła do swego domu nie tylko zdrową na ciele, ale z nową wiarą, z nową nadzieją i co najważniejsze z nową miłością... do Jezusa!&nbsp;<br /><br />Jakbym chciał dotknąć się choćby szaty Jego!</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Postepuj jak przystoi na powolanie twoje!</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/postepuj-jak-przystoi-na-powolanie-twoje/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/postepuj-jak-przystoi-na-powolanie-twoje/</guid>
  <pubDate>Fri, 25 Sep 2009 21:01:34 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>List do Efezjan jest jednym z najgłębszych teologicznie nafaszerowanych list&oacute;w jeśli chodzi o ostre pi&oacute;ro Apostoła Pawła ale tagże jest jednym z najbardziej praktycznych sposob&oacute;w na zrozumienie życia chrześcijańskiego w teori jak i w praktyce. Paweł pisze ten list około 52 A.D z więzienia w Filipi gdzie jest zamknięty za głoszenie Ewangeli Jezusa Chrystusa. Przejćmy teraz do setna listu dlaczego go Paweł napisał i w jakich zamiarach?<br />Sp&oacute;jżmy na Efezjan 1:3:<br />Błogosławiony niech będzie B&oacute;g i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, kt&oacute;ry nas ubłogosławił wszelkiem błogosławieństwem duchownem w niebieskich rzeczach w Chrystusie;<br /><br />A więc Apostoł Paweł błogosławi Boga Ojca za to że w Jezusie Chrystusie wylał na nas wszelkie duchowe blogosławienistwo niebios, ale co jest tym błogosławieństwem? Zacznijmy od tego co przychodzi następnie w kolejności, to znaczy werset czwarty.&nbsp;<br /><br />W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>B&oacute;g Ojciec wybrał nas w Chrystusie zanim jeszcze świat powstał abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem; jest to ostateczny cel abyśmy stali święci i nieskalani przed obliczem Boga, co za radość! Proszę zauważcie że Paweł używa tą fraze &bdquo;w Nim, w Chrystusie&rdquo;, chodzi oto że te wszystkie błogosławieństwa są tylko możliwe dlatego że jesteśmy w Chrystusie; w Synu Boga Ojca. Paweł wymienia te wszystkie błogosławieństwa zaczynając od wersetu czwartego a kończąc na czternastym. Przyjżyjmy się tym błogosławieństwom w locie orła; w og&oacute;lnym opisie tła listu.</p>
<p><img height="225" width="300" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/golgota.jpg" /></p>
<p><br /><br />w miłości, kt&oacute;ry nas przenaznaczył ku przysposobieniu za syn&oacute;w przez Jezusa Chrystusa dla siebie samego, według upodobania woli swojej, Ku chwale sławnej łaski swojej, kt&oacute;rą nas udarował w onym umiłowanym: W kt&oacute;rym mamy odkupienie przez krew jego, to jest odpuszczenie grzech&oacute;w, według bogactwa łaski jego, Kt&oacute;rą hojnie pokazał przeciwko nam we wszelkiej mądrości i roztropności. Oznajmiwszy nam tajemnicę woli swojej według upodobania swego, kt&oacute;re był postanowił w samym sobie; Aby w rozrządzeniu zupełności czas&oacute;w w jedno zgromadził wszystkie rzeczy w Chrystusie, i te, kt&oacute;re są na niebiesiech, i te, kt&oacute;re są na ziemi; W nim, m&oacute;wię, w kt&oacute;rymeśmy i do działu przypuszczeni, przenaznaczeni będąc według postanowienia tego, kt&oacute;ry sprawuje wszystko według rady woli swojej; Abyśmy my byli ku chwale sławy jego, kt&oacute;rzyśmy pierwej nadzieję mieli w Chrystusie, W kt&oacute;rym i wy nadzieję macie, usłyszawszy słowo prawdy, to jest Ewangieliję zbawienia waszego, przez kt&oacute;rą też uwierzywszy, jesteście zapieczętowani Duchem onym Świętym obiecanym, Kt&oacute;ry jest zadatkiem dziedzictwa naszego na wykupienie nabytej własności, ku chwale sławy jego.&nbsp;<br /><br />W Chrystusie jesteśmy przeznaczeni do synostwa, B&oacute;g chce mieć nas za swoich! W Chrystusie mamy odpuszczenie wszystkich naszych grzech&oacute;w przez krew (śmierć na krzyżu) w Chrystusie znamy Boże tajemnice; treść Ewangeli, a to wszystko aby B&oacute;g był uwielbiony a jako gwarancja że to wszystko się spełni B&oacute;g dał na swojego Ducha Świętego. W rozdziale 2:1 Paweł przechodzi do przeszłości. My umarliśmy w grzechach naszych i naśladowaliśmy księcia tego świata; szatana i byliśmy nieposluszni. Ale Chrystus jeszcze kiedy byłiśmy martwi ożywił nas! To jest dobra nowina, ponieważ stan człowieka przed regeneracją kt&oacute;rą ingeruje Duch Święty, człowiek poprostu jest trupem kt&oacute;ry nic nie potrafi uczynić! Martwi ludzie nie m&oacute;wią nie chodzą i nie odpowiadają na nasze pytania. Efezjan 2:8-10 poucza nas że to wszystko co B&oacute;g uczynił dla nas jest z łaski, a nie z naszych uczynk&oacute;w. My nie jesteśmy zbawieni przez dobre uczynki ale do dobrych uczynk&oacute;w.&nbsp;<br />Albowiem łaską jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, dar to Boży jest;&nbsp;<br />Nie z uczynk&oacute;w, aby się kto nie chlubił. Albowiem czynem jego jesteśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie ku uczynkom dobrym, kt&oacute;re przedtem B&oacute;g zgotował, abyśmy w nich chodzili.&nbsp;<br /><br />Jeśli m&oacute;głbym podsumować życie chrześcijańskie w jednym zdaniu to powiedziałbym tak: &bdquo;Całe życie Chrześcijańskie jest z łaski Boga Ojca, i ofiary zastępczej Syna oraz uświęcenia przez Ducha Świętego ku chwale Boga.&rdquo;&nbsp;</p>
<p><br />W 2:11 Paweł napomina Efezjan aby sobie przypomnieli że był czas kiedy nie znali Boga i byli daleko od życia wiecznego ale że wszystkie te błogosłowieństawa kt&oacute;re teraz mają są tylko możliwe przez śmierć Jezusa.</p>
<p><br />Dlatego że to wszystko jest prawdą Paweł m&oacute;wi w 4:1, &bdquo;Przeto postępujcie jak przystoi na powołanie wasze!&rdquo; Kiedyś byliśmy dziećmi gniewu ale teraz jesteśmy dziećmi światłości. (2:3,5:8). Kiedyś naśladowaliśmy szatana ale teraz naśladujemy Jezusa (2:2, 5:1)&nbsp;<br />W konkluzji, dlatego że mamy wszystkie błogosławieństwa w Chrystusie możliwe tylko z łaski a to źe kiedyś byliśmy martwi w grzechach a B&oacute;g nas ożywił powiniśmy postępować godnie bo B&oacute;g okazał nam ogromną łaske! Paweł napisał list do Efez&oacute;w ażeby przypomnieć im kim byli przedtem i co mieli (śmierć i piekło), kim są teraz obecnie w Chrystusie i co mają (wszelkie błogosławieństwo niebios) ażeby zmotywować ich do godnego postępowania według tego powołania kt&oacute;re teraz mają w Jezusie; motywacja do życia świętego. Bracia! B&oacute;g ukazał nam łaske nie postępujmy nieprzystojnie tak jakbyśmy byli dziećmi gniewu! To życie świata jest marnością i pustką , postępujmy przystojnie według powołania naszego! Jezus wykupił nas, kiedy byliśmy martwi w naszych grzechach On nas ożywił i oczyścił i wybaczył! Zamiast śmierci dał życie. Zamiast marności i bezcelowego życia dał cel; życie wieczne!</p>
<p>Postępujmy jak przystoi na powołanie nasze; ono jest święte. Jest to rzeczą niemożliwą aby spotkać Jezusa i niebyć przez niego zmienionym! Jeżeli podajesz się za Chrześcijanina postępuj jak przystoi na powołanie twoje!</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Existence of God</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/existence-of-god/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/existence-of-god/</guid>
  <pubDate>Mon, 20 Jul 2009 22:45:26 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>It has been attempted by many to prove the existence of God or try to make arguments against the existence of God. Frankly speaking there is so much literature out there on arguments for and against the existence of God that some might ask why another essay on this particular topic? Since I am a Christian I will be taking a Theistic point of view here yet I will start with the cons instead of the pros.&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><br />First question that comes to mind is: &ldquo;I have never seen or heard God so how can I know that He exists?&rdquo; Obviously this is a good question because as human beings we tend to use our 5 senses to see if something is true or not. I know that the coffee that I am drinking right now as I am writing this essay is hot because my senses are telling me that it is! When I take a sip of it my tongue feels warm and in just a few seconds my stomach receives a warm sensation, thus I know that the coffee is warm. Now what about God? Can I touch Him, see Him, and taste Him? Can I trust the Bible that it is telling me the truth about God? Let me stop here and ask ac series of other questions that will help answer that first question. How do I know that I had a great grandfather? Obviously he is dead now. He had a same name as me; Michał. So how do I know that I had a great grandfather? Well, my grandfather who is alive told me about him, he even has some pictures of him. This is just one question, let me ask another one: How do I know that George Washington existed? Well from history and the writings that we have left. I have never seen George Washington myself only read about him yet no one is going around saying that George Washington never existed. What about Homer who wrote the Iliad and the Odyssey? We only have a limited number of copies of his writings yet there are a humongous number of manuscripts (autographs) of the New Testament that talk about Jesus! So why do majority of people admit that George Washington existed yet they are so quick to deny Jesus&rsquo; existence? I believe that I had a great grandfather yet I have never seen him or heard him talk, yet I believe that he exited because my grandfather told me of him.&nbsp;</p>
<p><img height="273" width="185" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/existence-of-god.jpg" /></p>
<p><br />One must be theologically oriented when answering these questions because the God we are talking about is a Triune God; God the father, God the Son and God the Holy Spirit. God manifested Himself in God the Son when He took on flesh! God the Father is a Spirit and no one has seen the Father but the only begotten Son of the Father who is in the bosom of the Father has explained Him that is Jesus Christ. We know that Jesus existed because we have writings of Him in the New Testament as well as outside the New Testament by people such as Josephus the great Roman historian. So why are we so quick to deny the existence of God? The answer is simple; we are doing what God said we would do, that is deny God and hate him with all of our passion. All men are born in sin into this world hating God and acting like God haters because they know that they are evil and God is absolutely perfect and good. Actually &ldquo;good&rdquo; is the attribute of God, no one is good but God alone. The problem is with the human heart which is utterly depraved. Thus one cannot love God apart from God quickening the spirit of man back to life by the resurrection power of Jesus Christ who has accomplished eternal salvation for those who put their faith in Him alone, in His blood, through faith.&nbsp;<br />I have taken a rather simple route here, not very scientific, not very historically precise nor not even extremely deep in theological matters. Yet I believe that I have answered the question in depth, does God exist? Yes he does because he has revealed Himself in the person of Jesus Christ who is 100% God and 100% man. The question that remains to be asked is this: what will you do now with Jesus Christ now that you know that He is God and that He exists? Will you repent of your sins or will you continue in sin until you die because that&rsquo;s the work of sin; death. Where will you spent eternity in heaven or in hell? Please repent and believe in Jesus Christ, that&rsquo;s the only hope for this fallen world.</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Kim jest Jesus z Nazaretu?</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/kim-jest-jesus-z-nazaretu/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/kim-jest-jesus-z-nazaretu/</guid>
  <pubDate>Thu, 26 Feb 2009 21:02:13 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>W dzisiejszym środowisku, w kulturze 21 wieku możemy zauważyć obsesje z Jezusem. Jest on symbolem na koszulkach w lini ciuch&oacute;w, krzyż stał się uniwersalnym symbolem dla raper&oacute;w no i oczywiście nie ma jak &bdquo;dobry kawał&rdquo; na temat Jezusa szczeg&oacute;lnie to że narodził się z dziewicy; w takie bajki wieżą tylko &bdquo;małe dzieci.&rdquo; Fakt jest taki że Jego uczniowie natchnieni przez Ducha Świętego zostawili nam 27 ksiąg nowego testamentu na Jego temat. Z tego wszystkiego co zostawili nam Jego uczniowie możemy dojść do dwuch konkluzji; albo Jezus z Nazaretu był wariatem albo rzeczywiście tak jak m&oacute;wił jest Synem Bożym. Najlepszy opis życia Jezsua Chrystusa możemy znaleść w czterech opisach Jego życia i służby. W czterech księgach, jedna Ewangelia jest opisana według Mateusza, Marka, Łukasza i Jana. A więc przejćmy do życiorysu tego Jezusa z Nazaretu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/jesus-chrystologia.jpg" width="400" height="300" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kiedy otwieramy Ewangelie według Mateusza znajdujemy się w bardzo nudzocych pierwszych stronicach ponieważ Mateusz jako &bdquo;dobry Żyd&rdquo; rozpoczyna od rodowodu. Na co ten długi rodow&oacute;d? Mateusz miał jakiś cel, a tym celem było udowodnienie że Jezus jest Mesjaszem. Mesjasz jest to Żydowskie słowo kt&oacute;re znaczy &bdquo;namaszczony&rdquo; a jego Greckim odnośnikiem jest słowo kristos; co się po naszemu wykłada Chrystus. A więc z tego wiemy że Jezus nie miał na nazwisko Chrystus ale że poprostu był to jego tytuł jako zapowiedzianego Kr&oacute;la. Zadanie Mateusza w tym rodowodzie jest jednostronne; udowodnić że Jezus z Nazaretu jest obiecanym Mesjaszem. Jak wiadomo Mesjasz musi przynależeć do plemienia Judy z kt&oacute;rego pochodził kr&oacute;l Dawid kt&oacute;ry był symbolicznym &bdquo;typem&rdquo; nadchodzącego Mesjasza a więc tak jak Mateusz nam m&oacute;wi J&oacute;zef przybrany ojciec Jezusa należał do plemienia Judy bo był potomkiem Dawida (Mateusz 1:1-17) Następnie Mesjasz musiał narodzić się z dziewicy: &bdquo;Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna i nazwie go imieniem Immanuel.&rdquo; (Izajasz 7:14).&nbsp;<br /><br /><br />Oczywiście to proroctwo takrze się wypełniło: &bdquo; A z narodzeniem Jezusa Mesjasza było tak: Gdy matka jego Maria została zaręczona J&oacute;zefowi, okazało się że zanim się zeszli fizycznie, była w ciąży przez Ducha Świętego.&rdquo; (Mateusz 1:18). Następne proroctwo w Księdze Micheasza przepowiada że Mesjasz narodzi się w Betlejem, mieście Dawida: &bdquo;Ale ty Betlejem Efrata, najmniejszy z okręg&oacute;w judzkich, z ciebie Mi wyjdzie Ten kt&oacute;ry będzie władcą Izraela. Początki Jego od prawieku, od dni odwiecznych&rdquo; (Micheasza 5:1). A więc 3 najważniejsze proproctwa o Mesjaszu wypełniły się. Tego niedało się zaplanować na ludzki umysł, to musi być prawdą. Narodzony w Betlejem, z dziewicy i z plemienia Judy; oczywiste jest to że ręka Boża w tym tkwi. Psalm 22 oraz Izajasz 53 są takrze proroctwami na temat Mesjasza kt&oacute;re wypełnił Jezus. Ten rodow&oacute;d kt&oacute;ry podaje nam Mateusz jest drogocenny. W 70 A.D kiedy Tytus zniszczył Świątynię w Jeruzalem wszystkie rodowody były takrze zniszczone. Żadna inna kopia nie przetrwała jak tylko to co mamy w rodowodzie kt&oacute;ry spożądził dla nas Mateusz. Ten rodow&oacute;d udawadnia nam że Jezus jest z lini Dawida, plemienia Judy i jest prawowitym Mesjaszem. A więc kim Jest ten Jezus z Nazaretu? Jest Mesjaszem, zbawicielem świata ale czy to wszystko?&nbsp;<br /><br /><br /><br />Musimy pamiętać otym że Jezus według ciała był Żydem. Jego matka Maryja niestety nie była polką ale żyd&oacute;wką. Pragnę teraz przejść do Ewangeli Jana. Jan rozpoczyna swoją Ewangelię z bardzo radykalnym prologiem:<br />&bdquo;Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało a bez niego nic nie powstało co powstało. W Nim było życie a życie było światłością ludzi.&rdquo;&nbsp;<br />Jan świadczy tutaj o odwiecznym Bogu; Jezusie Chrystusie. Ten Jezus z Nazaretu nietylko jest Zbawicielem, Mesjaszem i Kr&oacute;lem ale jest Odwiecznym Bogiem przez kt&oacute;rego był stworzony wszechświat. W Greckim znaczeniu i myśleniu &bdquo;słowo&rdquo; to logos, uniewersalna moc kt&oacute;ra podtrzymuje wszechświat w całości. Jan używa Grecki koncept aby w ten spos&oacute;b pezekazać odwieczną prawde; Ewangelie o Jezusie. Musimy pamiętać że kiedy ludzie w pierwszym wieku czytali Ewangelię Jana to logos było na ich umyśle i podstawą Greckiej filozofi jest to że logos nigdy niemoże stać się człowiekiem i mieć kontaktu z ludzkością. Zanim rozwinę tą myśl dalej chciałbym nawiązać z Genesis 1:1 że B&oacute;g poprzez wypowiadanie sł&oacute;w stworzył wszechświat.&nbsp;<br /><br /><br />To takrze jest faktem że napoczątku Jezus był już z Bogiem Ojcem. Mamy tutaj koncept Tr&oacute;jcy Świętej; B&oacute;g jest w trzech osobach, każda osoba jest w pełni Bogiem, i jest tylko Jeden B&oacute;g. Jest to podstawowa doktryna Chrześcijaństwa; Tr&oacute;jca Świeta, B&oacute;g Jedyny w Tr&oacute;jcy prawdziwy. Jest to misterium w sensie że na ludzki umysł nie da się tego posiekać na cząsteczki lub oddzielić na neutrony lub protony jak to jest w Chemi jeśli chodzi o najmniejszą cząsteczke atom. Tr&oacute;jca Święta jest prawdą ale na ludzki umysł nie jest pojęta, jeśli potrafiłbym Ją dystynktownie wytłumaczyć to sam musiałbym być Bogiem a fakt jest że nim nie jestem. Ale teraz powracając do faktu że w Greckim myśleniu B&oacute;g niem&oacute;głby nigdy stać sie człowiekeim widzimy zaszokowanie w Ewangeli Jana 1:14, &bdquo; A Słowo (logos) stało się ciałem i zamieszkało między nami, i ujrzeliśmy chawałe Jego, chwałe jaką ma Jedyny Syn od Ojca, pełen łaski i prawdy.&rdquo; Dla Greka w pierwszym wieku to szok! B&oacute;g stał się człowiekiem! Chciałbym zasugerować że ci Gecy mają bardzo niski pogląd na B&oacute;stwo bo jeżeli B&oacute;g jest Bogiem to może w końcu robić wszystko co chce! A więc Jezus Odwieczny B&oacute;g stał się człowiekiem. Jezus Chrystus jest 100% Bogiem i 100% człowiekiem. Bez zmieniania swojej Boskości przybrał ludzkość aby nią nas ubłogosławić.&nbsp;<br /><br /><br /><br />Teraz przechodząc do faktu że Biblia jest prawdom&oacute;wna i że Ewangelia kt&oacute;rą mamy w czterech opisach przez czterech r&oacute;żnych autor&oacute;w jest prawdom&oacute;wna jest niezaprzeczalne! Jeżeli ktoś tak naprawde chciałby to wszystko wymyśleć o Jezusie to te cztery opisy byłyby przekopiowane słowo po słowie! Faktem że czterech autor&oacute;w widziało życie Jezusa w doskonałej jedności nie oznacza faktu że kiedy je opisywali każdy z nich miał coś do dodania od siebie. Dla przykładu Marek nie zaczyna od życiorysu ale odrazy zagłębia się do chrztu Jezsua w rzece Jordan. Łukasz i Mateusz opisują kazanie na g&oacute;rze lecz ich opis r&oacute;żni się minimalnie; nie jest to przekopiowanie słowa po słowie. Najprostrzym przykładem jest wypadek samochodowy. Kiedy pytamy się ludzi po wypadku co się stało każdy ma podobny opis z minimalnymi r&oacute;żnicami. Kierowca m&oacute;wi &bdquo;Ja jechałem 160 kilometr&oacute;w na godzine!&rdquo; Ale pasarzer m&oacute;wi, &bdquo;On jechał 164 kilometry na godzine.&rdquo; Czy ktoś kłamie w tej sytuacji? Prawdopodobnie nie, bliskość obydw&oacute;ch cyfr jest tak bliska że możemy zrozumieć że kierowca i pasarzer m&oacute;wią prawdę! A więc chodzi oto że jeżeli Marek, Mateusz, Łukasz i Jan by chcieli &bdquo;wymyśleć&rdquo; Jezusa z Nazaretu ich opisy prawdopodobnie by były identyczne!<br /><br /><br /><br />Następnym faktem że jedna Ewangelia według czterech r&oacute;żnych autor&oacute;w jest prawdom&oacute;wna jest to że Jan pokazuje nam pierwszy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej jako to że on przemienia wode w wino! Wode w wino? Co to za cud? Jeżeli ktoś chiałby to wymyśleć to pierwszym cudem by było wskrzeszenie umarłego albo przenieśienie g&oacute;ry jednym palcem albo chodzenie po wodzie ale przemienienie wody w wino? To musi być prawdą ponieważ Jan nie bał się reakcji krytyk&oacute;w, on porostu opisał to co widział na swoje oczy!&nbsp;<br /><br /><br /><br />A więc Jezus z Nazaretu jest obiecanym Mesjaszem, Kr&oacute;lem, Synem Bożym i On jest Bogiem, drugą osobą Tr&oacute;jcy Świętej; B&oacute;g Syn. W ostatnich dniach przed krucyfikcją Jezus głosił swoim uczniom że musi umrzeć ale że trzeciego dnia z martwych wstanie. Jezus nie był jakimś męczennikiem; on się poto narodził aby umrzeć na krzyżu za nasze grzechy a potem z martwychwstać! Jezus udowodnił fakt że jest Bogiem ponieważ zmartwychwstał; on pokonał śmierć!&nbsp;<br /><br /><br />Tylko dlatego że nigdy nie widziałeś Jezusa zatrzyma cię od tego aby w niego uwierzyć? Czy widziałeś kiedyś swojego pra-pra-pra dziadka? Napewno nie ale wierzysz w to że istniał? Czemu miałbyś zaprzeczyć faktom Pisma Świętego kt&oacute;re jest natchnione przez samego Boga?<br /><br /><br />Jezus jest Prawdą, On jest prawdziwym jedynym Bogiem, On jest obiecanym Mesjaszem ponieważ wypełnił Starotestamentowe proroctwa o Sobie. Ktokolwiek zawoła na imię Pańskie będzie zbawiony (Rzymian 10:13).</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>„Michał czy ty zmieniłeś wiarę?”</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/micha-czy-ty-zmienie-wiar/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/micha-czy-ty-zmienie-wiar/</guid>
  <pubDate>Wed, 18 Feb 2009 21:02:43 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[
<p><a style="text-decoration: none; color: #ca0000;" href="http://chrystologia.blogspot.com/2009/02/micha-czy-ty-zmienies-wiare.html">&bdquo;Michał czy ty zmieniłeś wiarę?&rdquo;</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&ldquo;Czy ty zmieniłeś wiare, już nie jesteś Katolikiem?&rdquo; To pytanie zadało mi wielu ludzi kiedy wyznałem że Jezus Chrystus jest moim Panem i że Biblia jest jedynym autorytetem dla Chrześcijanina. To pytanie nie było zadane tylko mi ale wielu innym ex-katolikom kt&oacute;rzy narodzili się na nowo. W tym artykule mam zamiar r&oacute;wnież poruszyć znaczenie frazy &bdquo;narodzić się na nowo.&rdquo; A więc zacznijmy od definicji słowa &bdquo;wiara&rdquo; co to jest wiara?</p>

<p><img src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/rosary.jpg" width="225" height="225" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Według Słowa Bożego &bdquo;wiara jest pewnością tego czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym czego nie widzimy&rdquo; (List do Hebrajczyk&oacute;w 11:1). &bdquo;Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć że On istnieje i że nagradza tych kt&oacute;rzy go szukają&rdquo; (List do Hebrajczyk&oacute;w 11:6). &bdquo;Jest jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest...&rdquo; (List do Efezjan 4:5). A więc teoretycznie i praktycznie m&oacute;wiąc ja nigdy nie zmieniłem wiary ponieważ nigdy jej nie posiadałem. Jak można coś zmienić jeżeli się tego nieposiada? Natomiast jeżeli chodzi o to że zmieniłem poglądy teologiczne na temat Boga i Chrześcijaństwa jako całość to wtedy bym się zgodził. Nie zmieniłem wiary bo nigdy jej nie miałem kiedy byłem w kościele Rzymsko-Katolickim. Faktem jest to że narodziłem się na nowo. Co to znaczy narodzić się na nowo?<br /><br /><br /><br />W Ewangeli Jana Jezus rozpoczyna głęboką konwersacje z jednym faryzeuszem o imieniu Nikodem. Jak nam wiadomo faryzeusze byli bardzo religijni i bardzo dobrze znali Prawo Mojrzeszowe (Torah) Prorok&oacute;w (Navim) oraz Pisma (Katavim, literatura poetycka: Psalmy dla przykładu). A więc Jezus m&oacute;wi Nikodemowi w Ewangeli Jana 3:3: &bdquo;Odpowiadając Jezus rzekł mu: Prawdę, prawdę m&oacute;wię ci: jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Kr&oacute;lestwa Bożego.&rdquo; Oczywiście Jezus nie m&oacute;wił tutaj o fizycznym porodzie ale duchowym. Jest to obietnica z Jeremiasza 31:34, &rdquo;Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. Nie jak przymierze, kt&oacute;re zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą - wyrocznia Pana. Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden m&oacute;wiąc do drugiego: "Poznajcie Pana!"&nbsp;<br /><br /><br />Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie- wyrocznia Pana, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał" oraz Ezechiela 36:24-27, &bdquo;Zabiorę was spośr&oacute;d lud&oacute;w, zbiorę was ze wszystkich kraj&oacute;w i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożk&oacute;w. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakaz&oacute;w i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali.&rdquo;&nbsp;<br />A więc jak widzimy Jezusowi chodziło o Duchowe narodziny, dalej Jezus m&oacute;wi nam że: &bdquo;Co się narodziło z ciała ciałem jest, a co się narodziło z Ducha duchem jest&rdquo;, chodzi o Ducha Świętego. A więc fakt że m&oacute;wię że się na nowo narodziłem nie jest moją zasługą lub czymś co ja zrobiłem ale jest to wyłącznie objawem Bożej łaski na kt&oacute;rą nie zasłużyłem. A więc ja wiary nie zmieniłem ale wiare zyskałem w Jezusa Chrsytusa bo On mi ją dał (Efezjan 2:8-10) a zmieniłem denominację ze względu na poglądy teologiczne. Aby streścić sprawe chcę odrazu powiedzieć że nie zgadzam się z Kościołem Rzymsko-Katolickim poniewarz nie jest on wierny Słowu Bożemu i ustanawia swoje nakazy ustanowione przez ludzi.&nbsp;<br /><br /><br />Największym kłamstwem jest to że my musimy pracować na zbawienie i nigdy niemożemy być pewni zbawienia a jeśli jesteśmy pewni to popełniamy grzech zwany pychą. &bdquo;Ale bowiem tak B&oacute;g umiłował świat że Syna swego Jednorodzonego dał że ktokolwiek w niego uwierzy nie zginie ale życie wieczne będzie miał&rdquo; (Jan 3:16). Jezus nas upewnia jeżeli w niego wierzymy to mamy życie wieczne! Po drugie nigdzie w Bibli nie znajdziecie Mari jako pośrednika bo pisze w I Tymoteusza 2:5, &bdquo;Albowiem jest Jeden B&oacute;g, Jeden też Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.&rdquo; Po trzecie nigdy nieznajdziecie niemowląt kt&oacute;re były ochrzczone ale tylko ludzi kt&oacute;rzy zmysłowo i duchowo uwierzyli w Jezusa, wiara najpierw (Ewangelia Marka 16:16) a potem chrzest kt&oacute;ry jest dobrym świadectwem przed wsp&oacute;lnotą chrześcijan a nie sakramentem zbawczym, I Piotra 3:21-22, &bdquo;Teraz r&oacute;wnież zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zwr&oacute;coną do Boga prośbę o dobre sumienie, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. On jest po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, gdzie poddani Mu zostali Aniołowie i Władze, i Moce.&rdquo;&nbsp;<br /><br /><br /><br />Ja nigdy nie zmieniłem wiary jedynie zyskałem wiare w Boga! Zmieniłem doktryne, teologie na temat Boga, funkcji w kościele oraz w jaki spos&oacute;b człowiek zostaje zbawiony, na ten temat powiem nam List do Rzymian 3:20-31: &bdquo;jako że z uczynk&oacute;w Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu. Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Prorok&oacute;w. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, kt&oacute;rzy wierzą. Bo nie ma tu r&oacute;żnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie kt&oacute;re jest w Chrystusie Jezusie.Jego to ustanowił B&oacute;g narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Chciał przez to okazać, że sprawiedliwość Jego względem grzech&oacute;w popełnionych dawniej - za dni cierpliwości Bożej - wyrażała się w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość, i [aby pokazać], że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, kt&oacute;ry wierzy w Jezusa. Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona! Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynk&oacute;w? Nie, przez prawo wiary. Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakaz&oacute;w Prawa. Bo czyż B&oacute;g jest Bogiem jedynie Żyd&oacute;w? Czy nie r&oacute;wnież i pogan? Zapewne r&oacute;wnież i pogan. Przecież jeden jest tylko B&oacute;g, kt&oacute;ry usprawiedliwia obrzezanego dzięki wierze, a nieobrzezanego - przez wiarę. Czy więc przez wiarę obalamy Prawo? Żadną miarą! Tylko Prawo właściwie ustawiamy przez wiarę.&rdquo;&nbsp;<br /><br /><br /><br />Ja nie zmieniłem wiary ale zyskałem niezniszczalną wiarę w Żywego i Prawdziwego Boga; Jezusa Chrystusa, ty też morzeć mieć życie wieczne, wyznaj swoje grzechy i zawołaj do Jezusa On wykonał prawo dla ciebie, B&oacute;g patrzy tylko na Jezusa i Jego ofiare i tych kt&oacute;rzy pokładają swoją wiare tylko w Jezusie. Jeżeli nie pokładasz wiary swej w Jezusie to nie masz życia. Jeżeli pokładasz wiare w Jezusie i twoje postępowanie to pokazuje przez owoc Ducha Świętego to masz życie wieczne. Nie trać życia, zawołaj do Jezusa teraz! On na krzyżu dokonał wiecznego odkupienia za nasze grzechy!</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Nie Marnuj Swojego Źycia</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/nie-marnuj-swojego-ycia/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/nie-marnuj-swojego-ycia/</guid>
  <pubDate>Sun, 01 Feb 2009 22:50:06 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>Wielu znas idzie przez to życia bez pojęcia ani żadnej głębokiej analizy faktu że kiedyś umrzemy. Idziemy poprzez to życie jakbyśmy byli nieśmiertelini! Prawdą jest to że kiedy jesteśmy w kwiecie młodości to wtedy najbardziej zapominamy o śmierci i żyjemy dla danego dnia spoglądając przed siebie z pewnością błogiej przyszłości.&nbsp;<br /><br /><br />Pod koniec ubiegłego roku złapała mnie straszna grypa. Leżałem w łuszku przez p&oacute;łtora tygodnia a drugie p&oacute;łtora kurowałem się bo goronczka niechciała mnie opuścić. Najgorsze było to że nic nie mogłem zrobić; byłem bezradny! Ten sam gość co potrafił ostro pakować na siłowni i latać za piłkoł teraz znalazł się w systuacji bez wyjścia. Kiedy tak leżałem na tym łuszku myślałem wiele na temat Boga, życia i śmierci. Mamy powiedzenie &bdquo;kiedy trwoga to do Boga&rdquo; zjednej strony jest to dobre ale nie powinno być to kierującym motywem aby tylko dlatego szukać Boga, on nie jest Dżinem w butelce ktury odpowiada na każdą naszą zachcianke ale raczej suwerynnym władcą nad kr&oacute;lami ziemi i On jest na niebiosach i robi wszystko to co zechce (Psalm 115:3, 135:6).&nbsp;<br /><img height="337" width="510" src="http://media.monkserve.com/EKK/4272/czas--nie-marnuj-zycia.jpg" /><br /><br />A więc pierwszą rzeczą kturą rozważałem było to że my jako ludzie umieramy bo jesteśmy grzesznikami (Rzymian 5:12). Ten obecny świat w kt&oacute;rym żyjemy jest upadły, dysfunkcjonalny i poprostu beznadziejny sam w sobie. Ludzie podchodzą do tego życia wtaki spos&oacute;b jak by ono samo w sobie było normalne! Jest to przyjęte że umieramy bo tak jest, chorujemy bo tak porostu jest, ludzie się mordują, upijają, gwałcą bo poprostu już tak jest. Oczywiście że uważamy te rzeczy za zbrodnie lecz pomimo wielu zabespieczeń i tak wiemy że tak porostu &bdquo;musi&rdquo; być.&nbsp;<br /><br /><br /><br />Jeśli tylko zaczelibyśmy czytać Biblie to wtedy zauważylibyśmy że ona m&oacute;wi na ten temat; o ludzkim upadku w ogrodzie Eden (Genesis 3) o pysze ludzkości (Genesis 11, 12) o uniwersalnym zepsuciu ludzkości (Genesis 6:5, 8:21) o Bożej obietnicy Mesjasza (Genesis 3:15, Izajasz 7:14, 53) i o wypełnieniu Bożej obietnicy (Jan 3:16, Jan 5:39, Rzymian 3:21-25). Wgruncie rzeczy chodzi oto że Jezus Chrystus jest jedyną nadzieją dla tego świata. Nie jakiś nowy prezydent albo &bdquo;superhero&rdquo; ale prawdziwy żywy B&oacute;g kt&oacute;ry pokonał śmierć idał nam życie wieczne. Enrique Iglesias śpiewał: &bdquo;I can be your hero babe&rdquo; (mogę być twoim bohaterem kochanie), tak możesz być moim bohaterem jeśli zmartwychwstałeś!&nbsp;<br /><br /><br />Wpierw musi nastąpić zmiana myślenia; już nie kocham grzechu, obrzydł mi! Już więcej nie jestem niewolnikiem grzechu ale stałem się niewolnikiem sprawiedliwości. Następuje zmiana w naszym życiu oraz zachowaniu, jest to praca Ducha Świętego (Dzieje Apostolskie 11:18). Jeśli wyznamy Jezusa że jest naszym Panem on nas wtedy zbawi, musi być zmaina w naszym życiu i nowa miłość dla Kr&oacute;la kr&oacute;l&oacute;w i Pana Pan&oacute;w (Rzymian 10:9-11).&nbsp;<br /><br /><br />Pewien ateista napisał list do bardzo znanego Ewangelisty naszego wieku wmniej więcej takiej treści: &bdquo;Jeżeli to co pan głosi jest prawdą i jeżeli ja bym był Chrześcijaninem przekonanym o tej Prawdzie (Jezus) to natychmiast sprzedał bym to wszystko co mam i zaczą bym głosić Słowo Boże! Jeżeli jest życie wieczne po śmierci to całkowicie oddaje się natychmiast Jezusowi i już więcej nie żyję dla siebie ale dla Jezusa.&rdquo; Są to słowa wypowiedziane przez ateiste! Ten człowiek zrozumiał wartość życia wiecznego i przeliczył koszt; oczywiście on nie wierzy w Jezusa ale powiada &bdquo;gdyby&rdquo; wierzył w Jezusa to tak by postąpił!<br /><br /><br /><br />Kimkolwiej jesteś, jeżeli nieznasz Jezusa to błagam cię upamiętaj się odwr&oacute;ć się od grzechu i zawołaj na Jezusa, on umarł na krzyżu za twoje grzechy i zmartwychwstał po to aby ci pokazać że on jedynie pokonał śmierć! Jeżeli jesteś Chrześcijaninem to proszę cie, nie trać swego życia! Jest ono takie krutkie! Żyj na całego dla Jezusa. Tylko on może całkowicie cię zaspokoić (Psalm 16:11) bo jesteś dla niego stworzony (I Koryntian 8:6, Izajasz 43:7). Oddaj się Jezusowi nie trać życia bo czeka cię życie wieczne a ten świat w kt&oacute;rym żyjemy w tym momencie kiedy to czytzsz przemija a ty umierasz! Tylko w Jezusie jest życie bo niema innego imienia danego ludziom poprzez kt&oacute;re mają być zbawieni (Dzieje Apostolskie 4:12). Osobiście zakosztowałem &bdquo;delicje&rdquo; tego świata (alkochol, narkotyki, imprezki, pieniądze, znajomości i ciepło kobiecych ust) lecz dalej byłem pusty i nadal szukałem większej rozkoszy i eufori (fazy).&nbsp;<br /><br />Kiedy jednak poszłem za Jezusem to wszystko inne stało się smrodem dla mnie bo tak jak samoch&oacute;d funkcjonuje prawidłowo na paliwie tak i my jako ludzie funkcjonujemy prawidłowo w związku z naszym stw&oacute;rcą; Jezusem! (I Koryntian 8:6, Izajasz 43:7, Kolosan 1:16, Efezjan 1:5).</p>]]></description>
</item>
<item>
  <title>Przypominam wam Ewangelie, część 1</title>
  <link>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/przypominam-wam-ewangelie-cz-1/</link>
  <guid>http://www.poloniazjezusem.com/nasz-blog/przypominam-wam-ewangelie-cz-1/</guid>
  <pubDate>Thu, 15 Jan 2009 23:26:27 GMT</pubDate>
  <description><![CDATA[<p>M&oacute;j pow&oacute;d na przypomnienie dobrej nowiny jest taki że jeżeli Apostoł Paweł uważał za konieczność powt&oacute;rzenia ewangelii Koryntianom kt&oacute;rzy już ją słyszeli to tym bardziej w dniu dzisiejszym kiedy dobra nowina staje się powieszchowna, przekręcana i niezrozumiana. Żyjemy w humanistycznym świecie gdzie prawda staje się zmienna a nie absolutna. Każdy ma swoją własną prawde gdzie każda idea lub pogląd są prawdą dla tej poszczeg&oacute;lnej osoby. Ale jeżeli prawda jest absolutna i niezmienna wnet musi logicznie istnieć tylko jedna prawda! Oczywiście kiedy nasz humanistyczny świat wmawia nam że nie ma absolutnych prawd, to samo to zeznanie tego pokazuje nam że mają problem ze swoją filozofią, bo samo zeznanie &ldquo;nie ma absolutnych prawd&rdquo; jest absolutnym zeznaniem! A więc co chcę przez to powiedzieć? W istocie chodzi tutaj o absolutną prawdę kt&oacute;rą jest Ewangelia Jezusa Chrystusa a kt&oacute;ra w dniu dzisiejszym bywa przekręcana, fałszowana i zmniejszana przez tych kt&oacute;rzy ją głoszą ponieważ nie znają Boga i Jego mocy!&nbsp;<br /><br /><br />Kiedy Paweł przyszedł do Koryntu powiedział tak w I Koryntian drugim rozdziale i drugim wierszu: &ldquo;Albowiem uznałem za włwściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego.&rdquo; Pozw&oacute;lcie że rozpocznę od podstaw jakie Paweł miał na przypomnienie Ewangelii Koryntianom. Widzicie setnem sprawy było to że Koryntianie obfitowali we wszelkie dary Ducha Świętego i byli tak zafascynowani tym darem że zapomnieli o dawcy kt&oacute;rym jest Wszechmocny B&oacute;g! Koryntianie byli przyzwyczajeni do zewnętrznych manifestacji takich jak dary Ducha Świętego a także wspaniałych oratorskich kazań &ldquo;super-apostoł&oacute;w&rdquo; kt&oacute;rzy według Koryntian przewyższali Pawła pod każdym względem. Ci typowi &ldquo;handlarze słowa&rdquo; kwalifikowali się do ludzi kt&oacute;rzy przez piękne lecz powieszchowne i pr&oacute;żne kazania potrafili kontrolować swoich słuchaczy a ci &bdquo;słuchacze&rdquo; im ufali nawet jeśli mieli być policzkowani przez tych &ldquo;handlarzy słowa.&rdquo; Paweł natomiast świadczy że wszystko to co on czyni jest poto aby chrześcijanie w Koryncie mieli radość w Panu Jezsusie Chrystusie. Paweł nie jest handlarzem ale wiernym niewolnikiem Jezusa Chrystusa, nie szuka swojej chwały ale tego kt&oacute;ry go posłał. Ostateczną prawdą kt&oacute;rą Paweł przedstawiał Koryntianom to sam Pan Jezus Chrystus, &ldquo;ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie kt&oacute;ry stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem i odkupieniem, aby jak napisano: Kto się chlubi, w Panu się chlubi.&rdquo;&nbsp;<br /><br /><br />Chrześcijaństwo to nie jest bazowanie na emocjach lub doświadczeniach duchowych. Nie jest to system religijny z jedną specyficzną rasą jak Islam gdzie Koran nie może być tłumaczony na inne języki ale musi być w formie orginalnej a miejsce pielgrzymek jest wyłącznie w obrembie jednego kontynentu. Nie jest to ludzki wymysł lub filozofia. Nie jest to psychologia aby poprawić twoje życie abyś potrafił rozmawiać z żoną i umiał się niemartwić. Nie jest to system &ldquo;dobrych uczynk&oacute;w&rdquo; poprzez kt&oacute;ry osiągasz zbawienie ani pogląd stoik&oacute;w &ldquo;bo tutaj jest jak jest poprostu.&rdquo; Chrześcijaństwo krąży woku centarlnej osoby; Jezus Chrystus. Po pierwsze, Chrześcijajństwo jest Chrystologiczne. Nie głoszę wam siebie ale Jezusa Chrystusa, Pana pan&oacute;w i Kr&oacute;la kr&oacute;l&oacute;w. Jest on początkiem i końcem. Przez niego i dla niego wszystko było stworzone, jest On odblaskiem i odbiciem Bożego charakteru. W Nim cieleśnie zamieszkuje pełnia Boskości. Jest on Panem i Kr&oacute;lem wiek&oacute;w, nieśmiertelny i wieczny B&oacute;g kt&oacute;ry czyni wszystko na swoją chwałę! &ldquo;O głębokości bogactwa i mądrości, I poznania Boga! Jakże niezbadane są wyroki jego I nie wyśledzone drogi jego! Bo kt&oacute;ż poznał myśl Pana? Albo kt&oacute;ż był doradcą jego? Albo kt&oacute;ż wpierw dał mu coś, aby za to otrzymać odpłatę? Albowiem z niego I przez niego I ku niemu jest wszystko; jemu niech będzie chwała na wieki. Amen.&rdquo; A więc teraz pozw&oacute;lcie że ze względu na Boże miłosierdzie przypomnę wam Ewangelię odwiecznego Boga, lecz zanim dojdziemy do Ewangeli rozpocznę od podstaw; grzech.</p>]]></description>
</item>
</channel>
</rss>
